31.05.2016 / Wywiady
 

Wideo nie jest dźwignią, która pozwoliłaby nam konkurować z Onetem czy Wirtualną Polską

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
 
materiały prasowe
materiały prasowe

Walka o pierwsze miejsce w polskiej sieci toczy się od dawna tylko pomiędzy Grupami Onet RASP i Wirtualna Polska. Pozostałe serwisy na razie są daleko w tyle. Nie chcą czy nie mogą podjąć wyzwania? Na pytania Interaktywnie.com odpowiada Robert Biegaj, dyrektor handlowy portalu Interia.pl.

Interaktywnie.com: Interia deklaruje, że nie podąży śladem Onetu i WP, które w ostatnim czasie mocno stawiają na treści wideo. Nie to jest przyszłością serwisów internetowych?

na zdj. Robert Biegaj, dyrektor handlowy portalu Interia.plRobert Biegaj, dyrektor handlowy portalu Interia.pl: Może nie serwisów internetowych w ogóle. Taka decyzja wynika z naszej strategii na ten moment. W Grupie Bauer nie ma podmiotu, który zajmowałby się produkcją materiałów wideo dla innych firm, a tworzenie ich wyłącznie na potrzeby portalu jest nieopłacalne. Jak się spojrzy na koszt ich produkcji i cenę reklam, które się przy nich wyświetlają, to widać, że to się nie opłaca.

Może dzisiaj nie, ale w biznesie internetowym trzeba myśleć do przodu.

Możliwe. Widzimy, że wydatki na reklamę wideo są coraz większe, ale na ten moment nie zmieniliśmy strategii. Stawiamy na zakup contentu video, nie produkcję, i w gotowe materiały inwestujemy dużo.

Czyli oddajecie walkowerem o walkę o miano lidera w polskiej sieci? WP będzie się ścigać wyłącznie z Onetem?

Wideo nie jest dźwignią, która zagwarantowałaby nam pierwsze miejsce lub nawet pozwoliła o nie konkurować z Onetem czy Wirtualną Polską. Proszę zobaczyć, ile pieniędzy WP zainwestowała w akwizycje, by móc w ogóle podjąć walkę z Onetem. My oczywiście systematycznie pracujemy nad tym, by poprawiać nasze wyniki. Cały czas rośniemy, co widać w statystykach, ale dystans jest jednak spory.

Gazeta.pl także dystansuje się od dłuższych, telewizyjnych materiałów wideo, ale mocno stawia na krótsze, skrojone specjalnie na potrzeby mediów społecznościowych. Tego też u Was nie będzie?

Przyglądamy się wszystkim aspektom, ale teraz konkurowanie materiałami wideo w naszym wypadku byłoby nieefektywne finansowo. Szukamy autorskich sposobów podejścia do tego tematu, ale nie chcemy przeinwestować. Nie mamy planów budowy studia telewizyjnego, ani zatrudniania gwiazd. W tym momencie finansowo by się to nie spięło.

A czy ta walka między serwisami horyzontalnymi, głównie Onetem i WP, na zasięgi, dzisiaj ma jeszcze sens?

Nie jest przekonany. Zwłaszcza teraz, kiedy zmienia się model zakupu i kupuje się częściej w modelu programatycznym, gdzie liczy się jeden, konkretny użytkownik, a nie zasięg i pozycja w Megapanelu.

WP dba jednak nie tylko zasięg. Szuka też źródeł w e-commerce. Taka dywersyfikacja jest chyba konieczna?

Tak, my także inwestujemy w e-commerce. Kupiliśmy m.in. eBrokera i Rankomat, działające na rynku finansowym, wzmocniliśmy także serwis Promocyjni, Okazjum i Promoceny. Jesteśmy liderem, jeśli chodzi o ten retailowy segment, związany właśnie z wyświetlaniem gazetek promocyjnych różnych marek. Widzimy tu potencjał.

W gazetkach promocyjnych? Mogłoby się wydawać, że ich grupa docelowa to nie są digital natives.

(śmiech) Nie, to całkiem duża grupa internautów. Można się sporo dowiedzieć o ich intencjach zakupowych, a potem w ciekawy sposób to konwertować. To spory potencjał, a my mamy też plany, jak połączyć z to bezpośrednia sprzedażą i rozszerzyć na inne branże – motoryzacyjną, kosmetyczną…

Chcecie iść w kierunku marketplace’ów? Jak Domodi.pl?

Coś w tym stylu. Inwestujemy też w mobile, kupiliśmy agencję marketingu mobilnego Mobiem…

Na mobile’u jednak ciężko zarabiać.

Ale nikt chyba nie ma już wątpliwości, że rozwój rynku idzie właśnie w tym kierunku, bo rośnie liczba mobilnych użytkowników. Pieniądze się pojawią, tak jak pojawiły się w sieci, gdy modele reklamowe zaczęły bronić się efektywnością. Na razie to jeszcze nowe medium.

Serwisy horyzontalne dzisiaj tracą znaczeniu, na rzecz niszowych portali?

Portale miały umrzeć już dekadę temu. Rynek jest oczywiście bardziej konkurencyjny, bo jedyną barierą wejścia jest kapitał, nie ma koncesji, ale poza tym jest tak jak na rynku telewizyjnym. Kanały tematyczne rosną, ale ogólne nie znikają. Faktycznie jednak użytkownik jest coraz bardziej wybredny, bo jest też coraz bardziej świadomy. Staramy się dotrzeć do niego różnymi sposobami.

Czy jednak przez wzrost znaczenia progamtic buying serwisy nie znajdą się w trudnej sytuacji?

Portale mają przeróżne modele i różne oferty produktów. Jest masę takich, które pozwalają docierać do konkretnego użytkownika, czy grupy użytkowników bardzo precyzyjnie. Portale rozwijają narzędzia, które to umożliwiają, bo mają na to środki większe, podejrzewam, niż mali wydawcy. Jest też content marketing, który jest bardzo pozytywnym symptomem dla portali horyzontalnych. Wykorzystuje ich zasoby, redakcję…

Czy to dobrze dla jakości oferowanych treści?

My pochodzimy do tego zagadnienia konserwatywnie, działając w ścisłej współpracy z redakcją. Przeciętny handlowiec Interii nie ma możliwości, by dowolnie zamieszczać sponsorowane treści w serwisie, bo za niego odpowiada redaktor, który dba o odsłony i oglądalność. A userzy szybko się orientują, gdy podsuwa się im kryptoreklamę.  Rynek się uczy odpowiedniego podejścia do content marketingu.

Jak mu idzie?

Jest na to ogromna moda wśród klientów, ale nie mogę oceniać konkurencji.

 

 

 

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Digital We
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved. Created by Opcom