ICANN przegłosował zmianę, która pozwala tworzyć końcówki z nazwą korporacji - na przykład .apple, .bmw, .nike, .adidas. Ale to nie wszystko, bowiem możliwe będzie również utworzenie domen .beer, .love, .warszawa, .london. Zmiana wejdzie w życie w 2012 roku. Jaki będzie miała wpływ na polskich przedsiębiorców? Jakie są perspektywy dla końcówki .com w obliczu tak dużej zmiany? O zdanie zapytaliśmy polskich ekspertów.
Daniel Dryzek, inwestor domenowy
Dla Polaków nowe domeny nie wpłyną praktycznie w żaden sposób na wybór nazw dla serwisów. Nowe rozszerzenia będą w większości po angielsku. Domena .pl jest u nas liderem i tak zostanie jeszcze długo. Być może już zawsze.
Podobnie domena .com nie jest zagrożona w skali globalnej. Ciężko będzie zagrozić 20 lat promocji dot com.
Co nie oznacza, że niektóre nowe domeny nie maja miejsca na rynku. Internet sie rozwija, wiec popyt na domeny tez. Myślę jednak, ze tylko niewielki odsetek odniesie sukces.
Korporacje mogą chcieć wykorzystać nowe domeny do promocji i na pewno część skorzysta z tej możliwości. Dla większości dużych firm kilkaset tysięcy dolarów to niewielki wydatek za swoje własne rozszerzenie domenowe.
Marcin Zmaczyński, kierownik produktu domeny, Home.pl
Decyzja zarządu ICANN jaka zapadła na ostatnim spotkaniu w Singapurze, jest zwieńczeniem 6 lat prac ICANN nad rozwojem idei nowych rozszerzeń.
Jest to decyzja bez wątpienia brzemienna w skutkach a jej rzeczywisty wpływ na rozwój internetu będzie widoczny za kilka lat. Trudno mieć zupełną pewność, jak bardzo zmieni to świat domen, w momencie gdy każda firma dysponująca odpowiednim kapitałem, będzie mogła stworzyć domenę najwyższego poziomu ze swoim brandem.
Na pewno jest to idealne rozwiązanie dla dużych firm i koncernów, które już teraz zapewniają, że zamierzają się ubiegać o takie rozszerzenia (np. Canon). Z drugiej strony na pewno za jakiś czas pojawi się cała masa nowych rozszerzeń tematycznych, którym oprócz kilku przypadków, nie wróżę wielkiego sukcesu. Będą wielcy wygrani i przegrani, a rynek i siła nabywcza zweryfikuje wszystko. Dużym sukcesem mogą się okazać domeny geolokalizacyjne z nazwami największych miast np. .NYC .berlin .paris itp
Wbrew pozorom nowe rozszerzenie tylko wzmocnią wartość domeny .com i domen ccTLD typu .pl, które są domenami stabilnymi i tzw "google friendly". Najbardziej zaciekła walka rozegra się pomiędzy nowymi rozszerzeniami, ale nie wypłynie znacząco na już obecne rozszerzenia które, znalazły swoje miejsce na rynku.
Nie rozumiem też kwestii odniesienia nTLD wyłącznie do "wielkich" korporacji. A domeny geograficzne (miasta) oraz domeny generyczne??? Przecież takie aplikacje będą stanowiły zapewne kilkadziesiąt procent, może nawet połowę wszystkich.
W końcu ktoś kto płaci dużo więcej za domenę, na pewno nie postawi na niej spamowej farmy linków albo jakiegoś precla.
Podobnie jak rzecz ma się (prawdopodobnie) z serwerami dedykowanymi. Wiadomo, że jeśli ktoś płaci dużo za takie rozwiązania, musi mieć wartościową dla użytkowników stronę.
Dodaj komentarz
Podobne tematy