Ledwie dwa dni po zablokowaniu forum w serwisach Ringier Axel Springer, na podobny krok zdecydowało się Wprost. Serwisy Wprost.pl i Wprost24.pl funkcjonują obecnie bez komentarzy. Wydawca zapewnia, że zablokowanie możliwości wypowiadania się ma być protestem przeciwko chamstwu w sieci.
Ale nie tylko, bowiem po tym, jak Radosław Sikorski złożył doniesienie do prokuratury w sprawie obraźliwych komentarzy, inne portale również bardziej dbają o jakość wypowiedzi internautów.
- Nie zaprzeczamy, również taki był powód zablokowania forum - przyznaje Anna Pawłowska-Pojawa, PR manager Platformy Mediowej Point Group.
W oficjalnym komunikacie jednak wydawca mówi o walce z chamstwem w sieci.
- To, co się dzieje na forach internetowych, nie różni się specjalnie od tego co się dzieje na stadionach. Jeżeli nadal będziemy przymykać na to oko, liczba negatywnych komentarzy będzie rosła, a powszechne przyzwolenie na chamstwo będzie powodowało, że niektórzy internauci nie będą mieli poczucia istnienia jakichkolwiek granic - skomentował Michał M. Lisiecki, prezes AWR Wprost, wydawcy tygodnika.
Wprost chce wprowadzić w system moderacji komentarzy - zanim takowy zostanie opublikowany, będzie musiał przejść weryfikację. Do momentu uruchomienia systemu, forum będzie zablokowane. Póki co nie znamy konkretnych dat.
Lawinę blokad spowodował pozew Radosława Sikorskiego, który zarzuca Ringier Axel Springer oraz Pulsowi Biznesu publikowanie pod artykułami antysemickich komentarzy pod adresem jego i jego żony. Sprawą już zajmuje się prokuratura, a wydawnictwa przeprosiły ministra. Od poniedziałku internauci nie mogą komentować tekstów we wszystkich serwisach Springera, w tym także na Sports.pl i KomputerSwiat.pl.
Puls Biznesu, zamieszczając przeprosiny na swojej stronie, przyznał jednocześnie, że moderuje komentarze, jednak w tym przypadku system okazał się dziurawy.
"Jednocześnie staramy się sami moderować nasze forum. Niestety, system w niektórych przypadkach okazał się nieszczelny. Mając to na uwadze, wprowadziliśmy w marcu konieczność rejestracji komentatorów. Efektem jest spadek liczby wpisów, ale i wyższy poziom dyskusji. Mam nadzieję, że będzie on nadal wzrastał." - czytamy w oświadczeniu Przemysława Barankiewicza, redaktora naczelnego gazety.
- Przepis ustawy wyraźnie mówi, że usługodawca nie ma obowiązku wstępnego sprawdzania danych dostarczanych przez użytkowników pod kątem ich bezprawności. A zatem administrator forum nie musi wdrażać żadnych mechanizmów filtrujących treści czy innych zasad moderacji. Wszystko, co powinien uczynić, to udostępnić adres poczty elektronicznej do przyjmowania tego rodzaju zgłoszeń oraz je sprawnie i szybko obsługiwać – mówi Olgierd Rudak, prawnik Money.pl.
Jak skończy się walka z "chamstwem w sieci"? Być może podobnie jak wojna, którą w 2009 roku rozpętał Jacek Żakowski, publikując w Polityce felieton właśnie o obraźliwych, anonimowych komentarzach zamieszczanych w internecie.
Temat wraca i wydaje się, że zablokowanie komentarzy to pierwszy tak radykalny krok polskich wydawców.
internet jest i mam nadzieje, że zostanie wolny :)
Bo jak inaczej? Jestem wolna - czy mogę "gwizdnąć" komuś portfel? Czy mogę go uderzyć? i konsekwentnie - czy mogę mu ubliżać???
Odpowiedzi są oczywiste: NIE!!! I nie ma to nic wspólnego z cenzurą... Raczej z kulturą (osobistą!).
Dziękuję za uwagę :)
Dodaj komentarz
Podobne tematy