10.10.2016 / Biznes / Wywiady / Wywiady
 

Storytel jak Netflix? "Oni robią seriale, my audiobooki"

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
 
Na zdjęciu Marcin Zwierzchowski (fot. Storytel)
Na zdjęciu Marcin Zwierzchowski (fot. Storytel)

Storytel, streamingowy serwis z audiobookami, rozpoczął prace nad projektem "Storytel Original", w ramach którego tworzone będą audiobooki, pisane specjalnie na zamówienie serwisu. Marcin Zwierzchowski, który odpowiada za jego rozwój, porównuje go do Netfliksa. Amerykanie od początku funkcjonowania na rynku VOD stawiają na autorskie produkcje. 

Interaktywnie.com: Storytel Original jak Netflix. Nie za ambitnie?

Marcin Zwierzchowski: Storytel od dawna działa na tej samej zasadzie jak Netflix, czyli w modelu streamingowym – korzystasz, ile chcesz w ramach abonamentu. I tak samo jak Netflix pozyskujemy kontent od zewnętrznych dostawców, ale również produkujemy własny, autorski, w ramach Storytel Original. Oni robią seriale, my audiobooki.

Neftlix działa jednak w dużo większej skali, a autorskie produkcje to jednak spore koszty.

U nas na pewno lektorem nie będzie Kevin Spacey, ani reżyserem David Fincher, którzy byli zaangażowani przy „House of Cards”, bo to właśnie ten serial był bardzo drogi w produkcji. Zakładam jednak, że takie „Stranger Things” nie kosztowało już tak wiele. My też nie będziemy dzwonić do najbardziej topowych polskich pisarzy - chyba że sami się do nas zgłoszą. Oczywiście fajnie by było, gdyby zainteresowanie wyrazili Katarzyna Bonda, Zbigniew Miłoszewski czy Jarosław Grzędowicz, ale my też nie chcemy konkurować o nich z wydawcami, tak jak audiobooki nie konkurują z książkami. Chcemy zabiegać o młodych pisarzy, którzy mają już jakieś pierwsze dokonania, których znam i cenię, a w przyszłości pomyślimy o debiutantach. Nie jesteśmy tak ogólnoświatowi jak Netflix, ale przypominam, że nasz rynek też nie ogranicza się wyłącznie do Polski.

Storytel Original debiutuje jednak właśnie tutaj.

Oczywiście, ale zakładamy, że historie będą na tyle uniwersalne, że zainteresują słuchaczy na przykład w Szwecji. A wtedy nie ma żadnego problemu, by takiego audiobooka przetłumaczyć na język szwedzki, a może i duński czy holenderski.

Ktoś już wraził zainteresowanie współpracą?

Jak najbardziej. Kontaktowałem się już z kilkunastoma autorami, a odzew jest większy niż myślałem. Są bardzo entuzjastyczni, bo audiobook to dla nich nowa forma kontaktu z czytelnikiem. Mam już nawet teksty, na których mogę pracować.

Planujecie robić superprodukcje czy raczej klasyczne audiobooki z lektorem?

Nie zakładamy tego z góry. Niektóre historie oczywiście pasują bardziej do słuchowisk, bo ta forma je wzbogaca, ale inne – wręcz przeciwnie. Lepiej brzmią z lektorem. Nie uważam, że superprodukcje, czyli słuchowiska z wieloma aktorami są obiektywnie lepsze niż klasyczne audiobooki z lektorem. Teraz na przykład słucham „Księgi cmentarnej” Neila Gaimana, która zrealizowana została właśnie w ramach słuchowiska i uważam, że wypadło to dużo gorzej niż „Nigdziebądź” czytane przez lektora

Ale superprodukcje lepiej się reklamuje. Mają sporą wartość marketingową.

To trochę pułapka. Faktycznie, jest przekonanie, że by zainteresować audiobookiem, trzeba pokazać, ilu aktorów było zaangażowanych do jego produkcji. Ja uważam jednak, że to treść powinna podyktować odpowiednią formę. Nie uciekamy od słuchowisk, ale nie chcemy ich realizować tylko ze względów marketingowych. Historia powinna być dopasowana do formy.

A jak polski rynek prezentuje się do skandynawskich?

Jesteśmy w tyle i mamy sporo do nadrobienia. Storytel w Szwecji jest już ogromnym graczem i sporo namieszał na rynku, o czym świadczy fakt, że w ciągu kilku lat rozszerzył działalność na Finlandię, Danię, Holandię i teraz na Polskę. Audiobooki są uzależniające i jak już ktoś zacznie, to szybko okazuje się, że są bardzo dobrze dopasowane do współczesnego stylu życia, często w biegu. Nie widzę więc powodów, dla których prędzej czy później nie nadgonimy bardziej rozwiniętych rynków.

Storytel Original też działa w Skandynawii?

Zaczyna. W niektórych krajach są już pierwsze produkcje. Ciepło przyjęty został na przykład w Szwecji, gdzie już zdecydowano, że niektóre historie będą kontynuowane.

A ile osób w ogóle korzysta ze Storytel?

Nie ujawniamy takich informacji na razie. Za wcześnie na podsumowania.

Ile czasu sobie dajecie?

Jesteśmy cierpliwi. Moi szwedzcy szefowie wiedzą, że to wymaga czasu i nie ustalają sztywnych terminów. Obserwujemy i analizujemy, co się dzieje, ale teraz przede wszystkim skupiamy się na produkcie, a właściwie nawet na zbudowaniu całego rynku. A to długi proces.

Kiedy można się spodziewać pierwszy Waszych oryginalnych audiobooków w ramach Storytel Original?

Jestem w pracy dopiero od tygodnia, ale chciałbym premierę zrobić w marcu przyszłego roku. Zakładam, że coś może się przesunąć, ale wolę trochę później, niż trochę gorzej (śmiech).

 

 

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • grey tree sp. z o.o. grey tree sp. z o.o.

    Naszym Klientom od 2007 roku zapewniamy kompleksową obsługę social media dla marki lub firmy. Oferujemy skuteczne...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • VENTI VENTI

    Mamy talent, świetne pomysły i nie zawahamy się ich użyć :-) Nasze kompetencje: witryny korporacyjne,...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • ASPER SOFTWARE HOUSE ASPER SOFTWARE HOUSE

    ASPER SOFTWARE HOUSE z Warszawy to osiem lat doświadczenia i dziesiątki zadowolonych Klientów. W naszej pracy...

    Zobacz profil w katalogu firm
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.