Czterech na pięciu użytkowników twierdzi, że omijają ich potencjalne niebezpieczeństwa związane z zagrożeniami w serwisach społecznościowych. Mowa tu o fałszywych aplikacjach, wyciągających dane osobowe, czy też niechcianych wiadomościach. Użytkownicy w większości ich nie dostrzegają.
Badania przeprowadzone przez Harris Interactive wskazują, że młodsi respondenci częściej czują się pewniej samodzielnie zmieniając ustawienia prywatności swoich kont. Większość użytkowników jednak, w różnych grupach wiekowych, o bezpieczeństwie nie myśli i stosuje domyślne ustawienia. Osoby takie są w pewnym stopniu przekonane, że działają one zgodnie z oczekiwaniami użytkowników.
Badania wskazują także, że zaledwie 7 procent użytkowników doświadczyło faktycznie jakiegoś zagrożenia w serwisie społecznościowym. Osoby te, bez zachowania odpowiedniego poziomu zabezpieczeń, napotkały problemy w miejscu pracy. Główną przyczyną problemów było publikowanie postów widocznych dla wszystkich osób. Warto tu wspomnieć przykład dziennikarki CNN, która pod własnym nazwiskiem opublikowała na Twitterze wiadomość, że jest wstrząśnięta śmiercią antyizraelskiego działacza Mohammeda Husejna Fadlallaha. Wiadomość składająca się ze 140 znaków spowodowała reakcję organizacji chroniących prawa Żydów, ta z kolei zmusiła stację telewizyjną do wyciągnięcia konsekwencji wobec dziennikarki.
Harris Interactive wskazuje również, że brak zainteresowania polityką prywatności wynika z jej skomplikowanych zapisów i sposobów ustawień. Gdy w maju ubiegłego roku Facebook zmieniał politykę prywatności, internauci protestowali. Głównie ze względu na jej trudne zapisy i wielość ustawień, które nie każdy użytkownik mógł w łatwy i prosty sposób zrozumieć. Po kilku protestach społecznościowy gigant ugiął się pod naciskiem internautów.
Dodaj komentarz
Podobne tematy