Czy można już powiedzieć, że Polacy to internetowi telemaniacy? Branża jest przekonana, że pole do popisu jest jeszcze bardzo duże.
Z jednej strony coraz więcej telewizji (w zasadzie wszystkie większe) ma swoje internetowe odpowiedniki i użytkownicy będą się przesiadać powoli z TV na oglądanie on-line. To trend spójny z tym co dzieje się z prasą i radiem. Z drugiej strony wideo w internecie zyskuje popularność w coraz to nowych obszarach – mówi Tomasz Karwatka, dyrektor zarządzający firmy Divante, dostarczającej rozwiązania wideo dla firm. - Obserwujemy bardzo duże zainteresowanie wideo ze strony firm szkoleniowych i działów HR, coraz częściej prezentacje wideo wykorzystywane są też w e-commerce. Powstaje też wiele niszowych internetowych telewizji – tutaj wideo w sieci odegra podobną rolę jak blogi w odniesieniu do prasy.
![]() Pobierz raport Wideo w internecie [PDF] |
Czas który internauci spędzają na oglądaniu wideo w sieci to zaledwie 1 procent tego, który telewidzowie spędzają przed telewizorami. Przez zaledwie dwa lata działalności ipla na rynku obserwujemy, jak wiele już się zmieniło – ocenia Aleksandra Bachta, specjalista ds. public relations firmy Redefine, właściciela usługi Ipla. - Rozwinęła się infrastruktura w Polsce i zwiększył się dostęp do szerokopasmowego dostępu do sieci, wzrosła świadomość internautów na temat możliwości oglądania wideo w sieci, powstały legalne bazy treści VOD dostępne on-line.
A to dopiero początek. W Polsce wciąż jesteśmy na początku drogi, wideo cały czas raczkuje. Dla wielu blokadą jest prędkość łącza, która nie pozwala cieszyć się swobodnym dostępem do treści wideo. Polska odcina się od pozostałych krajów europejskich, co dostrzegają specjaliści.
Jak zauważa Grzegorz Gracz z agencji SoInteractive, im bogatszy kraj, tym bogatsza również oferta rozrywki. Polacy nie wybierają do woli w rozrywkach pozainternetowych, jak kino czy teatr, oglądają więc filmy i seriale w sieci.

Z ubiegłorocznych badań Gemiusa wynika dobitnie, że polscy internauci najwyżej cenią sobie możliwość oglądania teledysków oraz amatorskich, z reguły śmiesznych i krótkich filmików.

Do niedawna słyszeliśmy lub czytaliśmy, że w Internecie są jakieś fajne filmiki. Prawie nikt nie zawracał sobie głowy reżyserią, obrazem, dźwiękiem, muzyką, sztuką narracji i nowymi kompetencjami, jakie wymaga dobre wideo. Wygląda na to, że - tak, jak w bardziej zaawansowanych krajach - zaczynamy doceniać również jakość wideo w Internecie i warsztat filmowy twórców takich materiałów.
To jest jedyny sposób, by wideo w Internecie zaczęło w Polsce odgrywać poważniejszą rolę w komunikacji marketingowej i PR. :)
Dodaj komentarz
Podobne tematy