Czy w firmie najważniejsi są ludzie?
Krzysztof Adamus
business development director / Opcom Grupa Eskadra Sp. z o.o.
 
Dzisiejszy post to wynik maili, jakie otrzymałem od czytelników Interaktywnie.com i których fragmenty zamieszczam poniżej za zgodą autorów po usunięciu danych pozwalających na ich identyfikację:
Wiele wysiłku i prywatnego czasu wkładam w to, aby projekty realizowane przez naszą agencje były na najwyższym poziomie. Dzięki mojej pracy powstały najbardziej spektakularne realizacje, które przyniosły naszej agencji wiele rozgłosu i pozwoliły wygrać kolejne przetargi. Niestety mój szef zdaje się tego nie zauważać. Moje zarobki są mizerne, podwyżki nie miałem od 2 lat a sprzęt na którym pracuje to już prawie antyk. Kasa w firmie jest, jednak jedyną osobą w jaką inwestuje nasz dyrektor zarządzający jest on sam:(
Inna osoba pisze:
Masz rację, pogadam z nim, ale nie sądzę żeby cokolwiek zmienił [prezes agencji]. Jestem zdesperowany i mam nadzieję, że chociaż mój komentarz na Twojej stronie da mu trochę do myślenia. Właśnie dlatego uważam Twoją stronę za tak cenną bo wierzę, że ukaże chociaż cień nieprawidłowości jakie mają miejsce w niektórych agencjach.

....a nie tylko słodkie polemiki i wyolbrzymione sukcesy. Jak słusznie zauważyłeś nasz polski design leży, ale niestety dopóki prezesi będą zajeżdżać pracowników, to nic się nie zmieni. Patrząc na niektóre realizacje innych, mogę jedynie pozazdrościć czasu jaki mieli na ich dopracowanie.

Jak ważne są dobre relacje z pracownikami wie Artur Urbański - założyciel AMG.net. To właśnie Artura aktualni i byli pracownicy tej firmy podają jako wzór szefa. Osobę, która potrafiła stworzyć najlepsze warunki pracy z jakimi do tej pory spotkali się w trakcie swej kariery zawodowej. Pozwolę sobie zacytować jedną wypowiedź:
W tej chwili AMG stało się software housem, ale Artur ma wielkie doświadczenie marketingowe, myślę że należy do ludzi posiadających największą wiedzę na temat e-solutions, mówiąc ogólnie. Jest doskonałym mentorem i liderem, i sądzę że wszystkich inspirował. [...]

W polskich interaktywnych realiach aby awansować trzeba zmienić firmę. AMG jest wyjątkiem. Najlepsi siedzą tam od początku.
Poprosiłem Artura, aby opowiedział nam o swoim podejściu do ludzi, które wpływa na tak dobre relacje z nimi.
Najważniejsi w firmie są ludzie. Być może to zdanie brzmi jak banał, lecz każda firma usług interaktywnych, agencja reklamowa, firma konsultingowa jest oparta na ludziach - prowadzimy "people based business".

W AMG.net wierzymy w ludzi. Staramy się zatrudniać osoby, które mają duży potencjał rozwoju - doświadczenie nie jest najważniejszym kryterium wyboru. Większość zespołu części "interaktywnej" firmy tworzą ludzie, którzy swoja karierę zawodową zaczynali od AMG.net. Najbardziej doświadczeni przeszli przez wszystkie stanowiska - od Juniora do Art Directora. Zawsze uważałem, że lepiej jest, aby szef pochodził z wewnątrz firmy a nie był poszukiwany na rynku. Dzięki takiemu podejściu członkowie zespołu wiedzą, dokąd dążą - to
nadaje sens ich karierze.

Podstawowym czynnikiem motywującym jest u nas możliwość pracy nad projektami dla najlepszych klientów. Staramy się, aby każdy otrzymywał zadania na miarę swoich możliwości, ale wymagające ambicji i rozwoju własnej osoby. Szczególnie, dlatego, że w AMG.net każdy zdaje sobie sprawę że jest odpowiedzialny za jakość ostatecznego kształtu pracy całego zespołu.

Myślę, że u nas ważna jest przyjacielska atmosfera, dzięki której relacje pomiędzy szefem a podwładnymi przypominają raczej relacje pomiędzy starszym a młodszym bratem. Po kilku latach zdałem sobie sprawę z ważności komunikacji we wszystkich kierunkach. Staramy się nawet odchodzić od modelu jednego punktu kontaktu z klientem angażując również grafików do tego typu komunikacji. Wtedy każdy członek zespołu rozumie potrzeby klienta i bardziej identyfikuje się z pracą, co wpływa na jej jakość.

W AMG.net jakość usług jest dokładnie taka - jak dobrze pracują ludzie. Od nich zależy wszystko gdyż jakość jest pochodną zaangażowania w wykonywaną pracę.
Rzucam wątek - projektanci, programiści, art directorzy, accounci, menagerowie innej maści - napiszcie, co najbardziej motywuje oraz demotywuje Was w Waszej codziennej pracy w agencjach. Jaki musiałby okazać się Wasz szef, by żadna inna agencja nie mogła Was podkupić? Dajcie tutaj swoim zwierzchnikom do myślenia. Zrobię może z tego małe podsumowanie - 10 najbardziej motywujących i demotywujących aspektów.

Dyrektorzy, prezesi, szefowie innej maści związani z agencjami interaktywnymi - napiszcie, jak wygląda to z Waszej perspektywy. Czy ludzie u steru polskich agencji interaktywnych naprawdę nie mają pojęcia o tym, jak motywować swoich najlepszych pracowników? Czy my w ogóle potrafimy zarządzać zasobami ludzkimi? Co Wy robicie, by utrzymać w agencji odpowiedni poziom zaangażowania / entuzjazmu / zapału do pracy?
Podziel się! |
Komentarze (32)
« Poprzednia  4 / 4 
Dariusz Kieda
31. Dariusz Kieda 29.05.2007 / 23:43
No coż, nie wiem, co Ci odpowiedzieć :D. Nie znam Twoich kwalifikacji, ani Twoich oczekiwań finansowych. Nie chce mi się czytać regulaminu tej strony, ale jeśli regulamin zezwala wyślij mi swoje CV. Najwyżej bana dostanę od momo.
olaf
32. olaf 19.06.2007 / 01:11
Dodając do dobrego podsumowania sprawy: bardzo ważne jest aby te regóły gry były dla wszystkich jasne i czytelne. Nie ważne czy to będzie widzimi się szefa-autorytetu czy regulamin. Musi być pewność: akcje=reakcje.
« Poprzednia  4 / 4 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.