Agencja K2 przeprowadziła badania eye-trackingowe wśród użytkowników Facebooka. W badaniu wzięło udział 30 respondentów. Testy prowadzono na realnych kontach w serwisie oraz czterech fanpage - Centrum Kopernika, Lady Gagi, Ikea, Sprite.
- Wpisy zawierające obrazki lub wideo są bardziej angażujące niż wpisy czysto tekstowe, a różnice te są szczególnie widoczne w przypadku postów publikowanych przez marki. Co ciekawe, użytkownicy częściej klikają we wpisy wideo niż na przykład w zwykłe linki - mówi Paulina Makuch, user experience research manager K2. - Przeglądając strony fanowskie użytkownicy nie koncentrują się tylko na wallu, ale sprawdzają też zakładki z różnymi informacjami i poświęcają sporo uwagi zdjęciu profilowemu. Znaczenie ma też dla nich informacja o liczbie fanów przeglądanej strony.
Zadaniem respondentów było przejrzenie swojej strony głównej tak, jak robią to na co dzień oraz klikanie we wszystkie miejsca, w które kliknęliby normalnie. Wszystkim prezentowane były wpisy, których wcześniej nie czytali. Na tablicach respondentów 70 procent wpisów pochodziło od znajomych, 17 procent od marek. Zdecydowanie dominowały posty zawierające link – 36 procent wpisów. Co piąty wpis był tylko tekstowy, 18 procent stanowiło video, a zdjęcia zajęły 15 procent.
Dwie minuty na przyciągnięcie uwagi
Przyglądając się mapie cieplnej, przedstawiającej fiksacje wszystkich osób badanych, można stwierdzić, że duże zainteresowanie zyskują Powiadomienia i Wydarzenia. Respondenci stosunkowo długo patrzyli na te obszary, jak i wielokrotnie w nie klikali.
| Fiksacja to chwilowe zatrzymanie oka w jednym punkcie, czyli faktyczny moment, kiedy widzimy. Pomiędzy fiksacjami pojawiają się sakady, czyli szybki ruchy gałki ocznej, w czasie których nie odbieramy bodźców wzrokowych. Fiksacje analizowane przez eye tracker nie uwzględniają widzenia peryferycznego. |
97 procent użytkowników przewinęło listę aktualności do samego końca. Jednak wraz z przewijaniem, pojawia się coraz mniej fiksacji i coraz mniej kliknięć. Po dokładnej analizie ścieżek fiksacji, wyłaniają się dwie strategie przeglądania listy aktualności: Niektórzy fiksują po kolei na wszystkich wpisach, mniej lub bardziej dokładniej się z nimi zapoznając, czasem patrzą tylko na nazwę użytkownika i 2-3 pierwsze słowa, innym razem czytają dokładnie całe wpisy. Z kolei inni użytkownicy "skaczą wzrokiem" co kilka wpisów – przyciągają ich głównie atrakcyjne formy graficzne.

Mapa cieplna pokazuje, które miejsca były najczęściej oglądane przez użytkowników. Miejsca czerwone oznaczają, że użytkownicy najdłużej patrzyli na dany obszar, krócej na żółty, jeszcze krócej na zielony. Tam, gdzie brak koloru, badani nie patrzyli w ogóle.
Respondenci spędzili na swojej stronie głównej średnio 1 minutę i 58 sekund, z czego 1 minutę i 39 sekund patrzyli na Tablicę. Na pozostałe obszary przeznaczyli zdecydowanie mniej czasu - średnio jedynie od pół do półtorej sekundy. Obszarami, którym poświęcono najwięcej uwagi były Wydarzenia – 79 procent osób patrzyło na obszar ze średnią ilością czterech fiksacji, oraz Lewe menu – 76 procent osób fiksowało średnio trzy razy. Obydwu obszarom badani poświęcili średnio po 1,5 sekundy. Wskazuje to na zamierzone przetwarzanie informacji znajdujących się na tych obszarach.
Pojawiają się one poźniej na mojej tablicy, a tam w zasadzie nikt opócz mnie samego (gdy czegoś szukam) nikt ich nie klika. Nie zabiegam o znajomych, jak się ktoś zgłosi, to dopisuję, ale obszar mego działalnia biznesowego, nie jest nastawiony na tworzenie dóbr konsumenckich, więc reklama w facebooku nie ma specjalnie sensu. Nie przeglądam tablic innych osób (niekiedy zerkam, gdy coś obcego pojawia się w mej tablicy) i tak oto kółko "ego"booka się domyka.
Artykuł utwierdza mnie w przekonaniu jakiekoś potężnego fałszu (rozumianego jako brak logiki), który się kryje za tym serwisem. Nie mówię, że kiedyś nie zmienię zdania; mówię tylko tyle, że dziś dla mnie to mgła, przez którą mam kłopot przejść.
Dodaj komentarz
Podobne tematy