4.08.2009 / Blogi
Kampania samplingowa w blogosferze
Arkadiusz Haszto
CEO
 

Dove i sampling

Dove lubi naturalność. Znane są już reklamy, na których Panie – niemodelki, zachęcają do zakupu kosmetyków. Zdaje się, że podążając tropem owej „naturalności” Dove zdecydował się na kampanię samplingową, w której głównymi bohaterkami były blogerki. Autorki wybranych blogów cieszą się sporą popularnością, każda z nich prowadzi bloga o odmiennej tematyce.

Pierwsza opisuje codzienność młodej mężatki w wielkim mieście. Druga należy do ostatnio docenianej i opisywanej przez media grupy szafiarek, trzecia prowadzi blog kulinarny. Blogerki mają wypracowany autorytet w swoich dziedzinach. Skąd pewność, że są liderkami opinii? Tutaj kryterium były statystyki oglądalności blogów.

Regularne używanie otrzymanych kosmetyków, ćwiczenia na siłowni, a oprócz tego ustalona z dietetykiem dieta – tak mniej więcej kształtowały się „zadania” blogerek. To wszystko w ramach kampanii i zgodne z misją Dove, którą jest inspirowanie kobiet do dbania o własne ciało. Wydaje się, że była to interesująca propozycja dla kobiet, które miały szansę na kompleksową i darmową kuracje. Zwłaszcza, że był to okres przedwakacyjny, kiedy troska o nasze ciała nieco wzrasta.

I ostatnia rzecz odnośnie kształtu samej kampanii. Blogerki otrzymały kamery, efekty poniżej.

Na tym nagraniu blogerka bawiąc się z psem, opowiada o zaleceniach o dietetyka:

Tutaj z podkładem muzycznym, zaawansowany montaż...

Wyszło im to całkiem ciekawie. Został pokazany realny wysiłek, jaki trzeba włożyć w to, żeby ciało wyglądało atrakcyjnie. Odpowiedni balsam – owszem, ale połączony z treningiem i dietą. Prawda, a nie wmawianie, że sam kosmetyk może zdziałać cuda.

Blogerka kreatywnym ambasadorem marki

Co mogło zadziwić? Zaangażowanie blogerek, które miały dużo pomysłów na to, aby zrelacjonować swój udział w akcji. Najbardziej kreatywny zdaje się cykl autorki, która stworzyła fotorelację „Dove podróżuje” - kosmetyki towarzyszyły jej podczas wyprawy do Syrii i Libanu. Balsam Dove pokazany został m.in. obok fajki wodnej, na tle zabytków czy też podczas jazdy na ośle. Przykład pokazuje potencjał klientów, którzy w atrakcyjny i zaskakujący sposób mogą reklamować produkt.

Via: http://bloguspospolitus.blox.pl/2009/05/Dove-podrozuje.html

Via: http://bloguspospolitus.blox.pl/2009/05/Dove-podrozuje.html

Blogerki przedstawiały swój udział w kampanii często w sposób ironiczny, miały do niej odpowiedni dystans i całkowite prawo do zachowania własnego zdania.

„To jak ja przez ten miesiąc kuracji tjuningującej wetrę w siebie 2kg kremideł, to rozumiem, że nawet jeśli nic nie schudnę, to i tak zaliczę sukces, tak? bo to będzie oznaczać, że spaliłam 2kg starej jolki i zamieniłam je na 2kg brand-new-dove jolki” - czytamy na blogu: blogpospolitus.blox.pl

Sposób promocji Dove różnił się od standardowej reklamy. Potencjalne klientki nie były napastowane przez piękne panie (a w rzeczywistości umiejętnie skorygowane w Photoshopie) uśmiechające się z ekranu telewizora i zachwalające dany produkt. Rodzaj promocji, wybrany przez Dove, zawierał w sobie pewnego rodzaju naturalność, która mnie, jako potencjalną klientkę urzekła.

Jak natomiast reagowali na reklamę czytelnicy, a właściwie czytelniczki, bo to one są w głównej mierze odbiorcami takich blogów? Były aktywne, bo pod wpisami zostawiły ponad 500 komentarzy. Najwięcej - 75% stanowiły komentarze neutralne, 20 % pozytywne, a 5% negatywne.

"Traktować to jako reklamę, za którą Ci płacą czy chęć pomocy koleżankom na podstawie własnych doświadczeń?"- tak przedstawia się jeden z komentarzy.

Negatywne komentarze nadały kampanii pewien rodzaj autentyczności, co, jak dla mnie, jest kolejnym argumentem „za”. Najważniejszym zdaje się być jednak fakt zaistnienia produktu w świadomości potencjalnych klientek, co zostało osiągnięte. Liczba odsłon w całej kampanii przekroczyła milion.

Zaletą kampanii tego typu jest obopólna korzyść. Dla blogerek, które miały szansę na przetestowanie produktów i wzięcie udziału w szerszej akcji, jak również, a może i przede wszystkim, zadbania o własne ciało. Dla promującej się marki, bo postawiła na nieszablonowość i prawdziwość – żeby osiągnąć efekt nie tylko potrzebny jest kosmetyk, ale również szereg innych działań.

I w końcu czytelników, ponieważ mieli szansę na zapoznanie się z rzeczywistymi odczuciami blogerek na temat kosmetyków i ich skuteczności. Blogerki wcale nie pisały, że wszystko jest łatwe i proste, a jedno muśnięcie kremem wystarczy, żeby pozbyć się problemu.

Podziel się! |
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: Brand New Media, Dove, sampling


Komentarze (4)
 1 / 1 
Szczęsny Paweł
1. Szczęsny Paweł 04.08.2009 / 12:38
Z punktu widzenia klienta (w tym przypadku Dove) zasadnicze znacznie ma przekrój czytelników danego bloga (niech już będzie tzw. grupy docelowej). Więc trudno tu pokusić się o stwierdzenie "obiektywność" jak bym stwierdził "obiektywność pozycjonowana".
Podsumowując sam pomysł, stwierdzam, że jest trafiony z dwóch stron: kreacji otwartości marki oraz budowania relacji partnerskich z klientem, tą drugą stronę oceniam chyba najwyżej, jeżeli chodzi o tą konkretną kampanie.
Marii
2. Marii 05.08.2009 / 11:05
bardzo ciekawy artykuł na temat ciekawego pomysłu. pozdrawiam panią PR manager :)
mal
3. mal 17.08.2009 / 14:01
Pomysł jest ciekawy, ale jest to opisanie sytuacji faktycznej. Czy można z tego wyciągnąć jakieś wnioski, oprócz tego, że robi się takie kampanie? Jakie były cele tych kampanii i czy te cele zostały osiągnięte? Czy te pomysły się rzeczywiście się sprawdzają? Tego mi trochę brakuje w tym artykule.
mal
4. mal 17.08.2009 / 14:01
Pomysł jest ciekawy, ale jest to opisanie sytuacji faktycznej. Czy można z tego wyciągnąć jakieś wnioski, oprócz tego, że robi się takie kampanie? Jakie były cele tych kampanii i czy te cele zostały osiągnięte? Czy te pomysły się rzeczywiście się sprawdzają? Tego mi trochę brakuje w tym artykule.
 1 / 1 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.