6.04.2017 / Trendy / Kampanie
 

Przeciwko molestowaniu, przemocy i dyskryminacji... Te kampanie walczą o prawa kobiet. Każda inaczej

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
 
Daniel Przygoda (fot. VML Poland)
Daniel Przygoda (fot. VML Poland)

- Kampanie społeczne traktowane są przez pracowników agencji (głównie kreację, ale i strategię) jako ten moment, w którym można wreszcie oddać się w stu procentach kreowaniu - pisze Daniel Przygoda z VML Poland.

A że budżet mały? Jak jest misja, to pieniądze schodzą na drugi plan. Oczywiście są potrzebne i lepiej jest mieć jakieś środki na wypromowanie i wyprodukowanie konceptu niż ich nie mieć. Jeśli jednak propozycja się broni kreatywnością i jest świeża, a temat faktycznie rezonuje ze społecznymi nastrojami, bo strateg je dobrze odczytał, to przy odrobinie szczęścia rozejdzie się na dużą skalę i wtedy kwestia pieniędzy na promocję staje się drugorzędna. 

Taką akcją będzie opisany ostatnio przez „Independent” prank z krzesłem w komunikacji miejskiej w Meksyku. Oto widzimy niczego nieświadomych mężczyzn (wprawne reklamiarskie oko widzi ustawkę pod case, ale nie będę się na tym skupiał), którzy jadąc metrem doświadczają obleśnego uczucia podczas siadania na foteliku, który znienacka  zaczyna wbijać się w ich pośladki. 

Obserwujemy te reakcje z ukrytej kamery, żeby na koniec wspólnie z bohaterami całej sytuacji dowiedzieć się, że to czego właśnie doświadczyli przez kilka sekund jest codziennością tysięcy kobiet w całym Meksyku. Po filmik i komentarz redaktorów Independent zapraszam tutaj: 

Koncept jest na tyle oryginalny i nieoczywisty, że w dosłownie 6 dni wiedza o nim, a przede wszystkim o problemie, z którym w ten sposób zdecydowano się walczyć dotarła wszędzie. Czy to się przyczyni do zmiany ludzkich postaw? Wątpię. Ale niechby chociaż kilku mężczyzn dwa razy się zastanowiło nim zaczną „niby przypadkowo” obłapiać w publicznym transporcie dziewczyny. Albo ktoś będący świadkiem takie sytuacji niech zwróci takiemu indywiduum uwagę. Takie małe duże zwycięstwa.

Szanse sukcesu zwiększą się, gdy oprócz zwracania uwagi akcją „petardą” przemyślane zostaną kolejne, po revealu, kroki kampanii, które utrwalą przekaz.  Co więcej, wydaje mi się, że przeważająca większość nas tworzy te idee, akcje i kampanie przede wszystkim z autentycznej potrzeby serca, a dopiero na drugim miejscu powodowana jest chęcią zdobycia ewentualnych nagród i innych splendorów. Tak przynajmniej widziałbym hierarchizację priorytetów ja.

Dobrze, jeśli między tymi potrzebami jest synergia, a ideałem jest sytuacja, gdy kierownictwo agencji – jakby nie patrzeć tworu stworzonego przede wszystkim do zarabiania pieniędzy – patrzy przychylnym okiem na inicjatywy prospołeczne, a niekiedy i same je inspiruje. Dzięki temu ważkie problemy społeczne mają szansę pojawić się w świadomości statystycznego Kowalskiego w sposób nieco bardziej przemyślany. Częstokroć dowieziony w postaci poruszającej egzekucji i tym samym o wiele mocniej oddziałujący na wyobraźnię pozostałych ludzi.

Jak już jesteśmy przy kwestii molestowania seksualnego kobiet opowiedzianego w poruszającej egzekucji to nie sposób nie wspomnieć o mocnym wideo, które w 2015 podbiło YouTube, a zaczynało się od słów „Drogi Tato…”. 

Dziewczynka, która dopiero ma się urodzić prosi swojego ojca o to, by wpłynął na to, na co ma szanse i w przyszłości nie pozwalał synowi ubliżać koleżankom, reagował na sprośne żarty rzucane na pływalni... przeciwstawiał się temu, by dziewczynki i kobiety spotykała krzywda. Ten kilkuminutowy film w pigułce pokazuje, jak nieznośny może być los kobiety w świecie, w którym maczystowskie podejście do życia na żadnym etapie nie jest temperowane.

Wspomniałem o problemie molestowania. Zwrócę też uwagę na przemoc fizyczną w stosunku do kobiet. Nic lepiej nie streści i nie wykaże totalnej bezsensowności aktu przemocy względem kobiety niż  to mające prawie 35 milionów obejrzeń wideo, w którym młodzi chłopcy są proszeni o powiedzenie czegoś pozytywnego o koleżance stojącej przed nim.:

Jeśli teraz przyjrzymy się tym trzem pomysłom na kampanie społeczną walczącą o poszanowanie kobiet to, co zobaczymy?

Trzy odmienne, acz momentami zbieżne ujęcia bardzo pokrewnych tematów, z których pierwsze - krzesło z ukrytym penisem -  swój geniusz opiera na insightcie (obserwacji), w myśl której dopiero doświadczenie czegoś daje pełną o tej rzeczy wiedzę. Egzekucja wideo umiarkowanie mnie kupiła (bo ci statyści i opłaceni aktorzy…), ale jak widać sam pomysł na nakierowanie komunikacji na facetów oraz niestandardowy ambient był w punkt. Wyróżnił się i przebił do świadomości.

Pozostałe dwie kreacje to wideo pokazujące zderzenie światów męskiego i kobiecego, ale i w nich widać szersze myślenie – bo w obu przypadkach adresatem są przede wszystkim mężczyźni. Jedno to czysty storytelling, natomiast drugie to rodzaj eksperymentu. I to mężczyźni muszą zrozumieć, że molestowanie i przemoc fizyczna względem kobiet prędzej czy później dopadnie i ich – siostry, córki, albo żony. 

Pozostaje mieć tylko nadzieję, że takie i inne kampanie społeczne tworzone przez pięknych ludzi i adresowane dla tych nieco mniej pięknych zaczną przynosić realne i długofalowe efekty widoczne w postawach wobec innych. O życzeniowe myślenie, ale od czegoś trzeba zacząć.

 

Daniel Przygoda | Senor copywriter w VML Poland

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
6ix
ASPER SOFTWARE HOUSE
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.