23.11.2009 / Blogi / ePR
Przyszłość leży w nowych mediach, również własnych!
Konrad Ciesiołkiewicz
Dyrektor Departamentu PR Grupy TP
 

Uruchomienie platformy blogowej Grupy TP/Orange  jest ruchem dużo bardziej rewolucyjnym niż się na pozór wydaje. To milowy krok dla całej branży PR. Wskazuje kierunki rozwoju komunikacji dla firm w Polsce. Jej powstanie wynika z zasadniczej przesłanki: komunikacyjnie wygrają te organizacje, które posiadały będą własne media, rozumiane jako kanały komunikacji PR.

Wydawałoby się, że blogi są już całkowicie powszechne. Rzeczywistość pokazuje jednak, że tak nie jest. Jeżeli przyjmiemy, że Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie jest papierkiem lakmusowym rozwoju rynku pod różnymi względami, to musimy sobie uczciwie powiedzieć: blogi obce są polskim firmom. Spośród 377 spółek notowanych na giełdzie, tylko 5 posługuje się blogami. Platformy blogowej, lub też grupy blogów, nie posiadała do tej pory żadna z nich. Z czego to wynika? Prawdopodobnie z dwóch przesłanek. Po pierwsze, ze strachu przed otwartą komunikacją z otoczeniem, postawą dialogiczną, prowadzoną często w czasie rzeczywistym, wykraczającą poza godziny funkcjonowania POS-ów, czy okienek w firmach. Stale obecne jest przekonanie, że „lepiej nic nie mówić, jeśli nie trzeba”, co w innym języku oznacza wiarę w możliwą pozycję neutralną wskutek braku komunikacji po stronie organizacji („nie komunikując nic nie tracimy”). Po drugie, wciąż pokutuje myślenie, że Internet jest tylko pewnym dodatkiem do PR.


Media relations potrzebne jak nigdy dotąd

Tymczasem jest zupełnie inaczej. Wymagania otoczenia bardzo zmieniły się w ostatnim czasie. Akceleratorem tych zmian jest właśnie Internet. Otoczenie staje się dużo bardziej dialogiczne i wymagające wobec firm. Wskutek braku komunikacji nie pozostajemy w pozycji neutralnej, ale cofamy się lub jesteśmy spychani do defensywy. Tym bardziej niebezpiecznej, że bardzo często jesteśmy w nią spychani zupełnie nieświadomie.
To wszystko prowadzi do przekonania, że komunikacyjnie sukces osiągnął tylko te firmy, które posiadały będą własne media jako kanały komunikacji. Jeszcze nigdy czasy nie wymagały tak silnego nastawienia  na relacje z mediam. Definicja mediów zmienia się jednak zasadniczo. Co prawda Jeff Jarvis w swojej nowej książce „What Gould Google do” nazywa Google pierwszą firmą epoki post-medialnej, ale nawet Google zdefiniował się ostatnio jako medium (http://www.iwantmedia.com/people/people83.html) . Również sam Jeff Jervis ze swoim blogiem, siejącym w przeszłości grozę wśród niektórych firm, jest medium o potężnym zasięgu i skuteczności.


W czasach prostych technologii każdy sprawny komunikator staje się medium i może być językiem spustowym wielu dobrych, ale także wielu kryzysowych informacji dla firm. W branży, w jakiej pracuję, zmiany te widoczne są od – mniej więcej - ponad roku. Struktura budowy łańcucha informacji i zapalnika wiadomości (pierwszego ogniwa) o charakterze kryzysowym przesunęła się z mediów mainstreamowych w stronę internetowych serwisów alertowych. Jest to zmiana bardzo widoczna i rodzi poważne konsekwencje dla firm.

Organizacje dialogiczne


Jedyną metodą na sprawną komunikację i neutralizację potencjalnych kryzysów jest postawa nieustannego dialogu z otoczeniem. Dodatkową przesłanką jest postępująca subiektywizacja przekazu. Subiektywny przekaz ma swoje minusy, ale jest w cenie i stwarza nowe możliwości. Odpowiedzią są własne media. To jedyna droga. Własne media, to również blogi,  mikroblogi, społeczności traktowane nie jako uzupełnienie, ale jako kanały równe największym tytułom prasowym, stacjom radiowym i TV. Krótko mówiąc musi być to niezbędny element strategii. Jeżeli najwięksi Blipowicze potrafią przesyłać informacje do tysięcy odbiorców, Ashton  Kutcher posiada na swoim Twitterze ponad 4 mln followers, to wyobraźmy sobie, jaki będzie kolejny etap rozwoju mediów społecznych.

Nowe media, nowy PR


Czy PR jest na tę rewolucyjną zmianę przygotowany ? Jakie wyzwania przed nim stoją:

  • Przyswojenie nowych kompetencji: dziennikarskich, polegających na umiejętności tworzenia treści, myślenia w kategoriach form dziennikarskich, szukania tematów atrakcyjnych dla zróżniciowanego otoczenia zewnętrznego, produkcji, postprodukcji materiałów TV, podcastów audio i właściwej prezentacji ich w sieci.
  • Umiejętności bardzo szybkich działań, odpowiedzi niemalże w czasie rzeczywistym.
  • Decyzyjnych ludzi o uniwersalnych umiejętnościach zarządzania komunikacją kryzysową i projektami PR, z jednoczesną głęboką wiedzą specjalistyczną w swoich zakresach (eksperci od społeczności, magazynów kolorowych, telewizji, radia, wydarzeń, etc.)
  • Przestawienia się z myślenia hierarchicznego o komunikacji na całkowicie antyhierarchiczne, skracanie dystansu i ścieżek decyzyjnych
  • Świadomości całych organizacji, że czas wąskich gardeł w postaci departamentów PR i rzecznika prasowego skończył się. To wymusza tworzenie rzeczników, posługujących się mediami firmy. Oznacza też potrzebę przygotowania komunikacyjnego wszystkich pracowników firmy. Tak więc edukacja, edukacja, ciągła edukacja.

Dzięki powołaniu własnych mediów i otwarciu się na społeczności zmieniamy zachowania i postawy w organizacji. Pracownicy, wskutek potrzeby reagowania i brania odpowiedzialności za komunikację, lepiej rozumieją otoczenie i sposób porozumiewania się z nim. Widzą jakie problemy są ważne dla klientów, czasami dużo wcześniej niż feedback dla obsługi klienta lub badania jakościowe. Dzięki temu mogą szybciej reagować i dopasowywać się do potrzeb rynku.


Zbudowanie platformy blogowej jest ruchem w tym właśnie kierunku. Poprzeczka dla innych zawieszona została wyżej niż była jeszcze kilka tygodni temu. To również poważne zobowiązanie i ciężka praca dla nas. Nowych kompetencji nie zdobywa się w chwilę. Jestem pewien , że inni będą musieli pójść tą drogą. Nie ma innego wyjścia. Po drugiej stronie, na opornych, czeka tylko przegrana.


Adres platformy: http://www.blog.tp.pl/.

Podziel się! |
Komentarze (13)
« Poprzednia  2 / 2 
Konrad Ciesiołkiewicz
11. Konrad Ciesiołkiewicz 01.12.2009 / 11:48
sam jestem ciekaw. jak bedziesz coś wiedział, to może daj znać. i zachęć ich do opisania swojej historii, choć jeszcze pewnie za wcześnie, by mogli to zrobić. pozdrowienia dla kolegi z sgh
Mirek Połyniak
12. Mirek Połyniak 03.12.2009 / 09:07
jestem w stanie zrozumieć frustrację branży PR z powodu blogu TP SA ;)

przecież jak popatrzy się na ilość komentarzy, które nierzadko wyrażają się trzycyfrowo, to nagle pojawił się nowy kanał komunikacji, efektywny i co najważniejsze angażujący odbiorcę, gdzie agencja PR nie jest niezbędna
jako e-marketer patrząc na to przedsięwzięcie mogę tylko bić brawo, bo jest to b.pozytywny 'ewenement' w polskiej blogosferze korporacyjnej
Konrad Ciesiołkiewicz
13. Konrad Ciesiołkiewicz 05.12.2009 / 08:51
Panie Mirku, dzięki za dobre słowo ! Tak to postrzegamy. Jest to ważny ruch z punktu widzenia branży. Ale podchodzimy do niego z pokorą. Własne media wymagają przyswojenia zupełnie nowych kompetencji. Będę o tym troszkę pisał w najbliższym tygodniu na Interaktywnie. Sądzę, że cała branża stanie przed takim wyzwaniem. Pozdrowienia !
« Poprzednia  2 / 2 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.