4.06.2013 / Trendy / Felieton - Moje WWW
 

Przydatne aplikacje. Oto jakich na rynku z pewnością nie znajdziesz

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
 
na zdjęciu Maciej Wiktorowski, fot.: Interia.pl
na zdjęciu Maciej Wiktorowski, fot.: Interia.pl

Widziałem już wiele tego typu zestawień, więc nie będę się rozpisywał na temat aplikacji, jakich używam, bo przy lekturze piątego felietonu na ten temat, zestaw appek jest bardzo podobny: Flipboard, Dropbox, Evernote, Spotify... Uznałem, że lepiej napisać o takich, które chciałbym używać ale nie mogę ponieważ: po pierwsze te znajdujące się na rynku mają braki w funkcjach, a po drugie potrzebne jest stworzenie osobnych systemów lub baz informacji, aby w ogóle one powstały. Jakie więc aplikacje przydałyby się na rynku?

Pobudka z kawą

Zacznijmy od pobudki. Jak często zdarza Ci się przestawiać budzik w tryb drzemki? W moim przypadku im bliżej do urlopu, tym częściej. Być może w sprawniejszym wstawaniu pomogłaby mi aplikacja-budzik, która komunikuje się z expresem do kawy. Gdy przestawiam budzik w tryb drzemki, expres otrzymuje informację o rozpoczęciu parzenia kawy, a jak już będzie gotowa, zapach pomoże wstać przy następnej turze dzwonka.



Ta sama aplikacja mogłaby być wyposażona w moduł zdalnego zamawiania kawy, na przykład w biurze. Mój pokój w budynku firmy zlokalizowany jest w miejscu, z którego mam blisko do pomieszczenia socjalnego. Jednak gdybym siedział na końcu korytarza, codziennie traciłbym parę cennych minut na przechodzenie między socjalnym a pokojem. Jeśli w takiej sytuacji mógłbym zdalnie zamówić latte i odebrać ją akurat, gdy będę wchodził do kuchni... Jestem pewien, że w skali miesiąca byłoby to kilkadziesiąt zaoszczędzonych minut.

Sposób na kontrolę portfela

Kolejna z aplikacji również mogłaby sprawdzić się w warunkach biurowych. To prosty programator uprawnień wykorzystujący moduł NFC. Dzięki temu wszelkie chipy i karty magnetyczne mogłyby zostać wyparte z naszych kieszeni. To z kolei sprawi, że w dużej mierze możliwe byłoby wyeliminowanie sytuacji, w których nasi współpracownicy wstają od biurka bez telefonu, co uniemożliwia z nimi kontakt.

Wracając do życia codziennego. W jaki sposób kontrolujecie swoje wydatki? Sprawdzałem kilka aplikacji, które pozwalają segregować paragony w różne kategorie, jednak większość z nich nie pozwala w łatwy sposób na przypisanie kupionych produktów do kategorii na podstawie sfotografowanego rachunku. Aplikacja wyposażona w OCR mogłaby rozpoznawać tekst, porównywać go z bazą najpopularniejszych zapisów w sieciach handlowych i tworzyć bardziej precyzyjną strukturę wydatków – nabiał, słodycze, prasa, etc. Spytacie pewnie po co? No cóż, parę lat temu w ten sposób wykryłem małą dziurę w domowym budżecie - ponad 200 zł wydanych na batony... Od tego momentu jestem zdrowszym człowiekiem.

Dla zapominalskich

Pozostańmy w temacie zakupowym. Czy wszyscy czytelnicy korzystają z list zakupowych w swoich smartphone'ach? Tak? Chcielibyście, aby lista była uzupełniania automatycznie o produkty pierwszej potrzeby? Fajnie byłoby mieć lodówkę, która przy wkładaniu produktów skanuje kod kreskowy, a jej półki wyposażone są w wagę, by określić, jaka część produktu pozostaje do naszej dyspozycji. Na tej podstawie do naszej listy dopisywane byłyby te, które kończą się lub których brak. Czy nie byłoby to wspaniałe? Nigdy więcej nie usłyszałbym od żony a nie kupiłeś.... ?.

Miejska dżungla już niestraszna

Zdarzało się Wam kluczyć w poszukiwaniu miejsca parkingowego wokół miejsca spotkania dłużej niż kilkanaście minut? To potrafi być irytujące. W wielu zachodnich miastach przy zjazdach na parking można zaobserwować liczniki podające liczbę wolnych miejsc. Gdyby informacje o liczbie miejsc były zintegrowane w jednym systemie, możliwe byłoby stworzenie appki, która pokazywałaby, jaką część miasta można kierować się, by znaleźć miejsce parkingowe. Być może coś takiego działa już gdzieś na świecie. Ktoś coś słyszał?

Lista nie jest zamknięta, ogranicza nas tylko wyobraźnia i technologia – i właśnie to jest tak ekscytujące w aplikacjach.

Autor tekstu: Maciej Wiktorowski - w Grupie INTERIA.PL odpowiada za serwisy i aplikacje mobilne. Wcześniej związany z Grupą Onet i agencją interaktywną Blue Paprica.

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: INTERIA.PL, aplikacje


wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved. Created by Opcom