28.04.2014 / Inne / Adtech

10 powodów, dla których warto monitorować dostępność stron WWW

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
Konrad Caban
Dodał: Konrad Caban
Managing Director w SITEIMPULSE, SuperMonitoring.pl / SITEIMPULSE
 

Twój serwis może być hostowany w najlepszym centrum danych na świecie albo w super-chmurze. Niestety nawet jeśli jesteś Facebookiem, Amazonem czy Google, awarie Cię nie ominą.
Po prostu zbyt wiele czynników może je powodować - od sprzętu przez oprogramowanie po ludzkie błędy i ingerencję stron trzecich.

1. Zawsze będziesz pierwszą osobą, która dowie się o awarii Twojej strony

Co wolisz - telefon od niezadowolonego klienta, nagłą wizytę szefa przy Twoim biurku, czy email lub SMS od systemu monitorującego?
No właśnie.
Alert otrzymasz natychmiast w momencie wykrycia awarii (zostanie wysłany maksymalnie w ciągu 60 sekund od jej wystąpienia, bo tyle wynosi częstotliwość testów) - nawet jeżeli nie zdążysz jeszcze interweniować, to przynajmniej nikt Cię nie zaskoczy.

53498_komiks640.png

2. Zminimalizujesz przestoje i ich konsekwencje

Im wcześniej dowiesz się o awarii, tym szybciej zareagujesz i dopilnujesz jej usunięcia - a niedostępność będzie krótsza.
Każda minuta nieprawidłowego funkcjonowania strony internetowej oznacza konkretne konsekwencje - tym poważniejsze im większy jest ruch w serwisie. Stracone leady (lub nawet sprzedaż w przypadku serwisów e-commerce), kontakty z mediami, zgłoszenia kandydatów do pracy, potencjalnych partnerów, nieobsłużeni klienci, niewyświetlone reklamy itd.

3. Zweryfikujesz jakość usług hostingowych Twojego dostawcy

Nie polegaj wyłącznie na dostawcy hostingu ani agencji, która opiekuje się Twoją stroną. Po pierwsze - dla nich nie każda awaria jest awarią. Przykładowo, jeżeli serwer działa poprawnie, to nieprawidłowe wyświetlanie się strony nie jest awarią z punktu widzenia firmy hostingowej.
Po drugie - im wcale nie zależy na informowaniu klientów o każdej niedostępności. Szczególnie w przypadku umów typu SLA (Service Level Agreements) zapewniających odszkodowania w przypadku nie dotrzymania gwarantowanych poziomów dostępności (najczęściej na poziomie 99,8-99,9% uptime).
Dobrze jest móc weryfikować przesyłane przez dostawcę hostingu raporty dostępności.

Korzystając z usługi monitoringu możesz swoich podwykonawców wprowadzić jako dodatkowych obiorców alertów - pozwoli Ci to jeszcze bardziej skrócić czas reakcji.

4. Uratujesz budżet kampanii przed zmarnowaniem

Konsekwencje awarii są najbardziej dotkliwe w czasie trwania działań reklamowych. Każde wejście na stronę wygenerowane przez kampanię to użytkownik ze wskazanej grupy docelowej (czyli potencjalny klient) i wymierny koszt. Jeżeli trafia na niedziałającą stronę, tracisz konkretne pieniądze.
Dodatkowym skutkiem awarii jest negatywny efekt wizerunkowy - użytkownik będzie zawiedziony i być może już nigdy nie powrócić na Twoją stronę.

Jeżeli prowadzisz popularny serwis, w którym to Ty sprzedajesz reklamy, w czasie awarii nie emitują się kampanie Twoich reklamodawców. Ale pieniądze znowu tracisz Ty - bo niezrealizowane wyświetlenia i tak musisz dostarczyć.

Czyli - jakakolwiek aktywność reklamowa sprawia, że czas reakcji w przypadku ewentualnej awarii staje się jeszcze bardziej krytyczny.

5. Będziesz trzymać rękę na pulsie (wydajności) swojego serwera

Są sytuacje, w których awarię można przewidzieć i zareagować prewencyjnie. Jedną z nich jest obciążenie (wielkość ruchu) przekraczające wydajność serwera.
Sygnałem informującym o znaczącym wzroście obciążenia jest zwiększający się czas odpowiedzi serwera. Konfigurując w systemie monitorującym limit akceptowalnego czasu odpowiedzi zapewnisz sobie otrzymanie powiadomienia w przypadku przekroczenia go. Dzięki temu będziesz mieć możliwość zareagowania (zwiększenia zasobów, przeprowadzki na silniejszy serwer) zanim Twój serwis przestanie działać.

6. Odkryjesz błąd w działaniu strony kiedy teoretycznie będzie dostępna

A co z sytuacją, kiedy Twoja strona internetowa jest dostępna, ładuje się szybko i w całości, nawigacja funkcjonuje poprawnie, ale... formularz kontaktowy nie działa? Na pierwszy rzut oka wszystko jest OK - nawet Ty możesz nie zauważyć, że coś jest nie tak. O problemie dowiesz się dopiero jak zaobserwujesz, że spadła liczba kontaktów - lub jak życzliwy użytkownik "ręcznie" wyśle email i Cię o nim poinformuje.
Na szczęście, oprócz dostępności serwisu internetowego możesz monitorować również jego kluczowe funkcjonalności - takie właśnie jak formularz kontaktowy, logowanie czy koszyk zakupowy.

7. Wykryjesz nieautoryzowaną ingerencję w pliki Twojego serwisu

Kontynuując wątek monitorowania nie tylko samej dostępności - jedną z bardziej przydanych funkcjonalności systemów monitorujących strony internetowe jest sprawdzanie sumy kontrolnej pliku i porównywanie jej ze wzorcem.
Dzięki tej funkcjonalności jeżeli ktoś nieupoważniony (haker, wirus) zmodyfikuje kluczowe pliki udostępnione w Twoim serwisie internetowym (np. dokument PDF, program do pobrania), dowiesz się o tym natychmiast.

8. Uzyskasz niezależne potwierdzenie rzeczywistej dostępności (uptime) Twojej strony

Powyżej wspominałem już o weryfikowaniu wartości uptime podawanej przez dostawcę hostingu.
Rzeczywista wartość dostępności w skali miesiąca, zmierzona przez zaufaną stronę trzecią, przyda Ci się w komunikacji z użytkownikami Twojego serwisu - szczególnie jeżeli za jego pośrednictwem realizujesz dla nich usługi (SaaS).
Jeśli Twój wynik (uptime) jest wart pochwalenia się, możesz go wykorzystać na swoją korzyść i pokazać np. w stopce swojej strony.

9. Sprawdzisz nie tylko swoją stronę www

Dodatkowym zastosowaniem systemów monitorowania stron internetowych jest monitoring serwerów - nie tylko webowych. Odpowiednie zmiany w konfiguracji usługi pozwolą Ci regularnie testować np. Twój serwer poczty elektronicznej, plików, bazę danych itd. Co więcej - możesz też monitorować konkurencyjne strony www. Po co? Na przykład, żeby otrzymać powiadomienie kiedy pojawi się tam słowo "promocja" albo "nowość".

10. Nie będzie Cię to dużo kosztować i nie musisz niczego instalować

Uruchomienie usługi monitorowania strony internetowej to kwestia kilka minut. Wystarczy wypełnić odpowiedni formularz i usługa zaczyna działać praktycznie od ręki. Nie musisz wykonywać żadnych czynności po stronie swojego serwisu.
W większości przypadków monitoring jest "przezroczysty" również dla oprogramowania śledzącego ruch w serwisie - takich jak Google Analytics.

Jeśli chodzi o koszty - kilkaset złotych rocznie za zwiększenie bezpieczeństwa Twojego biznesu online oraz wiele dodatkowych funkcjonalności - to raczej nie jest wygórowana cena.

Monitoring wewnętrzny nie zastąpi zewnętrznego

Specjaliści odpowiedzialni za serwery zawsze korzystają z własnego (wewnętrznego) systemu monitorującego - najczęściej wyłącznie na własne potrzeby, ale czasem udostępniają go również klientowi.
Taki system ma zupełnie inne przeznaczenie (śledzenie parametrów serwera jako urządzenia i oprogramowania) i nie posiada większości wymienionych wyżej funkcjonalności.
Nie ma też jednej bardzo ważnej cechy, zapewniającej wykrywanie wszystkich awarii a jednocześnie wykluczającej fałszywe alarmy - rozproszonej sieci monitorującej składającej się z niezależnych serwerów, działających w różnych lokalizacjach i sieciach.

Na koniec

Być może nie wszystkie z moich argumentów powyżej do Ciebie przemawiają - ale wierzę, że kilka z nich jednak Cię przekona.
Kończąc dodam jeszcze tylko, że w Polsce zainteresowanie monitoringiem stron www szybko rośnie, goniąc światowe standardy, gdzie jest to usługa powszechnie stosowana.


Autorem artykułu jest Konrad Caban, szef SITEIMPULSE - operatora serwisu Super Monitoring.

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: awarie, monitorowanie stron


Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
6ix
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.