Z pisma, które do właścicieli sklepów dotarło e-mailem wynika, że chodzi o stosowanie w regulaminach zapisów zabronionych przez UOKiK.
Baza klauzul Urzędu jest uzupełniana wraz z kolejnymi wyrokami Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. To oznacza, że jeśli przedsiębiorcy nie śledzą nowych klauzul, a regulamin e-sklepu tworzyli przykładowo dwa lata temu, mogą nieświadomie stosować niezgodne z prawem zapisy. Nieświadomość jednak nie zwalnia ich z odpowiedzialności.
Każda osoba może złożyć do SOKiK-u pozew przeciwko firmom stosującym niedozwolone klauzule. To nic nie kosztuje. I z tej możliwości skorzystały poszkodowane osoby, które ma reprezentować Tomasz Bilski.
- Nie chcę komentować tej sprawy w mediach, nie wypowiem się - uciął radca prawny w rozmowie z Interaktywnie.com. Bilski stwierdził tylko podczas rozmowy telefonicznej, że pozwów wpłynęło mniej, niż 2 tysiące. Nie chciał jednak ujawnić dokładnej liczby.
Oburzeni. Czy słusznie?
Na ForumPrawne.org huczy od zarzutów w stronę Bilskiego - że jego zachowanie w żaden sposób nie jest spowodowane idealistycznymi pobudkami.
Niemniej jednak właściciel sklepu, którego regulamin zawiera niedozwolone klauzule, odpowiada prawnie, nawet w momencie, gdy wszyscy jego klienci jak dotąd nie zgłaszali reklamacji.
- Jak niewielki przedsiębiorca ma sprawdzać co chwilę te klauzule? - komentuje pani Krystyna Nosal, właścicielka sklepu FajneZabawki.pl. Swój biznes prowadzi w domu, w Sosnowcu, a w ubiegłym tygodniu również otrzymała pozew. - Na razie tylko e-mailem, listu z sądu ani od kancelarii nie było.
Chcą pieniędzy w zamian za wycofanie pozwu
Jak piszą na forach właściciele sklepów, kancelaria podaje numer konta oraz informację, że wycofa pozew, jeśli właściciel wpłaci określoną kwotę pieniędzy na konto kancelarii. Pismo można znaleźć również na blogach, między innymi na eKomercyjnie.pl:
Koszt uczestnictwa w procesie to 360 złotych za każdą niedozwoloną klauzulę zaskarżoną do sądu. Jeśli więc w regulaminie sklepu widnieje sześć niezgodnych z prawem zapisów, kancelaria chce wpłaty 2160 złotych - czytamy w pierwszym poście na ForumPrawne.org.
- Moim zdaniem nie jest to ani szantaż, ani też - co niektórzy podnoszą - groźba karalna. Jakby na to nie patrzeć każdemu wolno dochodzić jego praw, a także uzależniać dochodzenie tych praw od innych działań osoby, która dopuszcza się ich naruszenia - komentuje Olgierd Rudak, prawnik Money.pl. - Genezą problemu nie jest przecież działalność powodów i reprezentujących ich pełnomocnika, lecz błędy popełnione przez przedsiębiorców, którzy pozwalają sobie na wpisywanie postanowień niedozwolonych do wzorców umów. Natomiast ci przedsiębiorcy, których umowy są prawidłowe, nie muszą się niczego obawiać. Zamiast płacić cokolwiek "polubownie", śmiało mogą czekać na rozstrzygnięcie, a na koniec żądać zwrotu kosztów od powodów.
Co jest niedozwolone?
Lista klauzul, których nie powinno się stosować w regulaminach, znajduje się na stronie UOKiK. Zapisów jest bardzo dużo. Urząd udostępnia na swojej stronie wyszukiwarkę klauzul, co powinno ułatwić poruszanie się po wyrokach SOKiK-u. Niemniej jednak wciąż przedsiębiorca ma do przejrzenia ponad 600 stron (sic!) w pliku PDF.
Olgierd Rudak, prawnik, Money.plJakie niedozwolone klauzule pojawiają się w regulaminach najczęściej?Wśród klasyków gatunku wyróżniłbym następujące postanowienia: - zastrzeżenie, że wszelkie spory mogą być rozpatrywane tylko przez sąd z miejscowości przedsiębiorcy, - informację, że e-przedsiębiorca może zmienić w dowolnym czasie regulamin, bez zagwarantowania konsumentowi możliwości rozwiązania zmienionej umowy, - zastrzeżenie sobie możliwości rozwiązania każdej umowy zawartej z klientem, w dowolnym czasie, bez zachowania okresu wypowiedzenia. Co zatem mogą zrobić właściciele sklepów, którzy otrzymali pozwy? Czy mogą uniknąć sądu i płacenia pieniędzy? Po pierwsze, bez zapoznania się z treścią konkretnego pozwu i porównaniem jego do treści stosowanego regulaminu, trudno cokolwiek domniemywać. Może się choćby zdarzyć, że jakiś przedsiębiorca nie świadczy usług na rzecz klientów-konsumentów nastawiając się wyłącznie na obsługę innych przedsiębiorców, a wówczas przepisy o ochronie konsumentów w ogóle ich nie dotyczą. Może się też okazać, że powodowie źle zinterpretowali jakieś postanowienia w umowach stosowanych przez przedsiębiorców i żadnych klauzul tam nie ma. Mogą zapłacić polubownie i liczyć na to, że powodowie jednak wycofają swoje powództwa. Jednak nawet w takim przypadku nie mogą mieć pewności, że pojutrze inna grupa powodów nie zdecyduje się wnieść podobnego powództwa i zażądać analogicznego "odstępnego". |
Jak dotąd przedsiębiorcy nie otrzymali listownie informacji o pozwach, choć sąd potwierdza, że dokumenty faktycznie wpłynęły. Nie wiadomo, ilu przedsiębiorców zdecydowało się na wpłatę.
Zamiast płacenia kilkuset złotych prawnikowi albo spędzenia samemu 2 dni przy sprawdzaniu czy w regulaminie nie ma żadnej klauzuli niedozwolonej (jest ich już prawie 2 500) wyszukiwarka ta sprawdzi, czy mamy taką klauzulę w naszym regulaminie i pokaże gdzie ją mamy.
Można się już zapisać na listę pierwszych DARMOWYCH użytkowników http://klauzuleniedozwolone.pl
w dodatku powinna się nim zająć komisja etyki zawodowej.
Jeżeli by wysłał informację: mają państwo w regulaminie niedozwolone klauzule, odpłatnie państwu regulamin poprawię - to bym go rozumiał.
Postępowanie w taki sposób jak to zrobił jest dla mnie zdecydowanie naganny - taka zasrany amerykańsko-polski system prowadzenia biznesu. Mam tylko nadzieję, że jak się gość na tym obłowi to go ktoś okradnie.
jeszcze złodziejowi na flaszkę dam.
Dodaj komentarz
Podobne tematy