23.11.2008 / Komentarze / Trendy
Poradnik - "Napompuj i wywal"
Jacek Gadzinowski
Business Development Director
 

Disclaimer: poniższy materiał  ma charakter czysto prześmiewczy, satyryczny i jakiekolwiek podobieństwo do rzeczywistej sytuacji i osób jest czysto fikcyjne. To prywatna opinia o sytuacji na rynku internetowo-medialno-reklamowym na Marsie i pobliskich asteroidach, napisana przed kolejną kawą.

Po co się starać, latami ciężko pracować i uczyć się, oszczędzać i rozsądnie panować nad finansami? Lepiej zmień swoją strategię zanim jeszcze o tym pomyślałeś.

  1. Konsumuj to,  czego nie zarobiłeś i nigdy nie zarobisz. Kupuj na kredyt, lewar, udział. Kiedyś dobre były mieszkania, domy, złoto, ropa i akcje i fundusze.  Teraz chwilowo będąc na gotówce lub w długach – zainwestuj w plazmę lub konsolę, na pewno odstresujesz się. Gdy przyjdzie wzrost rynku/gospodarki, znowu będziesz bogaty mając udziały, opcje lub premie. Konsumpcja musi być. A biznes plan… przyjdzie na to czas później.  Kryzys? Zbij termometr - mamy przecież nadal wakacje i 30 stopni w cieniu.


    Konsumuj, kombinuj i toleruj ignorancję. Gdzie podziały się konserwatywne zasady "ucz się, pracuj i oszczędzaj?
     
  2. Dla zaawansowanych – wymyśl niemądra nazwę, "wirtualny" plan biznesowy, zrób prywatną emisję po 10 groszy. Zrób dużo szumu wokół siebie, zatrudnij kilku „garniaków” i wejdź na New Connect. To nic że masz same straty, ktoś przecież kupi Twoje akcje, które za chwile będą śmieciowymi. Jeśli się uda, zawsze możesz wypuścić nowa emisję, niby na nową spółkę w grupie. Szulernia na GPW lubi taką taktykę, bo przykład idzie od największych inwestorów zagranicznych przy braku odpowiednich regulacji rynkowych. A jak giełda Cię nie kocha, VC lub seed, albo jakaś zagraniczna sieć mediowa/reklamowa Cię z pewnością przygarnie. Nie zapomnij, o tzw. przecieku kontrolowanym... przecież kolejka oferentów się już ustawiła by dokonać zakupu.
  3. Użyj ploteczek, efektywnie znajdź grono wiernych wyznawców. Na forach bankiera i parkietu & pomniejszych blogoidach, 1500/2900 nicków potrafi każdą spółkę napompować i pchnąć w odmęty, w przeciągu chwili. To co w USA odbywało się spamem mailowym, w Polsce wchodzi na salony – media elektroniczne i tradycyjne nierzadko będą cytować takie opinie jako miarodajne „swoje źródła” lub współkreować je. Zrób sesję zdjeciową na tle centum biznesu w Chicago lub Londynie. Najlepiej byś miał chwytliwe powiedzonka, które wymyślisz na poczekaniu, a będą one później mantrą Twoich wyznawców.
  4. Nie masz pomysłu na biznes? Zrób copycat’a – rynek wszystko kupi. Im głupszy klon tym lepiej. Najlepszy model biznesowy to „napompuj i sprzedaj”, komuś dalej. Możesz to zrobić samemu, a w zaawansowanej formie zwiąż się z funduszem VC lub seed. Nieważne czy jesteś startup’em, medium czy agencją reklamową lub mediową. Niedługo nawet blogi będą dofinansowane. Od zera do bohatera – w końcu każdemu może się dzisiaj udać, skoro VC i seed nie mają pomysłów jak wspierać bardziej zaawansowane projekty. Kiedy pojawi się polski projekt który odniesie miedzynarodowy sukces? Przy takim podejściu... prędzej zakwitną maki na Antarktydzie.


    Jeszcze nigdy tak wiele milionów nie było wydawane tak łatwo na rzecz tak niewielu, w celu pozyskania tak wielu
     
  5. Nie jesteś dobry w programowaniu, nie znasz się na reklamie albo nie masz zdolności zarządczych? Nic strasznego przyjacielu. Zrób konkurs branżowy, albo konferencję która niczego nie wnosi. Zarobisz na sprzedaży dyplomów ze szkoleń lub miejsc w konkursach. Rynek wygłodzony na takie specjały i wszystko kupi bez zastanowienia nad jakością. Przy okazji będziesz miał kilogramy wizytówek, kilka fotek w pismach branżowych, wpisy na blogach, wianuszek fanów i powód do radości i rozrostu ego.
  6. Efektywne kampanie reklamowe? Toż to propaganda. Im więcej sprzedasz mądrych sloganów i niezrozumiałego bełkotu marketingowego, nic nie mówiących wykresów i badań, im ładniejszą i przerysowaną kreacje pokażesz tym lepiej. Może jeszcze znajdzie się na to klient. Standardów nie ma (mam na myśli np. formy graficzne), więc zainwestuj w produkcje masową „spamoreklamy”, inwazyjnych bannerów, ulotek lub gazetek i nachalnych filmów video. Będziesz na czasie – w końcu walczysz perswazyjnym marketingiem, by zaistnieć w świadomości klientów. A jak to za mało, użyj marketingu „szemranego”. Studenci z akademików zrobią dla Ciebie wszystko, w przerwie miedzy kolokwium a kolejną imprezą lub wycieczką do pubu. Dodaj jakiś ambient w krzakach i 100 citylight'ów na Trasie Łazienkowskiej... widoczność 0% gwarantowana!
  7. Panuje kultura erzacu, więc nie uświadczysz lojalnych pracowników którzy dłużej się z Tobą zwiążą. Więc oszczędzaj i kupuj ludziNie utrzymuj, nie motywowuj i  nie rozwijaj tych którzy są z Tobą od dawna. Brand employment? A co to takiego… pracownicy rosną przecież pod każdym krzaczkiem. Kultura pracy w formacie „ekonom i pańszczyzna” to norma w tej branży. Zawsze możesz sie posiłkowac studentami, którzy za rok lub dwa pójdą do innej firmy. Do tego momentu ich ego wzrośnie niebotycznie i zdąrzą zarządać podwyżki o 250%, fotela vice prezesa lub członka zarządu.


    Grunt to wykwalifikowana siła robocza.  Tylko tak podbijemy świat mediów i reklamy.
     
  8. Zwiąż się z jednym klientem. To nic, że jest to niebezpieczne. Jak skończy się ten interes – zawsze możesz znaleźć coś innego. Nie planuj i nie rozwijaj biznesu, w końcu „mądry biznesmen nie inwestuje – on tylko konsumuje”. Ważne byś się „napompował” – za rok lub dwa może ktoś większy cię kupi… a jak nie zawsze możesz otworzyć firmę konsultingową i za 150 euro na godzinę doradzać tym którzy nie wiedzą jak funkcjonować w Internecie, w biznesie lub w mediach tradycyjnych. Możesz też założyć bardzo mądry serwis branżowy, zbawiający codzień cały świat lub wydać kolejną książkę. Co nie jest takim złym pomysłem, w kreowaniu Twojego wizerunku.
  9. Jak zapytają cię jak zbudować lub rozwinąć brand, wymyśl rebranding lub repozycjonowanie, odświeżenie marki… im mądrzejsze powiedzonko tym lepiej. Zwłaszcza że takie nieprzemyślane działania w krótkim czasie mogą tylko zniszczyć markę niż jej naprawdę pomóc. Wiesz jaki jest insight – z korytarza czy z ulicy czy od konsumenta? Nieważne, fakturę zawsze możesz wystawić i stwierdzić ze zmieniło się otoczenie rynkowe. Naucz się zatem zasady "efektu motyla".


    Nu malcziki, ja nie jestem już teraz Mikołaj tylko Gwiazdor - tak powiedział mój spec od marketingu wizerunkowego. Na Zdorovie!
     
  10. Załóż bloga o niczym i o wszystkim, wklejaj linki i filmy na blipie. Im więcej wokół siebie „zasiejesz propagandy”, tym sławniejszy się staniesz. Może zarobisz na reklamie, a jak nie – zawsze możesz wystąpić na jakimś kongresie lub wygłosić prelekcję, poobracać się gronie podobnych tobie celebrytów. GL i blogosfera pokocha Cię lub znienawidzi. Tego nigdy nie wiesz. Jeśli jesteś „za cienki w uszach” na prowadzenie bloga, zacznij udzielać się w mediach, nawet jeśli niczego nie dokonałeś. Pisz wpisy na blogach a jak nie masz polotu... wystarczą zgryżliwe komentarze. W końcu nie jest trudno „być znanym z tego że jest się znanym” – vide Jola Rutowicz i inne tego typu zjawiska.

Gdy już dojdziesz do wprawy, cały wszechświat stoi przed Tobą otworem. Dzisiaj Polska, jutro świat a pojutrze cała galaktyka.

Satyrę paniał?

Wyświetlono: 6196
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: Jak zarobić kupę kasy i się nie przepracować


Komentarze (14)
marcin mroczko
1. marcin mroczko 24.11.2008 / 22:17
Jacek, piszesz banały - nie szkoda Ci czasu? :) a może to prowokacja, he?
BTW - nie będzie już tak pięknie jak w czasach partyzantki play-it ;))
Valhalla
2. Valhalla, 79.189.242.*, 25.11.2008 / 17:46
Zapomniał wól, jak cielęciem był. Egoizm, hipokryzja, ekshibicjonizm.

Próba zaistnienia na zasadzie negacji świata otaczającego, inaczej - środowiska biznesowo-mediowego.

Skorupa nie ważna - cel się liczy. On zaś jest zawsze ten sam. Powiedzmy sobie szczerze. Szczeku, szczeku, pierdu, pierdu... żreć mi się kasę chcę...

Pozdrawiam, kopa lat.
Jacek Gadzinowski
3. Jacek Gadzinowski 25.11.2008 / 20:11
Jam Ci... koklusz, plamy na słońcu, piko-mini-celebryt oraz deszcz w Mongolii. HAU HAU nadworny pudelek i "prawie jak satyryk" ;)

Hołd dla bogów Zielonych Pól, fajnie patrzeć jak dobrze radzicie sobie na rynku. Często zaglądam do Was, poczytać co słychać w branży zwłaszcza apropo konsol. Brakuje mi tylko "rogatego" layout'u.

btw. Marcin - tak, to były czasy. Nigdzie nie bedzie tak jak tam. Tego nigdy sie nie zapomina. Mieliśmy czas, gdy udało się mieć 2 dobre premiery blockbusterów w każym miesiacu przez prawie rok. Z 2 ligi, udało się konkurować z sukcesem z liderami rynku (ostatnio przeczytałem że podobne strategie biznesowe to... działania partyzanckie!). Zgrany zespół, dobre produkty. Czego chcieć więcej. Ekipa Play It - to było coś!
szuman
4. szuman, 89.231.193.*, 25.11.2008 / 22:03
otóż to! miarą sukcesu nie jest dobra praca i kasa za jej wykonywanie, ale kasa bez pracy i czas 24h/dobe na jej wydawanie :) Trzeba pomyśleć nad tym, ale patent ma być oryginalny. Trzeba być prekursorem, nie?
Natalia
5. Natalia, 195.187.15.*, 26.11.2008 / 10:30
no brawo, brawo... nic dodać, nic ująć Szanowny Panie. Idealnie mi tu pasuje stwierdzenie:
Im więcej wokół siebie ?zasiejesz propagandy?, tym sławniejszy się staniesz
.

Świetne podsumowanie tego co można powiedzieć o Pańskich wpisach na różnego rodzaju blogach i forach. Gdyby była w tym choć krzta wiedzy i merytoryki, to pewnie nawet bym się nie odezwała, ale poziom lanserstwa i próby robienia szumu wokół siebie sprowadzony jest na dno.

Na szczęście są w tym kraju jeszcze rozsądni ludzie, którzy potrafią odróżnić talent od propagandy.

Doskonały wpis, Panie Jacku. Doskonały.
Marcin Macionczyk
6. Marcin Macionczyk 27.11.2008 / 00:27
1. Nie konsumuj, inwestuj, siedź i knuj ale uczciwie i rozsądnie! Działaj tylko na podstawie przemyślanego biznesplanu. Ordnung muss sein! Bez planu nie wkładaj skarpetek bo założysz lewą na prawą nogę!

2. Dla zaawansowanych. Pracuj, rób mądre i przemyślane rzeczy a inni NA PEWNO się do ciebie zgłoszą i cię pochwalą. W końcu dobry produkt OBRONI SIĘ SAM.

3. Odzywaj się tylko wtedy kiedy temat masz zgłębiony do końca. Jeśli pracujesz w ?internecie? nawet nie myśl o udzieleniu wywiadu kiedy nie znasz na pamięc przynajmniej 10.000 stron internetowych w co najmniej 100 oryginalnych językach.

4. Nie masz pomysłu na biznes? Siedź i wymyślaj! Koniecznie sam i koniecznie coś super oryginalnego. Coś czego jeszcze nie było na Ziemi i na Marsie! Coś tak oryginalnego jak nie przyrównując Karlheinz Stockhausen http://www.youtube.com/watch?v=4RkdO_qBGvM
A jest opcja, że trafisz z tym do miliardów mieszkańców wszystkich planet!

Najważniejsze!: Nigdy, nikomu nie sprzedawaj tego co stworzyłeś! To podstawa twojej egzystencji i prymarna zasada sukcesu! Nie licz na to, że uda ci się stworzyc cos od zera. Takich przykładów nie ma w historii. Do wszystkiego musisz dojsc mozolnie, długo i z poświęceniem pracują. Oczywiście jeśli po drodze do sukcesu nie pęknie ci chociaż jedna żyłka w głowie to cała reszta się nie liczy. Cierpienie i ból to podstawa!

5. Nie choc na żadne konferencje. Szkolenia? To stek bzdur i wyciąganie pieniędzy! Sam, sam, sam. Liczy się tylko twoje zdanie. Wszyscy inni się nie znają i są słabi. Nie bierz udziału w konkursach branżowych. Wszystkie, bez wyjątku są ustawiane już na początku roku. Listę zwycięzców trzyma TWA

Nie zbieraj wizytówek! Od wizytówek robią się zmarszczki! I żadnych zdjęc! Zdjęcia zabierają cześc twojej duszy, akurat tą odpowiedzialną za zdrowy rozsądek i chęc do katorżniczej pracy!

6. Twórz tylko standardowe reklamy od jednej sztampy. Inne nie działają i są nie efektywne. Najlepiej w ogóle się nie reklamuj. W końcu dobry produkt SPRZEDA SIĘ SAM! No i absolutnie nie korzystaj nigdy z pomocy studentów. Pamiętaj, że oni całymi dniami i nocami (jeśli chcą do czegoś dojśc) siedzą i się uczą, wkuwają, ryją, niuchają i ryją, wkuwają uczą się?

7. Pracowników zatrudniaj raz na całe życie. Najlepiej jeśli zatrudniasz całe rodziny i masz 100% pewności, że całe pokolenia będą pracowały tylko dla ciebie. Koniecznie co ? dawaj wszystkim podwyżki o 250 %. No i nie zapominaj, że już po roku pracownik musi mieć stanowisko co najmniej dyrektorskie. Liczy się tylko starz pracy w firmie! Od tego uzależniaj podwyżki i awanse.

8. Obsługuj na raz jak największą ilośc klientów. Nawet więcej niż jestes w stanie! Zawsze łap milion srok za ogon. Co milion srok to nie jedna! Pamiętaj ? staraj się nie zarabiac dużo i szybko. Nie doradzaj innym a jeśli już musisz to rób to za darmo, Bóg zapłac wystarczy, Kościół działa w ten sposób od ponad 2000 lat i ma się dobrze. Nie zakładaj serwisów branżowych. Nikt tego nie czyta i nikt tam nie pisze, nawet ja a Jacek to już nigdy by w czymś takim klawiatury nie umoczył. Szkoda zachodu. Nie pisz książek, w ogóle książki są dla cywili /pfff/.

9. Jak zapytają cię jak zbudować lub rozwinąć brand, jest tylko jedna metoda: Wszystko co było do tej pory- DO KOSZA!

10. W internecie czytaj i oglądaj tylko Onet (żeby cie nie kusiło napisac gdzies cos od siebie!) Nigdy, przenigdy nie zapisuj się do żadnej społeczności. TO SĄ SEKTY które chcą manipulowaac tobą i cyklistami! Zawsze do wszystkich się uśmiechaj i zawsze mów tylko miłe rzeczy. Co dziennie rano idź do lustra i szeroko się uśmiechając mów sobie- jestem fajny i kocham wszystkich ludzi i zwierzęta i roślinki. Wszystko jest ładne.

Gdy już zastosujesz się do wszystkich rad, jest szansa, ze MASZ OKOŁ 90-tk i GARBA (tylko uważaj na te żyłki co muszą ci pęknąć od ciężkiej pracy) i masz bardzo dużo pieniędzy. A wtedy to już czyste szaleństwo! Wydajesz jak chcesz, gdzie chcesz i kiedy chcesz! Szybkie fury, panienki/ ciacha, sex drugs & rockandroll!!! 
Jacek Gadzinowski
7. Jacek Gadzinowski 27.11.2008 / 09:03
@Marcin: szacun.
bo na wszystko jest sposob :) a przyklad bierzcie z:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Hugh_Hefner
Marcin Macionczyk
8. Marcin Macionczyk 27.11.2008 / 10:28
Ja to w ogóle myślę, że człowiek powinien dostawać w wieku 20 lat 30 mln pożyczki. Potem ci, którzy dożyją 40 ?tki, powinni ją spłacać. Na cholerę mi kasa w większych ilościach jak będę miał 80-tkę na karku. Kończy się wtedy na uczestnictwie w niemieckich wycieczkach typu ?Zobaczyć Barcelonę i umrzeć?, gdzie średnia wieku jest już nekrologowa.
Nie mam nic do działań typu ?napompuj i sprzedaj?. Gość od The million dollar homepage w moim prywatnym rankingu ma majstra. Jedni robią startupy, inni szukają złota po strumykach, jeszcze inni idą w sejmy.
Kasa, kasa, kasa a jak ją już masz to możesz się zająć pytaniem o sens bycia i analizą ontologiczną ludzkiego bycia "Sein und Zeit" Heidegger?a gdzieś na jachcie w okolicach Cannes a nie na poddaszu z nogami w misce z ciepłą wodą i ciompom* w okolicach brody :)

*dla tych, zza granicy: ciompa - katar, wycieki z nosa.

Pozdrawiam Jacku.
pozycjonowanie i optymalizacja
Ja Cie zapraszam na swój blog, gdzie możesz przeczytać recenzję książki o pozycjonowaniu i skomentować, liczę na twoja opinię
Wojciech Malinowski
10. Wojciech Malinowski, 89.74.172.*, 30.11.2008 / 21:56
Fajny artykuł ale bardzo rzucił mi się w oczy punkt: "Zrób copy cut?a ? rynek wszystko kupi". Chyba Ci chodziło o "copycat". Tak czy siak pisze się to raczej bez apostrofu.
Jacek Gadzinowski
11. Jacek Gadzinowski 01.12.2008 / 14:10
Mea culpa. Poprawione. Ale apostrofów się nie pozbędę :)

Apropo pompowania... nic nie przebije specjalistów z FED i rządu USA:
http://money.cnn.com/2008/11/26/news/economy/where_bailout_stands/index.htm?postversion=2008112813

Co to jest, 7.000.000.000.000 USD na łatanie dziury, która chyba jest "czarną dziurą" wszystko pochłaniającą. A to jeszcze nie koniec :)
loob 13
12. loob 13 01.12.2008 / 17:55
a propo usa
Jak to wszystko się szybko zmienia. Artykuł, kttóry zlinkowałeś mówi o "pomocy" w wyskokości 7 bilionów dolarów. Dziś już wiadomo, że jest to troszkę więcej
http://kryzys.mises.pl/wp-content/uploads/2008/12/lista.jpg

Ale to i tak pewnie jeszcze nie koniec, w końcu nie można dopouścić do upadku takich potęg jak GM czy Ford. niestety, ale nie chodzi już tylko o pompowanie pieniędzy w stronę banków, ale o wejście państwa na całego, nie bacząc na konsekwencje. Wolny rynek chyba nigdy tak naprawdę nie istniał.

Ale żeby się nie mądzrzyć, do poczytania polecam tego bloga.
loob 13
13. loob 13 01.12.2008 / 17:58
Jacek Gadzinowski
14. Jacek Gadzinowski 01.12.2008 / 21:56
Gdy pisałem jeden z poprzednich wpisów o "irracjonalnej wybujałości" - nie myślem że aż tak szybko to nastąpi:
http://money.cnn.com/2008/12/01/news/economy/recession/index.htm?postversion=2008120112

Nie mam z tego powodu satysfakcji. Szukam pozytywów i na nich się skupiam, by efektywnie szukać rozwiązań komunikacyjnych :)
More coming soon.
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane, niepublikowane
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
 
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2010 interaktywnie.com. All rights reserved.