Polski rynek pnie się w górę
Rok 2009, mimo kryzysu, zakończył się dla rynku reklamy internetowej bardzo optymistycznie. Z wydanego przez IAB Polska raportu AdEx wynika, że w III kwartale 2009 wartość przychodów brutto wyniosła ponad 300 mln zł. W porównaniu z analogicznym okresem roku 2008, wydatki na reklamę online zwiększyły się więc o 15 proc. W tym samym okresie 45 proc. przychodów reklamowych branży pochodziło z reklam typu "display" (wobec 47 proc. przed rokiem). Reklama SEM generowała natomiast 27 proc. przychodów, a 17 proc. przypadało na ogłoszenia.
– W 2010, bazując na sygnałach płynących od początku roku do IAB Polska, wzrost w Polsce może przekroczyć 20-25 proc. – uważa Jarosław Sobolewski, dyrektor generalny IAB Polska. – Jest to bardzo ostrożna prognoza. Optymistycznym założeniem jest wzrost sięgający nawet 35 proc. Warto przypomnieć, że IAB nie pomyliło się w swoich przewidywaniach na rok 2009, może więc i w tym roku uda nam się trafić w dziesiątkę, doczekując się takiego wysokiego skoku – dodaje. Ostrożniejszy w prognozach jest Rafał Szychowski, deputy managing director w ARBOinteractive Polska: - Estymuję, iż polska reklama online wzrośnie w tym roku o minimum 10 proc. – mówi interaktywnie.com.
Kierunek jest jeden: Internet
Wojciech Kałużny, managing director w ARBOnetwork, podkreśla, że poprzedni rok był czasem kryzysu. Pomimo tego wzrost wydatków reklamowych online okazał się on dynamiczny. - Marketerzy docenili zalety Internetu, przede wszystkim efektywność prowadzonych w nim działań. Jeśli kryzys gospodarczy utrzyma się w bieżącym roku – liczymy na równie wysokie zainteresowanie tym medium – potwierdza słowa Sobolewskiego Wojciech Kałużny. Jego zdaniem, wszystkie przesłanki wskazują na to, że w 2010 r. kryzys ustąpi bądź będzie miał znacznie lżejszy przebieg. - Wówczas wydatki reklamowe polskich firm z pewnością wzrosną. Jestem także przekonany, że reklamodawcy zachęceni dotychczasowymi wynikami kampanii, nadal będą intensywnie inwestować w Internet – mówi.
Zdaniem ekspertów w nadchodzących miesiącach należy więc spodziewać się dalszego przenoszenia budżetów reklamowych z tradycyjnych mediów do tych interaktywnych. – Internet odkrywa nowe metody i formuły przed marketerami. Żadne inne medium nie kreuje tak szybko nowych przestrzeni promocyjnych i nie dostosowuje się w takim stopniu do potrzeb reklamodawców – stwierdza dyrektor generalny IAB Polska, który uważa również, że szybki rozwój rynku internetowego nie jest niczym nadzwyczajnym. - Z pewnością na rzecz Internetu straci telewizja i prasa. To stąd w najbliższych latach będzie miał miejsce największy odpływ budżetów. Pozostałe media są raczej synergią dla sieci niż bezpośrednią konkurencją – mówi Łukasz Kościelny z PRO Media House.
Specjaliści zaznaczają także, że nie należy się raczej spodziewać dogonienia telewizji, ale rynek prasowy wydaje się być na wyciągnięcie ręki. - Kierunki przepływu środków reklamowych są czytelne. Prasa będzie oddawała wpływy reklamowe sieci. Ratunkiem dla tradycyjnych gazet jest otwieranie przez wydawców online’owych wersji swoich tytułów. Ten trend jest bardzo wyraźny i będzie jeszcze istotniejszy w nadchodzących miesiącach – podkreśla Jarosław Sobolewski oraz dodaje: - Kryzys nie dotknął rynku internetowego. On nas tylko wystraszył!








Dodaj komentarz
Podobne tematy