Co trzeci polski internauta przeznacza średnio ponad godzinę miesięcznie na czytanie internetowych dzienników.W stanach, gdzie rynek jest zdecydowanie bardziej dojrzały blogi czyta co szósty Amerykanin. Co więcej, połowa blogerów uważa blogi za dobre źródło newsów i informacji.
Nie dziwi więc fakt, że agencje interaktywne i reklamowe coraz częściej myślą o blogach jako o narzędziu promocji. Przykładów udanego wykorzystania bloga do celów marketingowych jest sporo. Jednak zgodnie z zasadą, iż najlepiej uczyć się na cudzych błędach proponuję przeanalizować ostatnią blogową wpadkę firmy Sony, związaną z ich konsolą PSP.
Pod koniec listopada dwóch amatorów hip-hopu uruchomiło bloga (a raczej floga, czyli fake bloga) alliwantforxmasisapsp.com (blog już nie istnieje - pozostała tylko jego kopia).
Jeden z blogerów rzekomo posiadał konsolę PSP, drugi nie, jednak bardzo chciał znaleźć ją pod choinką. Na swoim blogu hiphopowcy opisywali sposoby w jaki dają do zrozumienia rodzicom co najlepiej kupić synowi jako gwiazdkowy prezent. Pojawił się tam między innymi film w którym ich kuzyn rymuje o idealnym prezencie. Dostępne były również wirtualne kartki pocztowe oraz prasowanki na koszulkę a także wycinanka w kształcie konsoli PSP z sugestią aby wyciąć ją i "grać" w towarzystwie rodziców.
Podobnych patentów sugerujących, że najlepszym prezentem pod choinkę jest Sony PSP było znacznie więcej.

"stick this ad in your girl's vogue cosmo people who live real simple or your dad's national maxim geographic sports for men. whoever, they'll get the point."
Wraz z pojawieniem się kolejnych wpisów Internauci zaczęli nabierać podejrzeń dotyczących autentyczności bloga, aż w końcu odkryli iż domena alliwantforxmasisapsp.com została zarejestrowana na agencję Zapatoni zajmującą się między innymi marketingiem szeptanym. Oczywiście prowadzący bloga hiphopowcy okazali się postaciami fikcyjnymi.
Internauci poczuli się oszukani i uznali, że Sony zakpiło sobie z ich inteligencji. Blogi zapełniły się nieprzychylnymi dla Sony komentarzami a właściciele konkurencyjnych konsol dodatkowo podkręcali nagonkę na producenta PSP. Jeden z użytkowników YouTube przygotował nawet 50 sekundowy klip w którym opisał w jaki sposób Sony chciało oszukać internautów. Kilka dni temu do sieci trafił kolejny film ośmieszający producenta PSP.
Dlaczego agencja Zipatoni od początku nie ujawnili powiązania firmy Sony z blogiem. Dlaczego nie zatrudniła prawdziwych maniaków PSP do tej kampanii?
Dziwi mnie, że marketerzy nie wyciągają wniosków z bolesnych lekcji, które od blogosfery otrzymały inne marki. Wszak przykład blogowej wpadki Sony nie jest odosobniony. Zaledwie 2 miesiące temu Walmart wspólnie z agencją Edelman w podobny sposób starali się oszukać internautów. Nieudane inicjatywy z wykorzystaniem sfałszowanych blogów ma na swym koncie także Mcdonalds oraz Coca-Cola. Nadszarpnięte zaufanie i reputacja to cena jaką zapłaciły te marki za nieudane eksperymenty z marketingiem szeptanym.
W Polsce tak spektakularnych przykładów nieudanych kampanii wirusowych z wykorzystaniem blogów na razie nie było. Jednak blogerzy coraz częściej informują o propozycjach gratyfikacji w zamian za pochlebne pisanie o produkcie. Takie procedery spotykają się w naszym kraju z ogólną dezaprobatą, tymczasem w stanach funkcjonują już serwisy służące kojarzeniu blogerów z reklamodawcami (na przykład PayPerPost).
Czy się to komuś podoba, czy nie Polskę czeka podobny kierunek komercjalizacji blogosfery oraz UGC. Myślę, że już w tym momencie należy pracować nad zasadami przejrzystości i etyki zjawiska "People As Advertising". Ale o tym w kolejnym wpisie.
Co do anonimowości to jak tylko o blogu zrobiło się głośniej od razu poinformowałem, iż docelowo mam zamiar powiedzieć kim jestem. Trochę szerzej wyjaśniam powody mojej decyzji w tym komentarzu.
Poza tym podkreślam raz jeszcze, iż opinie które przedstawiam na blogu są moimi osobistymi przemyśleniami i nie chcę aby były utożsamiane ze stanowiskiem agencji w której pracuje.
- janmedia
- opcom
- zentropy
Jak widzisz nie da się tego robić w sposób całkowicie obiektywny - nawet mimo najszczerszych chęci pozostania obiektywnym z Twojej strony coś mi jednak "świtało". Mimo wszystko dobrze, że ktoś się za to wziął - życzę pozostania jak najbardziej obiektywnym jak to możliwe...
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora