22.02.2012 / Social media
Nie opłaca się inwestować w Google+. Jeszcze nie teraz
 
fot. Flickr.com/Robert Scoble/CC
fot. Flickr.com/Robert Scoble/CC
H&M, Samsung i Pepsi - te marki są najpopularniejsze na Google+. Lider znajduje się w kręgach blisko 500 tysięcy osób. W Polsce, póki co, spektakularnych sukcesów brak. Bardziej opłaca się promocja na Facebooku.
REKLAMA

Ostatnie dane firmy BrightEdge pokazują, że zagraniczne marki na Google+ radzą sobie coraz lepiej. W grudniu 100 najpopularniejszych stron w serwisie notowało łącznie ponad 200 tysięcy fanów. W lutym liczba ta wzrosła do 3,1 miliona. To wzrost rzędu 1400 procent. Najpopularniejszy jest H&M, który w G+ dodało do kręgów ponad 462 tysiące użytkowników.

Dalej Samsung z liczbą 372 tysięcy obserwujących oraz Pepsi na trzecim miejscu z wynikiem 350 tysięcy użytkowników.

źródło: BrightEdge

A jak radzą sobie strony w Polsce? Nasze rodzime strony notują jedynie niewielki odsetek wyników światowych gigantów. Nie możemy pochwalić się liczbami choćby zbliżonymi do najlepszych fanpage'y z Facebooka. Według Plustat.pl, serwisu, który bada popularność firmowych kont w G+, najpopularniejszą stroną jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Do kręgów dodało ją 3,8 tysiąca użytkowników.

Na drugim miejscu jest Antyweb (3,7 tysięcy obserwujących), a dalej FilesTube z wynikiem 3,5 tysiąca obserwatorów.

- Mimo że Google+ nie jest już nowością to sytuacja związana z szeroko pojętą obecnością marek na tym portalu nie jest jeszcze w pełni wyklarowana - komentuje Paweł Ostrowski, strategy director w agencji socialmediowej Lubię to!. - Google+, mimo szumu z jakim pojawiał się obok giganta z Palo Alto nie wzbudził spodziewanej rewolucji. Pojawiło się wiele słów krytyki wobec nowej platformy, a sam Facebook równie szybko dostosował swoje funkcjonalności tak, aby spełniały rolę googlowskich kręgów.

Zdaniem specjalisty to, że obecnie strony firmowe nie są bardzo popularne na Google+, spowodowane jest również późnym wprowadzeniem możliwości założenia firmowego konta. Użytkownicy oraz marketerzy spodziewali się szerszego spektrum usług już na początku działania serwisu.

- Obecnie marki spoglądają bacznie na tę platformę i śledzą jej poczynania, ale do tej pory nie obserwujemy spektakularnego pędu brandów ku Google+ - dodaje Ostrowski.

- Największym pozytywnym wpływem obecności marki na Google Plus jest z pewnością lepsza widoczność w wynikach wyszukiwarek - mówi Anna Robotycka z FaceAddicted. - W napływających do nas briefach coraz częściej pojawia się temat Google Plus. W przypadku wielu marek wymienienie tej platformy w jednym ciągu z facebookiem, twitterem czy z YouTube było jak dobieranie kwiatka do kożucha, ale w kilku innych zainteresowanie marki tą platformą było wynikiem bardzo sensownego pomysłu na strategię obecności w mediach społecznościowych.

Według Pulstat.pl, w Google+ można znaleźć obecnie nieco ponad dwa tysiące stron firmowych, które obserwuje łącznie ponad 95 tysięcy użytkowników G+. Najszybciej rosnące witryny to MTV Polska, Erotic Discovery i Filmweb.

- Faktycznie, Google Plus przyśpieszył, choć w walce o uwagę marek wyrósł mu bardzo dynamiczny konkurent w postaci Pinterest - dodaje Robotycka. - Wejście na Google Plus opłaca się, ale tylko w przypadku kiedy wiemy po co chcemy być tam obecni - dołączanie nowej ikonki w rzędzie znaczków mediów społecznościowych tylko po to by ją mieć jest zupełnie bez sensu. I bez znaczenia jest tutaj fakt czy prowadzimy markę z segmentu IT.

- Na tę chwilę ciężko ocenić, które z brandów mają największe szanse na powodzenie na G+, bo taka predykcja przypominałaby raczej wróżenie z fusów. Oczywiście, mówi się, że Google+ jest obecnie zaludniony przez geeków oraz osoby zainteresowane nowymi technologiami, dlatego bytność marek związanych bezpośrednio z szeroko pojętym IT mogłaby mieć największe powodzenie. Jednakowoż jako jedna z pierwszych na platformie pojawiła się marka związana z przemysłem samochodowym, a mianowicie Ford, który jako jedyny uzyskał szansę, aby „porozpychać się” się na googlowskiej społecznościówce, kiedy inni mieli jeszcze zakaz wstępu - mówi Paweł Ostrowski. - Z tego co obserwujemy wiele brandów nie ma jeszcze sprecyzowanej koncepcji jak korzystać z Google+, aby nie robić tego samego co na Facebooku, dlatego warto mieć tę platformę stale na oku.

Podziel się! |
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: Plustat.pl, fanpage, google, social media, strony firmowe


wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (3)
esse
1. esse, 217.153.72.*, 22.02.2012 / 09:07
Nie "opłaca się" ani tu ani tu. To tylko mrzonki "specjalistów od social media" i chciejstwo niedouczonych marketingowców. Promocja na FB i G+ nie ma żadnego mierzalnego przełożenia na efekty. Wszyscy tam są bo media takie jak interaktywnie powtarzają, że "trzeba być".
adi_10
2. adi_10, 195.238.165.*, 23.02.2012 / 19:41
Nie "opłaca się" ani tu ani tu. To tylko mrzonki "specjalistów od social media" i chciejstwo niedouczonych marketingowców.

Pewnie tym dużym; największym się opłaca, bo i tak mają ogromne budżety marketingowe, ktore można teraz podzielić na kanaly socialowe. Pytani- czy średniej wielkości firmie działającej w b2c się opłaca nie wspominając już o firmach sektora b2b. Są jakieś badania, mierzalne efekty?

Chętnie bym przeczytał takowe.

klimatyzacja
3. klimatyzacja, 95.160.102.*, 26.02.2012 / 00:27
nie za bardzo widzę przełożenie między lubię to czy g+, na wyniki UU w G, stosunkowo łatwo zafałszować wyniki, podobnie jak ze sławnymi klikami w poprzednim algorytmie G
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.