8.07.2009 / Blogi / Usability / Design
Wizualizacja danych a ich używalność – czyli pokazać to tak, aby inni to zrozumieli
Krzysztof Piwowar
Usability Manager
 

Chyba niewielu projektantów poświęca większą ilość czasu na wizualizację danych. Mam wrażenie, że jest to jeden z tych obszarów, gdzie standardowe rozwiązania są wykorzystywane najczęściej i jakby nie patrzeć, sprawdzają się też najlepiej.

Czasami jednak potrzebujemy czegoś nowego, zupełnie niestandardowego, co w ciekawy i inny sposób zwizualizuje dane. Gdy już znajdziemy takie rozwiązanie, to pierwsze pytanie, jakie rodzi się wtedy w głowie, a które jednocześnie przyprawia (mnie) o lekkie zakłopotanie to: „Czy tylko ja mam problem z odczytaniem informacji i ze zrozumieniem, o co tutaj chodzi?”.

Przypuszczam, że w części mogłeś doświadczyć podobnego stanu emocjonalnego podczas analizowania futurystycznych kształtów nowych form wizualizacji danych. I właśnie o nich przeczytasz w dalszej części tego artykułu.

Krótka teoria

Sama wizualizacja informacji ma swoje korzenie w infografice. Najlepszym przykładem infografiki są wszelkiego rodzaju ilustracje w instrukcjach, grafika objaśniająca, diagramy itp.


www.alternativewireless.com


www.euindiaaviationsummit.com


www.hawkingtech.com

Kluczem tutaj jest prostota, przejrzystość, przekazanie idei w wygodny, przystępny i zrozumiały sposób. Takie elementy powinny odznaczać się wysoką używalnością (jeśli można w ogóle użyć tutaj takiego terminu) i nieść maksimum treści przy minimalnych nakładach grafiki (chociaż może nie zawsze).

Standardowe formy wizualizacji danych

Jeśli chodzi o wizualizację danych, standardowe formy przedstawiania informacji spełniają jak najbardziej wyżej wymienione założenia (oczywiście, jeśli zostały prawidłowo wykonane). Pierwszy przykład, jaki nasuwa mi się na myśl, to standardowy wykres liniowy:


www.devcity.net

Występuje w wielu formach, mniej lub bardziej zaawansowanych. Doskonale przydaje się do zobrazowania zależności między dwoma wskaźnikami (wykres w 2D) lub trzema (wykres w 3D). Chyba większość z nas nie ma problemu z ich odczytaniem – oczywiście pod warunkiem, że są prawidłowo opisane.

Drugi przykład to popularny torcik lub, jak kto woli, pack man:


www.statcan.gc.ca


slyoyster.com


blueroof.files.wordpress.com


www.whiterose.org

Wariacji jest wiele, jednak idea wciąż ta sama i zrozumiała: pokazać stopień udziału różnych czynników w obrębie jednej całości. Zapewne i z tym przykładem sam nie miałeś problemu.

Coś niestandardowego… i niezrozumiałego

Gdy jednak przychodzi do zobrazowania zaawansowanych zależności, zaczynają się schody pod górę i nie jest już tak prosto. Jak za chwilę będziesz mógł się przekonać, istnieje bardzo wiele form wizualizacji, które są nie tylko nowatorskie, wizualnie atrakcyjne, zachwycające… ale równie niezrozumiałe, ciężkie lub nieergonomiczne w odbiorze, co język chiński dla analfabety (chociaż zapewne to pojęcie względne). Takie rozwiązania owszem – cechuje atrakcyjna forma wizualna. Jednak, gdy przychodzi do odczytywania informacji i czerpania z nich wiedzy, efekty okazują się być co najmniej mierne, a rozwiązanie na dłuższą metę staje się bardzo uciążliwe. To, co na początku stanowiło zaletę, staje się przysłowiową piętą Achillesa.

Newsmap (tutaj)

Web Trend Map (tutaj)

Munterbund (tutaj)

Skomplikowane, ale czytelne

Oczywiście pojawiają się także rozwiązania, które mimo swojej złożoności, łatwością odbioru nawiązują do zwykłego wykresu liniowego. Tutaj wyraźnie pomyślano nie tylko o wizualnej formie, ale także o czysto praktycznym zastosowaniu. Używalność takich rozwiązań (jeśli w ogóle można by użyć tego terminu) jest o niebo większa aniżeli poprzednich przykładów.

Many Eyes (tutaj)

Websites as graphs (tutaj)

time.com (tutaj)

Zupełnie odjechane

Niektóre rozwiązania nie mieszczą się w żadne ramy standardów i tego, co widzi się na co dzień. Grzechem byłoby o nich nie wspomnieć, chociaż przydatność niektórych z nich pozostawia wiele do życzenia.

www.imitateinformate.com (tutaj)

www.perceptualedge.com (tutaj)

Force-Directed Edge Bundling for Graph Visualization (tutaj)

scotusscores.com (tutaj)

Mapping Homicides in New York City (tutaj)

UNSC/R (tutaj)

Real-Time 3D Airtraffic Network Simulation

Dwa słowa komentarza

Podczas proponowania jakiejkolwiek formy wizualizacji danych powinnnismy odpowiedzieć sobie na jedno zasadnicze pytanie: jaki jest cel zobrazowania tych informacji oraz do kogo te dane są kierowane. Czasami warto powielić standardowe rozwiązanie, ponieważ ono daje większą gwarancję zrozumienia i łatwości odbioru.

Gdy zależy Tobie na czymś niestandardowym, ale nadal funkcjonalnym, powinieneś włożyć w to wiele pracy, aby zadbać o praktyczną sferę rozwiązania. Dzięki temu możesz osiągnąć delikatny pułap między czymś przydatnym a jednocześnie kreatywnym w swojej prostocie.

W sytuacji, gdy cel jest czysto komunikacyjny i emocjonalny, możesz w zupełności odlecieć – chociaż do tego także wymagane są pewne umiejętności i wiedza.

Jednego, czego nie można odmówić każdemu z tych powyższych przykładów, to kreatywność i na swój sposób innowacyjność. To zaskakujące, w jak różnorodny sposób można wizualizować dane. Dlatego, gdy po raz kolejny będziesz chciał zobrazować informacje, pamiętaj, że możliwości jest wiele. Jednak najważniejsze to pogodzić coś niestandardowego z łatwością odbioru – a to już nie musi być wcale takie proste. Ale zawsze warto próbować, prawda?

Ciekawe linki:

  1. Smashing Magazine
  2. Visualcomplexity
  3. FlowingData
  4. abeautifulwww.com
  5. Eagereyes
  6. Whitevoid
  7. Information aesthetics
  8. Zbiór linków z zakresu wizualizacji danych
Wyświetlono: 3813
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: dane usability wizualizacja


Komentarze (12)
Krzysiek Tańcula
1. Krzysiek Tańcula 08.07.2009 / 20:47
Dobry tekst, dorzucam jeszcze dwa linki:
Kawasaki i Mendelejew polecają to ;-) http://www.visual-literacy.org/periodic_table/periodic_table.html
i świeża prezentacja z TED: jak mózg odbiera wizualizacje (na 3 sposoby): http://www.ted.com/talks/tom_wujec_on_3_ways_the_brain_creates_meaning.html
Bartosz Schubert
2. Bartosz Schubert 10.07.2009 / 10:50
Przy okazji infografik warto zajrzeć tutaj i tutaj niektóre rzeczywiście są mało użyteczne jednak klasyczne (wykresy, słupki) też czasami potrafia przyprawić o palpitacje serca :)
Robert Drózd
3. Robert Drózd 10.07.2009 / 15:47
Dobry artykuł i ważny temat. Warto go rozwinąć, bo jakość wizualizacji w polskim biznesie kuleje - tego się też trzeba nauczyć, a nie bardzo jest skąd.

http://www.visual-literacy.org/pages/maps/books_interactive_map.html - tu lista książek z których można korzystać, jako podstawy oczywiście nieśmiertelna i kosmicznie droga trylogia Tufte'a.
Magdalena Ptak
4. Magdalena Ptak, 83.4.198.*, 10.07.2009 / 17:15
Fajny artykuł. Wizualizacja danych businessowych jest bardzo ciekawym tematem, szczególnie jak dołoży się do tego odpowiednią technologię np. flexa, wówczas możemy uzyskać ciekawe efekty, takie jak np. zmiany na chartach w czasie rzeczywistym poprzez drug nad drop na wykres innych danych. Więcej na temat tego typu dashboardów oraz usability w RIA (Rich Internet Aplications) postaram się napisać wkrótce w artykule.
online
5. online, 83.6.99.*, 10.07.2009 / 22:44
Web Trend Map - ten projekt to przecież rozkład londyńskiego metro :) a nie jakieś tam web trend map :)
Krzysztof Piwowar
6. Krzysztof Piwowar 11.07.2009 / 10:20
@Robert
Świetny zestaw książek. Dzięki!

@Magdalena Ptak
Z chęcią poczytam o RIA i wykorzystaniu ich do wizualizacji danych. Zatem czekam z niecierpliwością na artykuł :)

@online
Owszem, jest to rozkład metra (nawet jest też nowsza wersja), jednak raczej ciężko się to czyta ;)
tweedy
7. tweedy, 194.221.40.*, 13.07.2009 / 10:39
to nie jest rozkład metra londyńskiego tylko tokijskiego... dosłownie :)

Wojtek Chojnacki
8. Wojtek Chojnacki, 77.65.61.*, 13.07.2009 / 13:30
Z Envisioning Information Tufte'a mocno zapadła mi w pamięć ta zabytkowa (XIX wiek!), a jednak świetna infografika:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/29/Minard.png

Nawet nie znając ni w ząb języka można po chwili namysłu rozgryźć kolejne warstwy informacji.
Dominik Turek
9. Dominik Turek 14.07.2009 / 11:07
Bardzo dobry artykul! Z jajem i trzyma sie w temacie! W dorzuconych linkach moza poglabic swoja wiedze w temacie wizualizacji danych i nie tylko. Tak dalej!
Wojciech Bazyly
10. Wojciech Bazyly 14.07.2009 / 11:26
Świetny artykuł. Wydaje mi się, że największy problem w tej kwestii polega na tym, jaki umysł będzie odczytywał wizualizowane dane. Jedni myślą typowo liniowo, często dyrektorzy, osoby starsze. Dla nich na pewno lepsze będą proste słupki, charty i linie. Im mniej danych tym lepiej, bo decyzję łatwiej podjąć.
Młodsi i bardziej "interactive" mają umiejętności rozdzielenia uwagi. Potrafią analizować więcej informacji w jednym miejscu i łapać się w nadmiarze informacji (złudne moim zdaniem wrażenie, że im więcej tym lepiej).
tom
11. tom, 84.10.154.*, 14.07.2009 / 12:22
wizualizacją danych zajmowali się już Starożytni, a pośród nowożytnych solidne piętno odcisnął Otto Neurath + jego ekipa.
http://www.fulltable.com/iso/index.htm
Nowicki Zbigniew
12. Nowicki Zbigniew 20.07.2009 / 09:25
wizualizacja danych, to również umiejętność prezentacji szerokiego zakresu informacji w ramach pojedynczego ekranu. Polecam następującą publikację w temacie:

http://www.amazon.com/Information-Dashboard-Design-Effective-Communication/dp/0596100167
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane, niepublikowane
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Wpisy tego samego autora
 
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2010 interaktywnie.com. All rights reserved.