19.11.2007 / Komentarze / Design
Jak sprzedać pomysł?
Leszek Łuczyn
Dodał: Leszek Łuczyn
Head of Creative
 
Droga od pomysłu do sukcesu reklamy jest długa, kręta i najeżona pułapkami. Najpierw copywriter musi przekonać własną agencję w osobie art director’a, senior copywritera, creative director’a czy nawet account menagera - różnie to bywa. Co agencja – to inny płotek do przeskoczenia na wstępie.

Decyzję wewnątrz agencji o tym, który pomysł zostanie przedstawiony klientowi, a który nie, mogą zablokować: osobiste ambicje zaangażowanych osób oraz ich stosunek emocjonalny do siebie nawzajem, i sposób przedstawienia pomysłu. Niezbyt ekspresyjny copywriter może mieć kłopot z przebiciem się, a wiele zespołów kreatywnych w agencjach nie działa na tyle profesjonalnie, by oddzielać swe prywatne emocje i ambicje od oceny koncepcji.

Następnie wybrany pomysł jest przedstawiany klientowi i tu są najogólniej dwie drogi i dwa źródła przeciwności: dzieje się to albo z udziałem osoby z kreacji, albo nie. Osoba z kreacji może się źle sprzedawać z powodu nieznajomości klienta oraz… nie dość efektywnej prezencji. Natomiast account manager może zignorować kluczowe atuty pomysłu i przedstawić go na swój sposób, czyli ograniczając się do bicia piany, w której pomysł utonie.

I gdy klient nie kupi pomysłu pozostaje urządzić kolejny… blamestorm. ;-)

A gdy klient kupi pomysł - zaczyna się realizacja, czyli bieg po rozżarzonych węglach project managera. Wystarczy jedno potknięcie, by efekt... lekko zdeformować.

Wszystkie te przeciwności można łatwo ominąć np. dokładając polskie teksty do zachodniej reklamy i emitując ją za grubą kasę w największych mediach w czasie największej oglądalności.

Tym, którzy nie chcą lub nie mogą pójść na skróty, pozostaje uruchomienie biegu przez przeszkody.

Jeden z etapów życia pomysłu został zgrabnie ujęty w filmie przygotowanym z okazji wręczenia nagrody agencji Fallon za reklamę Sony Bravia na szwedzkim konkursie Roy Awards. Zapraszam do obejrzenia:



A oto, dla przypomnienia, pomysł zrealizowany:



A gdy już się uda sprzedać pomysł i odniesie on sukces… jego realizację można świetnie ograć PR’owo:



Takie "making of" to wymarzone "życie po życiu" koncepcji kreatywnej. :-)
Podziel się! |
Komentarze (11)
« Poprzednia  2 / 2 
Sebastian Winkiel
11. Sebastian Winkiel 29.11.2007 / 11:01
Tak, zawsze można wszystko szczęśliwie poukładać bez niesmaku, tylko ta najprostsza i najprzyjemniejsza droga jakoś rzadko jest realizowana. Więc przydałoby się więcej kultury. Jeżeli chodzi o 96 to chętnie zobaczę nastepną realizację spadających kulek, jeżeli będzie to ciekawe i coś nowego odkryje, bo czemu by nie? A może już nikt nie powinien opowiadać o kulkach tych kolorowych bo ktoś to już nakręcił? ale byłoby nudno... ;-]
« Poprzednia  2 / 2 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.