Był piękny, wiosenny poranek 9 kwietnia i nic nie zwiastowało nowiny, która z mocą lawiny dotarła do mnie jednym kanałem, ale jakże wielostrumieniowym:
7:30 nowamuzyka.pl – Radiohead w Polsce!
7:43 muzyka.intera.pl – Radiohead Polsce!
8:54 wiadomosci.onet.pl – Radiohead w Polsce
9:12 mail od kolegi – Radiohead w Polsce, w końcu!
10: 17 opis na gg kolegi z pracy – Radiohead w Polsce!
12:13 GoldenLine – zawiązuje się spotkanie koncertowe, więc dołączam jak dziesiątki innych osób.
Potem Last.fm, Facebook i inne...
Następnego dnia kupuję Wyborczą i czytam artykuł Roberta Sankowskiego „Radiohead w Polsce!”, ale to jest już następny dzień… Minęły 24 godziny od poznania przeze mnie niusa. Artykuł nic nowego nie wnosi, raczej go skanuję, niż czytam. Gdyby ktoś zadał mi pytanie: Słyszałaś o Radiohead? Odpowiedziałabym „Tak”. Jeśli ktoś dopyta: „Skąd?” , odpowiem: „Czytałam”. Czy ktoś dopyta: „Gdzie?”. Nie.
Oczywistym staje się, że dowiedziałam się wszystkiego z sieci, ale nawet przez myśl nie przechodzi mi „Czytałam w Internecie”.
Na ostatniej konferencji z cyklu „Rewolucja w komunikacji” pan Artur Waliszewski (Google) zapytany o przyszłość Internetu, odpowiedział trafnie, że słowo „Internet” zniknie. Medium jest na tyle silne, że wchłania po kolei pozostałe: prasę, radio, telewizję. Ponadto potrafi dopasować się do każdego. Mam na myśli targetowanie behawioralne, które jednym przeszkadza, a mnie ułatwia życie, bo zaufałam np. Gmailowi i nie otrzymuję na skrzynkę reklam o maszynkach do masażu stóp :)
Poza wszystkim, wracając do Radiohead, mogę ściągnąć muzykę, którą kocham, płacąc tylko artyście, a nie wytwórni (rewolucyjny case płyty „In Rainbows” zamieszczonej na stronie zespołu). Mówiąc „ściągnąć” nie muszę dopowiadać „w Internecie”. Faktycznie to slowo na „I” już znika :)
Piszę też do bloga innowacji marketingowych Adv.pl - NetSetter.pl
Może treści offline'owe powinny być agregowaną papką najciewszych newsów aktualnych dobę temu w sieci?
pozdrawiam
Marcin
klub.fm
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora