25.05.2010 / Inne / Polityka
Urzędy zatopiły szansę na udaną komunikację
 
źródło: wrocław.pl
źródło: wrocław.pl
Komunikacja w czasie powodzi na linii urząd-mieszkańcy kuleje. Z serwisu internetowego Urzędu Miejskiego Wrocławia mieszkańcy nie mogli się dowiedzieć, że zalało Kozanów, ani w których rejonach potrzebna jest pomoc. Urzędnicy rozkładają ręce - nikt nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego panowała taka dezinformacja.
REKLAMA

Podczas powodziowego weekendu na próżno było szukać aktualnych informacji na temat zalanych terenów na stronach Urzędu Miejskiego. Dowodzenie przejęły lokalne media, które nie tylko informowały o zalanych terenach, ale i organizowały pomoc. Urząd Miasta nie poinformował wrocławian o zalaniu Kozanowa. Z oficjalnej strony dowiadujemy się jedynie o stanie wód w rzekach i dowożeniu na Kozanów dodatkowych worków z piaskiem. Dlaczego? Tego w urzędzie nie potrafią wyjaśnić.

Skupiamy się na tym, co jest według nas najistotniejsze, czyli między innymi na stanie wody w rzekach. Nie potrafię pani powiedzieć, dlaczego na stronie nie ma informacji o zalaniu Kozanowa – mówi Julia Wach z biura prasowego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. – Cały weekend byliśmy w pogotowiu, na bieżąco organizowaliśmy briefingi prasowe, na których przekazywaliśmy mediom niezbędne informacje.

Na pytanie, czy w takim razie urząd zrzucił obowiązek informowania mieszkańców o aktualnościach powodziowych  na lokalne media, nie otrzymuję odpowiedzi. Warto zaznaczyć, że w obowiązku prezydenta i podległych mu organów jest informowanie o potrzebnej pomocy, aktualnym stanie wód, budowy wałów i pracy ludzi.

W ciągu doby serwis wrocław.pl zanotował ponad 600 tysięcy odsłon. Mieliśmy momenty, że serwery nie wytrzymywały tego ruchu - mówi Tadeusz Zdankiewicz z departamentu prezydenta UM Wrocławia. - Skoncentrowaliśmy się na współpracy z Centrum Zarządzania Kryzysowego. Aktualizacji było mniej, owszem, informacja o zalanym Kozanowie się nie pojawiła, ale w tej chwili nie potrafię wyjaśnić dlaczego. Był pomysł, żeby na czas powodzi stworzyć osobne forum, ale się nie udało.

Komunikacja w internecie na linii urząd-mieszkańcy zawiodła. Aktualności brakowało nie tylko na stronie Urzędu Miejskiego, ale również na oficjalnych mikroblogach miasta. Wiadomości pojawiały się rzadko, podczas gdy lokalne media prowadziły relację minuta po minucie. Polskie Radio Wrocław przez całe dwa dni nadawało komunikaty mieszkańców z prośbą o pomoc, informując jednocześnie o przebiegu prac na Kozanowie i Psim Polu. Tego zabrakło w oficjalnych źródłach.

1 | 2 | następna
Podziel się! |
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: Urząd Miejski Wrocławia, media, powódź, social media, wrocław


wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (8)
Michał Hoszowski
1. Michał Hoszowski 25.05.2010 / 11:14
Urzędnicy rozkładają ręce - nikt nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego panowała taka dezinformacja.


Jakie to wymowne...
Katowice
2. Katowice, 89.79.249.*, 25.05.2010 / 14:37
co za głupota, w całej Polsce wiadomo, że zalało Kozanów, czy jakoś tak we Wrocławiu. Nie wiem, czy ktokolwiek zagląda na strony urzędów miasta a zwłaszcza w czasie powodzi, słuchają mediów - także tych lokalnych. Robicie sensację tam gdzie jej nie ma! Niedługo Kazanów będzie używane zamiast cholera, bo każdy w Polsce niemal co do minuty słuchał że go zalewa. Żenada takie artykuły.
Katowice
3. Katowice, 89.79.249.*, 25.05.2010 / 14:39
Polskie Radio Wrocław przez całe dwa dni nadawało komunikaty mieszkańców z prośbą o pomoc (!), informując jednocześnie o przebiegu prac na Kozanowie i Psim Polu (!). Tego zabrakło w oficjalnych źródłach (stwierdzenie żenujace) - niczego nie brakło, radiom wiadomości, gazety, ludzie! Kto wtedy zagląda na strony urzędu?
Bartłomiej Dwornik
4. Bartłomiej Dwornik 25.05.2010 / 15:01
@Katowice
W ciągu doby serwis http://wrocław.pl zanotował ponad 600 tysięcy odsłon. Mieliśmy momenty, że serwery nie wytrzymywały tego ruchu

Jak widzisz, byli tacy, którzy szukali. Ja na przykład - informacji czy gdzieś się przyda moje kombi, żeby wozić piach.
Michał Hoszowski
5. Michał Hoszowski 25.05.2010 / 15:04
Jak Cię podleje to może inaczej spojrzysz na sprawę.

@Bartku
Ja również szukałem oficjalnych informacji. Ale jedyne co przychodzi mi do głowy pół-oficjalnego to chyba środowa-albo czwartkowa plota o odcięciu wody.

A o tym, aby pomóc na Bartoszowicach i Kozanowie dowiedziałem się po prostu na miejscu, będąc wcześniej.
 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.