Czadowe zapytanie ofertowe
Nowicki Zbigniew
Managing Director
 

epizod 1 – chcemy, ale nie wiemy

Pan Marek był ostatnio na szkoleniu, tam powiedzieli mu, że dobrze jest wykorzystać Internet w budowaniu wizerunku marki, za którą odpowiada. Pan Marek chce wykorzystać, ale nie wie jeszcze jak. Zlecił Pani Basi wysłanie zapytania do kilku firm co się tym Internetem zajmują, żeby przyszły i opowiedziały „jak”. Rozdzwoniły się telefony, spływają maile, padają pytania, Pani Basia wije się i skręca, nie zna odpowiedzi, Pan Marek jest niedostępny. Dużo firm ostatecznie nie chce przyjść i powiedzieć „jak”. Argument jest prosty: nie ma projektu, bez założeń, terminów i budżetu.

epizod 2 – niezależny konsultant

Mam na imię Ania, na co dzień jestem miłą osóbką i pracuję w firmie X, dodatkowo prowadzę działalność doradczą. Jestem konsultantem internatkywnym. Chciałabym bardzo prosić Państwa o ofertę na strategię obecności w Internecie dla ważnego klienta, któremu doradzam jak zaplanować działania w nadchodzącym roku. Klient ma rozległe plany, więc maksymalizacja zasięgu poprzez odpowiedni dobór narzędzi, integracja działań online z real oraz wykorzystanie efektu synergii w ramach planowanych aktywności będą dodatkowym atutem. Oczywiście pragnę nadmienić, iż dodatkowe i wartościowe pomysły przedstawione z Państwa strony mogą stanowić podstawę do Państwa współpracy w zakresie Internetu z firmą X, gdzie odpowiadam za wybór partnerów. Parafrazując, „czy jest ktoś (leszcz) chętny do wykonania zadań za które pobieram wynagrodzenie?”
Opcjonalnie – dostarczenie w ramach „zapytania” pracy zleconej przez przełożonych w korporacji.

epizod 3 – będą dla nas pracować wszyscy

Maciek reprezentujący przedsiębiorstwo Y-eka z Komszyna od dłuższego czasu śledzi serwisy, na których aktywnie pojawiają się firmy zajmujące się Internetem. Lista podmiotów sięga już 50, czas rozpocząć prace nad zebraniem ofert. Dla równowagi wybrał różne firmy, małe i duże, z Warszawy, Wrocławia i z pobliskiego Pomorzyna, na dodatek Maciej zadbał o osobisty kontakt z większością z firm. Maszyna zapytania ruszyła, serwer mailowy z lekkością przełknął 50 maili do ukrytych adresatów, co w ciągu najbliższych godzin zaktywizowało biznesowo minimum 100 osób. Jedni zadzwonili, inni odpisali, byli też tacy co nie zareagowali. Maciek jest z siebie dumny, potrafi wywołać poruszenie… choć u odbiorców ma niskie zrozumienie.

epizod 4 – „sky is the limit”

Pani Monika została oddelegowana przez zarząd do rozpoczęcia procedury przetargowej na wybór dostawcy Internetowego. Zaczęło się od zmiany wizytówki, urósł prestiż w oczach współpracowników, nawet Pani Jola w kantynie jakoś tak inaczej patrzy. Powstały SWIZ, są załączniki, wymagania formalne, pytania, założenia. Zarząd największe opory miał w kwestii budżetu, bo przecież czasy trudne, sytuacja niestabilna, jutro mniej pewne, ale uległ namową ekspertów. Jest zatem również atrakcyjny budżet, bagatela 1 mln (tu wstaw ulubioną walutę). Dokumenty wysłane, oferty zebrane, materiały przejrzane, do finalnych spotkań przechodzi 5 oferentów. W międzyczasie rada nadzorcza negatywnie zweryfikowała plany zarządu i postanowiła ograniczyć nakłady na Internet dziesięciokrotnie. Na dzień przed wyznaczonym terminem spotkań Pani Monika, informuje zainteresowanych mailowo, iż zaszła zmiana w budżecie, co ma nadzieje nie wpłynie na dostarczone dotychczas propozycje. Oczywiście Pani Moniko, że nie wpłynie, ciężko powiedzieć tylko kto stawi się na prezentację.

epizod 5 – cel uświęca środki

Adam od dłuższego czasu przygotowywał zapytanie dla projektu X w Internecie. Jakoś mu nie szło, w końcu to jego pierwszy zadanie, jakie dostał w firmie po objęciu stanowiska specjalisty. Czasami ze zgrozą spoglądał w kalendarz jak mijają dni, do kiedy zobowiązał się dostarczyć do szefa konkretne propozycje. W końcu uporał się z briefem. Szczerze mówiąc trochę pomogły mu wcześniejsze materiały, które dostał od Krysi z PRu, od Leszka z technologii oraz od Pana Stanisława, od sprzedaży. Adam skrupulatnie przekopiował wartościowe paragrafy wcześniejszych opisów do dokumentu i w ten sposób stworzył całkiem pokaźny opis, który na koniec uzupełnił celem i zadaniami dla odbiorców. W wyniku tego merytorycznego bigosu Adam otrzymał propozycje na sponsoring gwiazdy popularnego show, dostawę serwerów oraz szkolenia handlowców. Sam nie wie jak to teraz wytłumaczyć szefowi, termin już jutro ;P

Scenki brzmią znajomo? Wyprzedzę złośliwe komentarze, nie są to jedyne wersje zapytań jakie mam okazję oglądać. Natomiast jestem przekonany, iż każdy z Was miał okazję zetknąć się z minimum jednym lub każdym z możliwych wariantów, zwyczajnie kwestia czasu.

Podziel się! |
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: oferta, zapytanie ofertowe


Komentarze (21)
« Poprzednia  3 / 3 
Maciej T.
21. Maciej T. 21.05.2009 / 15:53
Proponuje założyć nową kategorię typu "moje smutne przemyślenia" lub "jak mi ciężko Panie" i przenieść tekst.
« Poprzednia  3 / 3 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
  • dajspokoj
    Scale of Universe
    Taka strona webska była może w 2002... interaktywnie najwyraźniej na dnie i...
więcej
 

 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.