Bazująca na przeglądarce Mosaic aplikacja była swego czasu niepodzielnym królem przeglądarek internetowym. Do tego stopnia, że ikonka IE była dla wielu synonimem internetu. Produkt Microsoftu, który - jak przypomina Stan Schroeder z Mashable - od wersji 3.0 integrowana była z kolejnymi wydaniami Windowsa, po wyeliminowaniu z rynku Netscape Navigatora, nie miała liczącej się konkurencji aż do 2004 roku. Wtedy narodził się Firefox.
Na początku dekady IE panował niepodzielnie, w latach 2000-2007 posiadając ponad 80 procent globalnego rynku. Od 2002 do 2004 roku z produktu Microsoftu korzystało przeszło 90 procent internautów na świecie. Od 2004 roku udział ten systematycznie spada. W dużej mierze winny jest Internet Explorer 6, obecny na rynku od 2001 i okrzyknięty najbardziej dziurawą przeglądarką wszech czasów.

Aby odwieść od niej użytkowników w czerwcu organizowany był nawet jej oficjalny pogrzeb. Mimo tego, wciąż z Misia Szóstego korzysta - jak podaje NetMarketShare - prawie 17 procent internautów na świecie. W Polsce - wedlug danych Ranking.pl - odsetek użytkowników IE6 wciąż przekracza 4 procent.
Na świecie rodzina przeglądarek IE wciąż dominuje. Używa ich niemal dwie trzecie internautów. Wynik drugiej grupy - Firefoxa - jest przeszło dwuipółkrotnie gorszy.

Polscy internauci pod tym względem mają zdecydowanie inne preferencje. Odkąd na początku ubiegłego roku Firefox wyprzedził IE, palmy pierwszeństwa nie oddał. Od ponad roku przewaga FF oscyluje wokół 20 punktów procentowych.

W Polsce na popularność nowych wydań Internet Explorera na razie nie przekładają się światowe trendy. Nawet wspierane przez intensywną kampanię reklamową. Być może sytuację zmieni nadchodząca wersja Internet Explorer 9, której pierwsza beta pojawić się ma już 15 września.
Zobacz co piszą na Flakerze: interaktywnie
Dodaj komentarz
Podobne tematy