Cezary Kaźmierczak - organizator Webstarów we wczorajszym wpisie rozpoczął dyskusję na temat zmian w konkursie. Poprosił o sugestie pomysły i koncepty.
Od samego początku najwięcej kontrowersji budziło głosowanie internautów. Zawsze uważałem, że ta część konkursu negatywnie rzutuje na wizerunek Webstarów i byłem zwolennikiem rezygnacji z głosowania internautów. Z drugiej strony rozumiem Czarka i jego podejście do Webstarów, jako konkursu, który ocenia prace "z punktu widzenia internautów”. Podoba mi się to podejście, dlatego postanowiłem zaproponować metodologię głosowania internautów, która zminimalizowała by (żadna metoda nie daje 100% bezpoieczeństwa) możliwość wpływania na wyniki i dała równe szanse wszystkim startującym w konkursie.
Do rzeczy.
Przede wszystkim porzuciłbym głosowanie przez SMS. To moim zdaniem zbyt duża bariera wejścia dla internauty. Skupiłbym się na maksymalnym zabezpieczeniu internetowego głosowania.
Aby dać równe szanse wszystkim startującym w konkursie przygotowałbym internetowe formularze do głosowania - indywidualne dla każdej kategorii. Witryny biorące udział w konkursie mogły by ze swojej strony linkować do formularza głosowania, jednak internauta trafiający na formularz mógłby porównać wszystkie zgłoszone w danej kategorii serwisy. Formularz głosowania mógłby wygląda tak:
Dotychczas we wszystkich edycjach Webstarów było tak, że startujące w konkursie witryny zachęcały do oddania głosu na nie, nie dając szansy zapozna się z konkurującymi o statuetkę serwisami. Tak skonstruowany formularz głosowania zmienia ten stan rzeczy. Dodatkowo regulamin mógłby wymusić stosowanie odpowiedniej formułki umieszczonej w linku kierującym do owego formularza. Mogła by ona brzmieć mniej więcej tak:
Nasza witryna startuje w konkursie na najlepszą stronę w kategorii motoryzacja. Poznaj naszych rywali i zagłosuj.
Sam formularz głosowania powinien być maksymalnie zabezpieczony:
- Pozycje witryn na liście były by zmieniane po każdym odświeżeniu formularza. Witryna z ostatniego miejsca wskakiwała by na pierwsze miejsce po czym przesuwała by się ponownie ku ostatniej pozycji.
- Kliknięcie na przycisk oddaj głos wymagało by podania adresu e-mail, oraz przepisanie kodu CAPCHA
- Aby głos był ważny należałoby kliknąć w link umieszczony w wiadomości wysłanej na podany adres e-mail.
- Formularz głosowania powinien być we flashu.
- Formularz powinien być umieszczony w domenie zabezpieczonej certyfikatem SSL.
- Jeden adres e-mail mógłby być wykorzystany tylko jeden raz w danej kategorii w czasie trwania konkursu.
- Z jednego adresu IP można by było głosować tylko jeden raz (nawet, gdyby były różne adresy e-mail).
- Należało by również sprawdzić obecność plików cookie – zarówno zwykłych jak i flashowych. To rozwiązanie również uniemożliwiało by głosowanie tej samej osobie z różnych adresów e-mail na ten sam serwis.
- Należałoby na bieżąco monitorować przebieg głosowania i wyłapywać próby oszustw. Sprawdzać z jakich adresów ludzie wchodzą aby głosować, monitorować, czy nie korzystają z adresów e-mail w domenie pozwalającej na zakładanie chwilowych adresów, itd…
- Bezpieczeństwo konkursu można zawsze zweryfikować wspólnie z ludźmi wypowiadającymi się w tym wpisie deklarujących jako "żyjący z przekrętów w internetowych konkursach" :)
Co sądzicie o takiej propozycji?
Pozostałe propozycje jeżeli zakładamy, że komuś naprawdę zależy na rankingu, mocno chybione i nie potrzebnie komplikują cały proces głosowania.
Poza tym trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie w czym tak naprawdę jest problem z głosowaniem.
Czy firmy mają automaty wysyłające SMSy z różnych kont czy może mają tylu zaprzyjaźnionych znajomych którzy robią to za nich?
Jeżeli używają automatów to rozwiązaniem mogła by być taka metoda:
- klikamy w przycisk głosuj
- pojawia się CAPTCHA
- po jej wpisaniu dostajemy jednorazowy kod do wklepania w treść SMSa
- wysłanie SMSa z kodem powoduje naliczenie głosu
Kod mógł by być generowany w postaci:
(nr strony)_(losowo zestaw znaków)
Przy generowaniu, kod (losowy zestaw znaków) zostaje zapisany do bazy, a później porównany z tym wysłanym przez SMSa.
Po 24h lub po prawidłowym zweryfikowaniu SMSa kod zostaje usunięty.
Jeżeli jest to kwestia dużej liczby prawdziwych osób to cóż... mają do tego prawo ;)
Te kwestie akurat są kluczowe. SSL pozwala na nawiązanie szyfrowanego połączenia, dzięki czemu nie ma możliwości podglądu jakie dane wymieniane są pomiędzy flashem a serwerem co uniemożliwia wpięcia się między formularz a skrypt.
Do tego dodajemy capcha i praktycznie możliwość korzystania ze skryptów i innych robotów jest jest już zablokowana.
Nadal jednak głosowanie podatne jest na ręczne manipulacje, czyli rejestrację wielu kont mailowych na portalach i ręczne oddawanie głosów. Konkurs SMSowy jest również narażony na manipulację (hurtowy zakup starterów za 5 zł), jednak na korzyść głosowania za pośrednictwem internetowego formularza przemawia fakt, że jest on bardziej dostępny dla zwykłych internautów tak więc pula prawdziwych głosów będzie wyższa.
Dodatkowo internetowe głosowanie wymusza podanie linku do formularza, na którym prezentowane są wszystkie strony z danej kategorii, co pozwala internaucie na zapoznaniu się z konkurencją i obiektywne oddanie głosu. W przypadku SMSa właściciele witryn zachęcają do wysłania SMSa na siebie nie dając szans zapoznania się z innymi zgłoszeniami z danej kategorii.
W Opcomie mamy spore doświadczenie w organizowaniu internetowych konkursów (kilkadziesiąt konkursów w kilkunastu krajach), i w zanadrzu kilka sposobów weryfikacji prawdziwości głosów. Nie mogę o nich publicznie pisać aby nie zdradzać metodologii potencjalnym oszustom, ale mogę o nich opowiedzieć organizatorom Webstarów.
Na swoim komputerze użytkownik może (prawie) wszystko. I przechwycić sesje SSL - byle web debugging proxy daje całą komunikację na tacy (Fiddler od Microsftu na Win albo Charles w Javie na każdą platformę).
1. Koszt sms ustalić na niską kwotę - 50 gr, fakt, zysk może będzie niewielki ale dla potencjalnego użytkownika mniejszy koszt.
2. Dla głosujących ustanowić jakieś atrakcyjne nagrody co zmobilizowałoby ich do głosowania.
3. Nie koniecznie podoba mi się pomysł aby ludzie mogli głosować po obejrzeniu wszystkich witryn w danej kategorii. Dlaczego? Dlatego, że w obecnej formie startujące w konkursie witryny miały odpowiedni "znaczek" i zachętę do głosowania na nie. Jeżeli były to popularne witryny, często odwiedzane, miały o wiele większą szansę na otrzymanie głosu, a to jest przecież nic innego jak naturalna selekcja. Oddzieliłbym tu sprawę głosowania jury od głosowania internautów - to dwie różne sprawy.
4. Formularz Flash - jak najbardziej jestem za. Proponuję także aby miał zaimplementowaną funkcję coś na kształt three-way handshake ze zmiennym algorytmem. Kilka wersji algorytmu powinno załatwić sprawę.
A tak w ogóle to chciałem się przywitać na interaktywnie.com ;)
Serdecznie Pozdrawiam,
Cezary Kaźmierczak
Organizator WSF
Głosowanie przez SMS uniemożliwia zestawienie startujących w konkretnej kategorii witryn i ich ocenę przez internautów. W efekcie zwycięża witryna, która ma największą oglądalność i najsilniej wypromuje swój kod SMS. To nijak się ma do zadowolenia internautów z jakości witryny. Największe szanse mają serwisy z wsparciem portalu lub te, które prowadzą aktualnie kampanię.
To rozwiązanie stawia pod znakiem zapytania sensowność konkursu.
Krzysztofie czy sądzisz, że przeciętny Kowalski który wejdzie na swoją ulubioną stronę i zobaczy baner namawiający do zagłosowania na nią, przejrzy inne serwisy tematyczne po to tylko aby stwierdzić, że jednak się mylił i konkurencyjna strona jest fajniejsza?
W moim odczuciu nic takiego nie będzie miało miejsca.
Natomiast osoby które wejdą przypadkowo na stronę i zobaczą baner raczej nie będą chciały zagłosować na nią gdyż mimo wszystko wysłanie SMSa wymaga pewnej akcji którą użytkownik zbyt leniwy albo podejrzliwy (skąd ma wiedzieć czy nie dostanie spamu na komórkę) nie podejmie.
Wg. mnie Webstary to konkurs popularności stron pod kątem ich oglądalności i przywiązania użytkownika do danej marki/strony.
Im więcej użytkowników ma dana strona - czyli tak naprawdę im bardziej przykuła ich uwagę - tym więcej głosów.
Oczywiście pomijam kwestię namawiania do głosowania całej "rodziny" na daną stronę bo tego nie da się wyeliminować.
To po co w ogóle organizować konkurs? Jeśli uznamy, że najpopularniejsze strony są najlepsze, to może od razu przyznajmy statuetki na podstawie wyników Megapanelu w poszczególnych kategoriach:
http://interaktywnie.com/artykuly/64-wrzesien-2008-w-megapanelu.html
Nie zgadzam się z takim podejściem. Często mniej popularne, niezależne serwisy są zdecydowanie lepsze od tych, które mają wsparcie portali czy kampanii reklamowej.
Tak samo zresztą jest z kinem niezależnym, które często bije na głowę hollywoodzką papkę.
Tylko, że zasady konkursu są takie, że to ilość głosów świadczy o tym czy dany serwis znajdzie się na podium czy nie. A to automatycznie dyskwalifikuje mniejsze serwisy, które prezentują równie wysoki poziom co te za którymi stoją całe kampanie mediowe.
Mnie również się to nie podoba bo oglądając wyniki mam często mocno mieszane uczucia czemu dany serwis wygrał, ale cóż.... jak ten problem rozwiązać nie wiem.
Dobrze jednak że w ogóle się o nim mówi.
Co do megapanelu to (nie sprawdzałem tego) podejrzewam, że można było by znaleźć zależność między wynikami poprzednich konkursów a oglądalnością serwisów.
Zgadzam się też, że głosowanie przez www jest do obejścia z każdej strony (chyba, że będzie weryfikacja kodem przez SMS a'la pan Gołębiowski).
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora