Kilka dni temu w sieci pojawił się serwis podbij.pl, który zdążył już wywołać sporo kontrowersji. Na pierwszy rzut oka może się wydawać iż jest to kolejny serwis aukcyjny. Po przyjrzeniu się bliżej okazuje się, że ma on więcej wspólnego z hazardem niż z aukcjami.

Czy podbij.pl zdobędzie masę krytyczną?
Jak działa podbij.pl?
Wszystkie wystawione do licytacji przedmioty są nowe a cena początkowa wynosi 0 zł. Użytkownicy zainteresowani zakupem danego przedmiotu mogą podbić cenę o 10 groszy, co kosztuje ich 1,22 zł i powoduje przedłużenie aukcji o 30 sekund. Zatem niezależnie od tego czy kupią dany przedmiot, czy też nie za każde podbicie ceny płacą 1,22 zł.
W praktyce wygląda to w ten sposób, że właściciele serwisu wystawiają na licytację przedmiot, np. 32 calowy telewizor Philips. Został on wylicytowany za kwotę 298,60 zł podczas gdy jego wartość deklarowana przez Twórców serwisu wynosi 2 612 zł (kwota ta jest zawyżona o czym w dalszej części wpisu).
Wartość samych podbić wynosi 3 642 zł (2986 podbić x 1,22 zł każdy = 3 642 zł), zatem właściciele podbij.pl zarobili na tej aukcji ponad tysiąc złotych. Zarobiła także osoba, która wygrała telewizor (zakładając, że tylko część podbić należała do zwycięzcy). Stratne są natomiast osoby, które brały udział w licytacji i nie wygrały.
Idea serwisu opiera się o schemat "aukcji o dolara" przez co staje się bardzo wciągająca. W momencie, gdy stawka przedmiotu zbliża się do jego faktycznej wartości osoby licytujące stają przed dylematem: czy lepiej przestać licytować i stracić włożone już w licytację pieniądze, czy licytować dalej i w skrajnej sytuacji zapłacić za licytowany przedmiot więcej, niż wynosi jego faktyczna wartość.
Można także przyjąć różne strategie rozpoczęcia licytowania. Włączyć się w licytację dopiero w momencie, gdy wartość przedmiotu jest już wysoka a licytujące na początku osoby zaczynają odpuszczać, lub zacząć licytację od samego początku w nadziei, że pozostali przyjmą pierwszą strategię i z uwagi na brak konkurencji wygrać licytację już na samym jej początku. W ten sposób licytującym udało się już wygrać iPoda Touch za 3,30 zł i MacBook Air za 36,60 zł.
Czy taki serwis ma szansę osiągnąć sukces?
W dyskusjach na różnych forach dało się usłyszeć głosy, że w serwisie mogą działać boty sztucznie podbijające wartość przedmiotów, że podbijają ceny przedmiotów właściciele serwisów i jeszcze kilka innych spiskowych teorii.
Osobiście uważam, że jeśli tylko twórcy podbij.pl udowodnią, że w serwisie nie ma przekrętów i zapewnią odpowiednią reklamę mają sporą szansę na sukces. Polacy uwielbiają promocje i okazje a hazardzistów także jest w naszym kraju sporo.
Jedno trzeba przyznać - serwis wyróżnia się na tle setek powstających startupów z góry przemyślanym modelem biznesowym. Co więcej, mimo aukcji w których właściciele serwisu dopłacają spore kwoty do licytowanych przedmiotów wcale nie muszą być stratni.
Jak obliczył jeden z komentujących na GoldenLine ludzie wydali do tej pory w serwisie 23 446 zł wygrywając towar za 33 789 zł. Mamy wprawdzie 10 000 zł różnicy, jednak deklarowane ceny przedmiotów są cenami zawyżonymi (najwyższymi branymi z porównywarki cen).
Czy podbij.pl to - jak niektórzy twierdzą - naciągactwo? A czy kasyna i Duży Lotek to naciągactwo? Ze statystycznego punktu widzenia tak, jednak poszukiwaczy łatwego zysku nie brakuje.
Obserwując działania twórców podbij.pl zauważyłem, że działają z głową i poważnie podchodzą do swojego biznesu. I choć hazardzistą nie jestem i nie będę licytował na podbij.pl to mogę się założyć, że serwis odniesie sukces :)
+ + +
W miniony (już prawie) weekend założyciele podbij.pl mieli rozstawione swoje stoisko w Złotych Tarasach. Był tam również właściciel Power Bloga, któremu udało ię ustalić kilka faktów:
- Sąd w Niemczech po 3 letnim procesie ustalił, że nie jest to formalnie hazard.
- Tak naprawdę, to jest to hazard - choć określenia tego się unika, bo jest ono fakt faktem nieprzyjemne. To, że serwis ma charakter hazardowy potwierdzili wszyscy pracownicy (choć z trudem przechodziło im to przez gardło).
- Firma dostała na tyle duży kapitał na rozwój, że na początku może pozwolić sobie na straty z aukcji.
- Serwis ma już 1000 użytkowników.
- Serwis wzoruje się na zachodnim Swoopo (wcześniej telebid.com), który działa dynamicznie.
- Obecnie dodawanych jest ok 8 przedmiotów na dzień.
- Sami twórcy nie wiedzą jeszcze jak serwis poradzi sobie w polskiej rzeczywistości.
http://www.licytacjaogrosz.pl -OSZUŚCI!!!
zostałem oszukany przez portal http://www.licytacjaogrosz.pl mam tam wykupione przebicia za kwote ponad 2 tys zł i to tego wygrane przedmioty też za około 2 tys. a strona przestała istnieć. wiem że właścicielem serwisu jest firma http://www.tylda.pl ale gdy tylko dzwonię do nich i mówię że w dzwonie w sprawie serwisu http://licytacjaogrosz.pl to dowiaduję się że serwis za kilka dni wznowi swoją działalność -i tą samą informację uzyskuję już od maj, a teraz wystarczy żę się przedstawię o odrazu się rozłanczają. jak mogę odzyskać pieniądze i wygrane przedmioty???? proszę o pomoc lub jakieś inf na maila.
No fajnie a ile osób zostało w tym samym momencie wydymanych zastanów się ty jeden wygrałes a ilu straciło?
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora