23.01.2017 / Mobile
 

Już 60,4 procent ruchów w sieci dotyczy smartfonów i tabletów. W mobile trzeba inwestować

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
Barbara Chabior
 

Z badań GlobalStats dokonanych przez irlandzką firmę StatCounter, zbierających dane statystyczne z milionów stron na świecie, wynika niezbicie, że mobile już nie odda pierwszeństwa w tym wyścigu. Wyszedł na czołówkę w październiku tego roku, gdy okazało się, że 51,3 procent użytkowników zaglądało na strony w sieci z urządzeń mobilnych.

Polska, co ciekawe, jest – razem z Albanią i Turcją – wśród europejskich prymusów tej przemiany. Wskaźnik ten jest bowiem u nas wyższy niż światowe statystyki: 60,4 procent ruchów w sieci dotyczy smartfonów i tabletów. Prostą konsekwencją dla branży marketingu jest to, że w mobile trzeba inwestować. To przyszłość oraz wielkie i coraz większe pieniądze. 

Pieniądze w ruchu

Dane związane z obrotem finansowym w tej branży będą, siłą rzeczy, również nieustannie rosły. Eksperci, choć odnoszą się do różnych obszarów rynku i podają różne dane wycinkowe, zgodnie mówią o tendencji wznoszącej. 

- Obserwujemy nieustanny wzrost liczby oraz wartości kampanii reklamowych skierowanych na mobile, jak również liczby transakcji w systemach RTB, obsługujących rynek mobilny. Na polskim rynku jeszcze w 2015 roku budżety reklamodawców „tradycyjnych” (nie reprezentujących biznesów czysto internetowych) wydawane na kampanie mobile, które oscylowały w granicach 50 tysięcy złotych, uznawane były za duże. W 2016 roku rzadkością nie były dla nas kampanie o wartości powyżej 200 tysięcy – pokazuje skalę wzrostów Dominik Karbowski, wiceprezes Selectivv. - Producenci gier i aplikacji wydają wielokrotnie więcej. Jeżeli chodzi o liczbę wyświetleń reklam zakupionych w modelu Real-Time-Bidding (wyświetlanych w aplikacjach i na strona WWW), to w Polsce obserwujemy ich 150 mld miesięcznie, co stanowi trzydziestoprocentowy wzrost w stosunku do minionego roku.

- Wartość światowego rynku dochodzi obecnie do 30 mld dolarów, a w 2017 powinien wzrosnąć do 40 mld – dodaje Dariusz Skrzypkowski, CEO/partner w Warappa.

- Zarówno rok 2015 jak i 2016 należały do branży mobile. Mogliśmy być świadkami rozwoju m-commerce, powstania nowoczesnego systemu płatności mobilnych czy prezentacji różnych urządzeń wearables – zauważa Vit Endler, prezes zarządu Internet Mall Polska. - Myślę, że do 2018 roku liczba użytkowników urządzeń mobilnych na świecie wzrośnie nawet o kolejne 700 mln, a potencjał wzrostu rynku mobile w Polsce osiągnie wartość powyżej 180 mln zł. Szacowana wartość polskiego rynku internetu mobilnego i mobilnych usług dodanych w 2017 wyniesie ponad 6 mld zł.

- Rynek reklamy online w Polsce wzrasta konsekwentnie, w skali roku ten wzrost sięga 12 procent. Reklama mobilna jest jednym z głównych generatorów tego wzrostu. W ujęciu globalnym, według naszych szacunków, do 2019 roku udział tej kategorii podwoi się. Szacujemy, że w 2016 roku na reklamę mobilną reklamodawcy wydadzą 21,8 proc. budżetu na działania online – mówi Michał Taranta, head of digital w ZenithOptimedia.

Urządzenia mobilne przestały funkcjonować już jako konkretne, osobne narzędzie reklamowe, a stały się kolejnym ekranem. Konsumujemy na nim to samo, co na tradycyjnym desktopie, dlatego też udział reklamy mobilnej rośnie i będzie nadal rósł bardzo dynamicznie. W 2017 roku wydatki na reklamę w Polsce, jak wynika z naszych analiz, sięgnąć mogą ponad 7 miliardów złotych.

To jest rok mobile. Jest już na to apka

Dynamiki nikt już nie zatrzyma. - Na wzrost rynku mobilnego kluczowy wpływ ma skala udogodnień, które jest w stanie zaoferować to niewielkie urządzenie. Smartfon stał się spersonalizowanym „serwerem”: dostarcza informacji, wspiera naszą pamięć, pomaga przy planowaniu, podsumowuje nasze wysiłki treningowe. Liczba umożliwianych przez smartfony udogodnień wciąż rośnie, podobnie jak liczba samych smartfonów. Tak jak w Polsce jak mantrę powtarza się „to jest rok mobile”, za oceanem od lat powtarza się „There’s an app for that”, czyli „Jest już na to apka” – mówi Michał Gąś, strategy manager w Cube Group.

Choć, jak zaznacza Michał Gąś, brakuje raportów pokazujących udział wydatków mobile w poszczególnych branżach, to z perspektywy agencji wyraźnie widać, kto najszybciej złapał trop. Jednak poszczególne branże czerpią zyski z dobrodziejstwa mobile w bardzo nierównomiernym stopniu. 

- Najaktywniejsza w internecie branża motoryzacyjna korzysta z mobile bardzo intensywnie, szukając w tym kanale zamożniejszej części społeczeństwa i wykorzystując głównie komunikację wizerunkową. W branży handlowej i finansach, w których działania reklamowe mają głównie charakter efektywnościowy, mobile ma duży udział, co potwierdza potencjał sprzedażowy tego kanału. Z branż mniej aktywnych reklamowo w internecie stosunkowo duże znaczenie reklamy mobilnej notuje telekomunikacja, nieruchomości czy turystyka – wylicza ekspert z Cube Group.

Wiele ciekawych rzeczy wydarzyć się jeszcze może, jeśli chodzi o konfiguracje na rynku. Tu trwa wyścig, w którym naprawdę na czoło peletonu wybić się może zawodnik, który wcześniej wlókł się w gronie. Wiele jest jeszcze do odkrycia. 

- W naszej ocenie rynek FMCG jest bardzo słabo obsadzony, jeśli chodzi o mobile. Tutaj jest miejsce na duże wzrosty, połączone ze zwiększaniem zasięgów – twierdzi Dariusz Skrzypkowski, CEO/partner w Warappa.

Z tym, że handel w branży towarów szybkozbywalnych może złapać wiatr dzięki mobilnym zakupom, zgadza się również Michał Gąś. - Mobile wciąż odkrywany jest przez FMCG (zarówno food jak i non-food), w wielu przypadkach nadal nie powstała jeszcze koncepcja wykorzystania tej platformy. Niezależnie od kategorii, im większy reklamodawca, tym bardziej „dopilnowane” przez samego marketera jest korzystanie z mobile. To wynika ze zrozumienia i docenienia znaczenia tego kanału, nawet jeśli nie widać bezpośredniego przełożenia wydatków na efekty sprzedażowe – mówi Michał Gąś.

Jeśli gdzieś notuje się spowolnienie w mobilnym marketingu, to efekt małej elastyczności ludzi, a nie nieprzystawalności pewnych dziedzin handlu do takiego kanału propagowania. - Największe hamulce są natury czysto ludzkiej. To marketerzy będą musieli odzwyczaić się od standardowych form reklamy i zaryzykować większą interakcję z potencjalnym konsumentem poprzez mobile marketing – uważa Dariusz Skrzypkowski.

Jest jeszcze inna przestrzeń niedoskonałości. - Znacznie poprawił się UX serwisów mobilnych, ale nie nadąża za tym precyzja targetowania reklamy w tym kanale. Na mniejszym ekranie potrzeba trafnego dopasowania jest znacznie większa niż na desktopie – zauważa Michał Gąś. - W poprawie trafności targetowania reklamy mobilnej pomoże technologia Big Data, dostosowana do potrzeb mobilnych, ale zarówno korzystanie, jak i samo ich gromadzenie nie jest jeszcze na wystarczającym poziomie. Nie jest to bolączka wyłącznie polskiego rynku.

Natomiast Vit Endler, prezes zarządu Internet Mall Polska, zauważa, że na polskim rynku dostrzec można ogromną dysproporcję pomiędzy zapotrzebowaniem na usługi mobilne i rozwiązaniami oferowanymi mobilnym konsumentom. To jednak nie spowalnia rozwoju, którego impet mierzony jest dynamiką wzrostu ponad 100 procent w e-commerce i m-commerce. 

- W zeszłym roku w przypadku Mall.pl odnotowaliśmy wzrost wejść do internetowej galerii handlowej na poziomie 21 proc., w porównaniu z 7 proc. w roku 2013. Zakupy z poziomu urządzeń mobilnych wyniosły 8,5 proc. dwa lata wcześniej tylko 3 – wylicza prezes, ale też przy tych pokrzepiających statystykach dostrzega też trudniejsze aspekty rynku mobile. Uważa, że rozwój internetowego rynku mobilnego krępują jeszcze bariery prawne. - To tworzy ograniczenia w postaci słabego dostępu użytkowników urządzeń przenośnych do internetu oraz brak możliwości swobodnego korzystania z urządzeń mobilnych w trakcie podróży. Należy dążyć do tego, by dostawcy internetu nie nadużywali swych uprawnień, nie blokowali usług, nie spowalniali, nie ograniczali jakości, a także nie dyskryminowali wybranych treści, aplikacji lub usług – precyzuje Vit Endler.

- Duży wpływ na rozwój tego rynku mają dostępne reklamodawcom dane. Na podstawie tego, jakich aplikacji ktoś używa, w jakich momentach oraz gdzie fizycznie się znajduje, możemy wiele o nim powiedzieć – zwraca uwagę Dominik Karbowski, wiceprezes Selectivv. - Profile psychograficzne i zakupowe użytkowników mobile są dużo bardziej precyzyjne niż osób korzystających z komputerów stacjonarnych. Jeżeli wiemy, że użytkownikiem smartfona jest kobieta, używa aplikacji do planowania ciąży, pracuje na tzw. warszawskim Mordorze, a mieszka na Wilanowie, to możemy bardzo celnie dostosować dla niej przekaz reklamowy i podpowiedzieć, gdzie zrobi najlepsze zakupy przed Bożym Narodzeniem. Reklama na desktopy nie daje takich możliwości. Hamulcem rozwoju rynku pozostają ograniczone kompetencje działów marketingu oraz domów mediowych...... PEŁNY TEKST PRZECZYTASZ W RAPORCIE INTERAKTYWNIE.COM

>>>KLIKNIJ I POBIERZ PDF<<<

 

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: marketing mobilny, mobile, smartfon, tablet


wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • Tomasz Bonek Marta Smaga Sp. z o.o. Tomasz Bonek Marta Smaga Sp. z o.o.

    Kompleksowo realizujemy projekty internetowe - od strategii, poprzez wdrożenie witryny, do pozyskiwania...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • NuOrder NuOrder

    Jesteśmy partnerem marek w zakresie kompleksowych działań interaktywnych i kampanii performance. Budujemy...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • Digital We Digital We

    Wdrożenia, doradztwo, strategia, audyty, szkolenia, badania - internet i mobile. - serwisy i aplikacje internetowe...

    Zobacz profil w katalogu firm
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
ASPER SOFTWARE HOUSE
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.