Na stronie Super-Pharm nie można już znaleźć oferty dotyczącej leków czy produktów sprzedawanych w aptece. To dość radykalny krok. Znowelizowana ustawa mówi bowiem, że apteka może mieć swój odpowiednik w internecie, jednak zakazana jest jakakolwiek reklama. Prezes sieci Super-Pharm, w rozmowie z Manager.Money.pl zapewnia jednak, że według ekspertyz prawników, mógłby się pojawić problem ze stroną www.
- Każda apteka internetowa musi mieć swój odpowiednik w rzeczywistości. Dlatego wszystkie wirtualne apteki pokazujące produkty i ich ceny stanowią reklamę działalności apteki - mówi Artur Dżagarow. - Jeśli czytać prawo wprost, zniknąć musi każda reklama nawiązująca do działalności aptecznej. Apteki mogą teraz informować tylko o godzinach otwarcia i swoim adresie. Niektórzy prawnicy twierdzą, że nawet podawanie numeru telefonu nie wchodzi w grę.
W sieci wciąż działa sporo aptek, które po zmianie prawa nie zmieniły swojej strony internetowej. Są jednak też witryny, które zakończyły działalność. Na przykład Apteo.pl, która nie miała swojego stacjonarnego odpowiednika.
- Jest to kolejne bardzo mocne ograniczenie możliwości biznesowych takiego podmiotu. Oczywiście apteki będą nadal sprzedawały online ale my podjęliśmy decyzję, że tego typu ograniczenie sprawia, że handlowanie lekami w sieci zaczyna być mało opłacalne. Nie chcę czekać na kolejne zmiany i dowiedzieć się, że finałowo apteka może tylko informować o godzinach otwarcia i numerze pozwolenia - mówi Artur Kurasiński, współwłaściciel apteo.pl, kierującej obecnie do sklepu ZapachRozy.pl. - Nie rozważałem innego rozwiązania, ponieważ problem polega na konstrukcji prawnej. Sprzedaż w internecie realizowana jest poprzez realną aptekę. Właściciel apteki nie będzie nadstawiał karku w zamian za małe zyski płynące ze sprzedaży online. Nie mamy własnej apteki i nie planujemy jej mieć, w związku z tym musimy dostosować się do postanowień naszego partnera.
Zamknięcie apteki to jednak najbardziej drastyczna opcja. Bo tego typu sklepy w sieci mogą funkcjonować, choć z pewnymi obostrzeniami.
- Nie będzie można na przykład publikować katalogów cenowych i stosować haseł "u nas najtaniej" - wyjaśnia Zofia Ulz, Główny Inspektor Farmaceutyczny. - Zakazana będzie działalność zachęcająca do kupowania tylko w tej, a nie w innej aptece. Pozostała działalność jest dopuszczalna, czyli sprzedawanie leków OTC, bez przepisu lekarza. I tutaj nic się nie zmieniło.
Funkcjonować będą mogły również apteki na Allegro.
- Nowa ustawa nie wpływa w żaden sposób na model funkcjonowania aptek w serwisie Allegro. Interpretacje nowych przepisów są różne. W przypadku sprzedaży leków bez recepty na Allegro nie przewidujemy żadnego dodatkowego nadzoru w związku z nową ustawą - wyjaśnia Magdalena Krukowska, rzecznik prasowy Allegro.
Obecnie w serwisie, w kategorii "Leki bez recepty", funkcjonuje około 60 sprzedawców. Są to apteki, które otrzymały od Allegro status specjalny, umożliwiający wystawienie przedmiotów w tej kategorii.
Dodaj komentarz
Podobne tematy