Kilka dni temu odbyła się konferencja organizowana przez AdAge Digital w Stanach. Warto przyjrzeć się wnioskom z dyskusji panelowej, która miała miejsce podczas konferencji.
Pierwsze pytanie jakie padło brzmiało: "Czy w tym momencie zdajesz relację z tej konferencji na Twitterze?” (Twitter to pierwowzór polskiego blipa). 89% odpowiedziało, że nie, 11%, że tak.
Za "najbardziej przereklamowany trend e-marketingu 2007 roku" 57% uczestników konferencji uznało Second Life. Steve Rubel stwierdził, że "Second Life było dla marketerów największą wtopą minionego roku”. Co zatem zrobić, aby uniknąć podobnych pułapek w tym roku?

Szersze spojrzenie na marketing w wyszukiwarkach najważniejszym trendem bieżącego roku
Za trend zasługujący na największą uwagę marketerów paneliści uznali ewolucję reklamy w wyszukiwarkach.
Stylman powiedział, że marketerzy powinni szerzej patrzeć na marketing w wyszukiwarkach. Ta forma reklamy otrzymuje bardzo duży kredyt zaufania (który przekłada się na nakłady finansowe), ponieważ powszechnie uważa się, że jest najskuteczniejsza. Ale okazuje się, że wyszukiwanie ma znacznie większy potencjał, gdyż może doskonale integrować pozostałe kanały komunikacji reklamowej.
"Wystarczy przypomnieć sobie jak sami korzystamy z wyszukiwarki” - mówi Stylman. "Czy używasz jej tylko wtedy, gdy kupujesz produkt, czy również w sytuacji kiedy chcesz zdobyć informacje na temat produktów, które zamierzasz kupić w przyszłości, niekoniecznie przez internet".
Forrester Research donosi, że zakupy dokonane w realu pod wpływem doświadczeń sieciowych w połączeniu ze sprzedażą w ramach e-commerce, już w 2007 roku osiągnęły 27% udziału w amerykańskiej sprzedaży detalicznej w ogóle.
Stylman sugeruje, że w niedalekiej przyszłości wyszukiwarki będzie można wykorzystać jak swego rodzaju marketingowe systemy business intelligence. Wiedza z nich uzyskana pozwoli lepiej zrozumieć oczekiwania konsumentów i opracować lepsze produkty.
"Obecna technologia czyni każdego z nas wydawcą treści” - mówi Craig. "Czytając 150-cio literowe wypowiedzi na Twitterze (Twitter ma ograniczenie jednego wpisu do 150 znaków) nauczyłem się więcej, niż przez całe moje życie. Mogę śledzić wypowiedzi największych autorytetów w mojej branży. Wspólnie z nimi dyskutuję oraz wymieniam się opiniami i spostrzeżeniami".
Mat Zucker, creative director Agency.com powiedział, że marketerzy w swych działaniach internetowych muszą wychodzić poza model komunikacji one-to one, czy one-to-many i skupić się na działaniach one-to-few. Przykładowo, powinni dostarczać treści dla małych społeczności on-line, jak chociażby znajomi na Facebook.
Bez względu na to, jak tajemniczo brzmią powyższe koncepcje, Daitch wskazuje jedną złotą zasadę, dzięki której ograniczysz ryzyko porażki w eksperymentowaniu z nowymi trendami: "Jeśli znalazłeś narzędzie, które wydaje Ci się ekscytujące - przedstaw je klientowi. Jednak nie przeceniaj zbytnio tego narzędzia i nie zachwalaj zbyt mocno".
Second Life największą wtopą 2007 roku
Panel moderowany przez Steva Rubel z Edelman Digital rozpoczął się od kilku pytań, na które odpowiadali uczestnicy konferencji za pośrednictwem przycisku do głosowania znajdującego się przy fotelu.Pierwsze pytanie jakie padło brzmiało: "Czy w tym momencie zdajesz relację z tej konferencji na Twitterze?” (Twitter to pierwowzór polskiego blipa). 89% odpowiedziało, że nie, 11%, że tak.
Za "najbardziej przereklamowany trend e-marketingu 2007 roku" 57% uczestników konferencji uznało Second Life. Steve Rubel stwierdził, że "Second Life było dla marketerów największą wtopą minionego roku”. Co zatem zrobić, aby uniknąć podobnych pułapek w tym roku?

Użytkownicy przede wszystkim
Joshua Stylman, managing partner Reprise Media powiedział, że marketerzy powinni zadać sobie 3 pytania, zanim przeznaczą swoje budżety na działania wykorzystujące jeden z nowopowstających trendów:- Czy trend ten jest fascynujący?
- Czy ma już swoich użytkowników?
- Czy jesteś w stanie zainteresować czymś tych użytkowników?
Szersze spojrzenie na marketing w wyszukiwarkach najważniejszym trendem bieżącego roku
Za trend zasługujący na największą uwagę marketerów paneliści uznali ewolucję reklamy w wyszukiwarkach. Stylman powiedział, że marketerzy powinni szerzej patrzeć na marketing w wyszukiwarkach. Ta forma reklamy otrzymuje bardzo duży kredyt zaufania (który przekłada się na nakłady finansowe), ponieważ powszechnie uważa się, że jest najskuteczniejsza. Ale okazuje się, że wyszukiwanie ma znacznie większy potencjał, gdyż może doskonale integrować pozostałe kanały komunikacji reklamowej.
"Wystarczy przypomnieć sobie jak sami korzystamy z wyszukiwarki” - mówi Stylman. "Czy używasz jej tylko wtedy, gdy kupujesz produkt, czy również w sytuacji kiedy chcesz zdobyć informacje na temat produktów, które zamierzasz kupić w przyszłości, niekoniecznie przez internet".
Forrester Research donosi, że zakupy dokonane w realu pod wpływem doświadczeń sieciowych w połączeniu ze sprzedażą w ramach e-commerce, już w 2007 roku osiągnęły 27% udziału w amerykańskiej sprzedaży detalicznej w ogóle.
Stylman sugeruje, że w niedalekiej przyszłości wyszukiwarki będzie można wykorzystać jak swego rodzaju marketingowe systemy business intelligence. Wiedza z nich uzyskana pozwoli lepiej zrozumieć oczekiwania konsumentów i opracować lepsze produkty.
Stawiaj na komunikację one-to-few
Craig Daitch z Digitas stwierdził, że internauci coraz rzadziej będą wykorzystywać internetowe komunikatory do tego, aby tylko spytać znajomych: „Co tam słychać". Zdecydowanie częściej będziemy mogli spodziewać się zaproszeń do oglądnięcia wideo czy przeczytania tekstów przygotowanych samodzielnie przez naszych znajomych."Obecna technologia czyni każdego z nas wydawcą treści” - mówi Craig. "Czytając 150-cio literowe wypowiedzi na Twitterze (Twitter ma ograniczenie jednego wpisu do 150 znaków) nauczyłem się więcej, niż przez całe moje życie. Mogę śledzić wypowiedzi największych autorytetów w mojej branży. Wspólnie z nimi dyskutuję oraz wymieniam się opiniami i spostrzeżeniami".
Mat Zucker, creative director Agency.com powiedział, że marketerzy w swych działaniach internetowych muszą wychodzić poza model komunikacji one-to one, czy one-to-many i skupić się na działaniach one-to-few. Przykładowo, powinni dostarczać treści dla małych społeczności on-line, jak chociażby znajomi na Facebook.
Bez względu na to, jak tajemniczo brzmią powyższe koncepcje, Daitch wskazuje jedną złotą zasadę, dzięki której ograniczysz ryzyko porażki w eksperymentowaniu z nowymi trendami: "Jeśli znalazłeś narzędzie, które wydaje Ci się ekscytujące - przedstaw je klientowi. Jednak nie przeceniaj zbytnio tego narzędzia i nie zachwalaj zbyt mocno".
oraz zasieg wg. alexa.com (second life vs. fotka vs. TVN 24)
No comments.
SL to tylko humbug medialno - marketingowy nie wart funta kłaków.
Stadiony, wyspy, redakcje, avatary, koncerty i inne bzdety, bez obrazy - to tuning własnego ego a nie realne budowanie wizerunku.
Minęło blisko 3 lata, a tu taki World of Warcraft zdominował rynek z 63% udziałem, w rynku wszystkich gier tego typu (12 mln płatnych subskrybentów!)
http://www.mmogchart.com/Chart1.html - ilość subskrybentów
http://www.mmogchart.com/Chart7.html - udziały w rynku
To pod rozwagę każdej firmie/agencji, do której przyjdzie ktoś nawiedzony i zacznie rozprawiać o "nieograniczonych możliwosciach wirtualnych światów w SL". Wiecej pokory. :)
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora