Choć w ciągu roku skala piractwa w Polsce - jak szacują autorzy raportu Global Piracy Study 2010, zrealizowanego przez firmę IDC na zlecenie BSA - spadła zaledwie o 2 punkty procentowe, to jest to najlepszy wynik od pięciu lat. Nadal jednak na komputerach w Polsce działa więcej programów pirackich, niż tych legalnych.

Jest to sygnał, że zaczyna być lepiej. W ciągu ostatnich lat tendencja ograniczania piractwa rzeczywiście miała miejsce, natomiast były to niewielkie postępy. W tej chwili mamy do czynienia z pewnym ożywieniem - komentuje Krzysztof Janiszewski z Microsoftu. - Mam wrażenie, że powoli zaczyna rosnąć świadomość społeczeństwa. Świadomość konsekwencji i to nie tylko prawnych ale również technologicznych. Bo oprogramowanie pozyskiwane z niewiadomego tak naprawdę źródła obarczone jest dużym ryzykiem w postaci kodów aplikacji, których nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby mieć na swoim komputerze.
Powodów do dumy wciąż jednak nie mamy. Wśród krajów Unii Europejskiej plasujemy się na piątym od końca miejscu, pod względem legalności oprogramowania na naszych kopmuterach. Gorzej wypadły jedynie:
- Bułgaria (67 procent),
- Rumunia (65 procent),
- Grecja (58 procent),
- Łotwa (56 procent).
Globalne bastiony piractwa - Gruzja, Zimbabwe i Mołdawia - osiągają jednak wskaźnik z punktu widzenia Unii Europejskiej niewyobrażalny. W tych krajach mniej niż jeden na dziesięć programów można uznać za legalny. Dla odmiany w Stanach Zjednoczonych, Japonii i Luksemburgu tropiciele piratów pracy mają najmniej. W USA odsetek nielegalnych programów stanowi 20 procent. W dwóch pozostałych krajach - po 21.
W skali świata - badanie objęło 111 krajów - problem piractwa wcale nie maleje. Wręcz przeciwnie. Piraci opanowali już 43 procent rynku. To o 2 punkty więcej niż przed rokiem. I to pomimo tego, że w 54 krajach poziom piractwa spadł, a do góry poszedł jedynie w dziewiętnastu.
Wynika to z bardzo dynamicznego rozwoju na trzech zasadniczych rynkach Brazylii, Indiach i w Chinach - tłumaczy ten fenomen Bartłomiej Witucki, koordynator i rzecznik BSA w Polsce. Biorąc pod uwagę pańśtwa BRIC analitycy szacują, że wartość rynku w tych krajach jest równa wartości rynku oprogramowania w Stanach Zjednoczonych.
Dodaj komentarz
Podobne tematy