Co lepsze niezależność czy sieciowość?
Dominik Kaznowski
CEO
 
Od kilku ładnych lat jestem klientem agencji interaktywnych, obserwuję także to co dzieje się w innych krajach, zwłaszcza w Europie. Rynek internetowy, w tym interaktywny jest inny od tego, co do tej pory obserwowaliśmy w mediach. Jest dużo bardziej rozproszony niż np. rynek agencji ATL czy BTL.

Być może wynika to z małej bariery wejścia do tej branży (kiedyś wystarczyła umowna znajomość html'a i photoshop'a).

Często także rozmawiam z osobami z agencji interaktywnych - zarówno takich, które "nie sprzedały się", takimi które "nie wykluczają takiej możliwości" oraz takimi, które "sprzedały się" (co brzmi pejoratywnie) i są częścią sieci - lub po prostu pracują w tworzonej od podstaw części interaktywnej agencji ATL.

Zapewne w tych postawach wobec sprzedania się-lub nie sprzedania jest sporo z osobowości szefa lub/i właściciela.

Zastanawiam się tylko, a forum interaktywnie jest chyba takim miejscem, o motywacje i zalety jednej i drugiej strony? Sieciowość daje niewątpliwie dostęp do klientów i know-how. Natomiast zaletą samodzielnego działania jest niezależność.

A może to w ogóle nie ma żadnego znaczenia?
Podziel się! |
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: ATL BTL agencje


Komentarze (22)
« Poprzednia  3 / 3 
Maciej Maciejewski
21. Maciej Maciejewski 07.02.2008 / 21:00
Sieciowość daje niewątpliwie dostęp do klientów i know-how. Natomiast zaletą samodzielnego działania jest niezależność.


Sprawa niezależności ma niewielki związek z tym czy jesteś w sieci czy poza nią. To raczej filozofia podejścia do biznesu, jest w głowach ludzi, a nie w formie struktury właścicielskiej.
Tracisz ją podejmując decyzję o zmianach w strategi pod wpływem działania z zewnątrz.

Wydaje mi się zresztą, że (o zgrozo) łatwiej zachować niezależność występując z pozycji experta, dysponując stosowną wiedzą i zaufaniem klienta i bezpiecznym budżetem, a to jednak częściej luksus tych dużych. Choć nie zawsze rzecz jasna.
Jacek Gadzinowski
22. Jacek Gadzinowski 10.02.2008 / 17:51
Sieciowosc czy niesieciowosc? A ja napisze przekornie...

Sieciowość może jest fajna, ale na wizytówce. A jak przychodzi co do czego, nie korzystałoby się z zasobów know how, tylko epatowało klienta swoim "możnym wujkiem" z US/GB by wywalczyć zwyżkę na kosztorysie o 100-200%, albo chrzanić farmazony że internet w 2010 zjada wydatki TV "na śniadanie". :)) [kalka prezentacji z centrali]

Lub też można w 2 stronę - olać polski rynek i zgodzić się na "bycie murzynem", w myśl po co teraz obsługiwać polskich klientów - lepiej podwykonać dla centrali kilka projektów a kreacje schować do kieszeni.
Taką sieciowość zle bym widział...

Dla mnie osobiście liczą sie kompetencje ludzi w agencji i to co powstanie z ich burzy mózgów. To czy pomysł nie umrze w etapie realizacji i timingów. Ultra ważnym jest też umiejętność zbudowania zaufania i "chemii" z klientem.

Nie podejmuje się dyskusji w stylu "czy jajko ważniejszym od kury". Sieciowość czy niesieciowość? Ważnym jest jakość i pragmatyzm!
« Poprzednia  3 / 3 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.