W trzeciej edycji sondy na interaktywnie.com postanowiliśmy zapytać naszych czytelników o to, jakim mediom branżowym ufają najbardziej.
Jak wszyscy zdążyli już zapewne zauważyć, wśród naszych respondentów występuje silna nadreprezentacja osób, które nie darzą mediów branżowych szczególnym zaufaniem. Swój brak zaufania do mediów branżowych zadeklarowało 50 proc. uczestników sondy.

Wśród osób deklarujących swoje zaufanie najwięcej wskazało na branżowe serwisy internetowe. Na drugim miejscu znalazła się prasa gospodarcza, na trzecim zaś biznesowe stacje telewizyjne.
Wyniki sondy są oczywiście mało dokładne, da się jednak w nich dostrzec odzwierciedlenie pewnych trendów związanych z naszą grupą czytelniczą.
Z internetu korzystamy codziennie. Wielu z nas nie potrafi wyobrazić sobie choćby dnia offline, a takie doświadczenia, jak wiadomo, gruntują nasze zaufanie do konkretnych typów mediów. Czytanie prasy, która w Polsce wciąż cieszy sie autorytetem wyższym niż internet jest doświadczeniem o zwiększającej się "barierze wejścia" (kupno egzemplarza, zamówienie prenumeraty). Biznesowych stacji telewizyjnych jest natomiast zdecydowanie mniej niż serwisów internetowych i również ciężko jest z nich korzystać, np. w godzinach pracy.
Brak zaufania deklarowany przez 50 proc. uczestników sondy może być natomiast odzwierciedleniem globalnego kryzysu zaufania do instytucji, o którym informują wyniki badania agencji Edelman.
W kolejnej sondzie na interaktywnie.com zmierzymy się z zagadnieniem raportów "branżowych" poruszanym niedawno na blogu przez Sławka Pliszkę.

A tak naprawdę to wyniki zaufania do mediów na przestrzeni lat różnią się niewiele. Najpierw bardzo ufaliśmy prasie. Potem radiu. Potem TV. A teraz najbardziej informacjom pochodzącym z sieci. Jak dla mnie trend się nie zmienia.
Ufa się tym mediom, których konsumuje się najwięcej (a konsumuje się najwięcej tych którym się ufa - to naprawdę ma sens:)
A potwierdzeniem stałości tego trendu jest fakt, że i tak najbardziej ufamy znajomym:)
etam, może to paranoicy, którzy nikomu i niczemu nie ufają, a nie pokłosie kryzysu, czy cynizmu/rozczarowania wynikającego z zanurzenia po uszy w branży ;-)
To rozumiem do mnie skierowane ?
Jeśli to traktujemy jako zabawę to nie możemy też wymagać zbyt wiele od autorów raportów/badań, które nie aspirują raczej do kompleksowych, rzetelnych naukowych badań. Są często sygnalizacją problemu.
Nie maja żadnej wartości poznawczej, moga byc jedynie rozpatrywane w kategoriach zabawy i nie powinno sie o wynikach sond pisac zbyt serio.
Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora