Jesteś marketerem? Zewsząd dochodzą Cię głosy, że media społeczne to przyszłość internetu? Najwyższy czas wziąć pod uwagę portal, który od lat święci triumfy w skali globalnej. Tego lata wdziera się przebojem na polskie podwórko.
Czyli bardzo zwięźle o ośmiu powodach, dla których facebook.com powinnien stać się pierwszym wyborem brand managerów rozważających obecność ich marek w mediach społecznych.
1. Facebook Connect
Gdyby niniejszą listę zredukować to jednego powodu, ten byłby najważniejszy. Facebook Connect to po prostu genialne narzędzie marketingowe pozwalające w prawie niczym nieograniczony sposób integrować zawartość serwisu Twojej marki z zawartością profilu konsumenta w portalu facebook.
Klasyką wykorzystania narzędzia jest microserwis promujący grę Prototype na konsolę xbox360. Logując się w serwisie za pomocą danych dostępowych do portalu facebook.com konsumenta zaskakuje mroczny trailer gry wykorzystujący zdjęcia, dane znajomych, miejsce pracy i podobne dane “zassane” niepostrzeżenie z jego profilu. Zrobiło wrażenie!
Zastosowań narzędzia jest bez liku i trudno wyobrazić sobie markę czy produkt, które nie mogłyby na tym skorzystać. Tym bardziej, że “zassysanie” danych przebiega w dwie strony. Udział w konkursie, recenzja na temat produktu, dodanie komentarza czy jakakolwiek inna aktywność konsumenta w Twoim serwisie może zostać opublikowana w jego profilu.
Tak, chcę pracować w przyszłości dla Mini Coopera. Aż się prosi, by na stronie produktowej w konfiguratorze modelu wdrożyć Facebook Connect i odpowiednio zachęcić konsumentów do opublikowania wybranego modelu na profilu - tym samym docierając z produktem do kolejnych kilkudziesięciu, czasami kilkuset osób na liście znajomych. Jeśli przeczyta to ktoś z BMW, zapraszam do współpracy.
2. Dynamika wzrostu
Dane nie są tutaj spójne, jednak w styczniu tego roku facebook miał plus minus 60 000 polskich profili. W czerwcu, według różnych rachunków było ich już ponad pół miliona. Tym sposobem w grudniu 2009 przewiduję nawet dwa miliony użytkowników serwisu. Takiej społeczności nie można ignorować.
3. Fan page
Fan page to kolejny błysk geniuszu twórców portalu. Każdy z marketerów całkowicie za darmo może założyć w serwisie profil brandu, ktory następnie gromadzi własnych fanów. Ci z kolei jako pierwsi poinformowani są o aktywnościach marki. Trudno znaleźć w tej chwili globalny brand, którego nie ma na facebooku. Równie trudno znaleźć polskie marki, które już tam są.
Nie wyobrażam sobie oczywiście takiej operacji bez starannie przemyślanej strategii obecności marki w portalu. Niezbędne jest zaplecze w postaci osoby czy zespoły prowadzącego profil. Może być to zarówno agencja interaktywna, PR-owa ale także bardziej ogarnięty stażysta zatrudniony w Twojej firmie!
Ciekawostka: oficjalna strona tenisisty Rogera Federera przyciąga co miesiąc około 40 000 unikalnych użytkowników. Jego fan page w portalu facebook zgromadził ponad 1 100 000 fanów, którzy na bieżąco obserwują aktywność profilu. Różnicę w liczbach widać gołym okiem, czy powinnienem dodać tutaj jakiś barwny wykres?
Ciekawostka numer 2: jedynie kilka polskich agencji interaktywnych posiada obecnie fan page w serwisie. WTF, chciałoby się rzec? Tym bardziej, że facebook przyciągnął glównie wyżej spozycjonowaną grupę docelową - w tym wielu marketerów.
I tak na marginesie: Goldenline ze swoją grupą docelową powinnien wprowadzić dokładnie to samo rozwiązanie. Za darmo. Ale co ja tam będę im podpowiadał...
4. Facebook Marketing Solutions
Facebook Marketing Solutions to jedna z fan pages na portalu całkowicie poświęconych tematyce wykorzystania serwisu do celów marketingowych. Dodajesz się do fanów i jesteś na bieżąco z wszystkim nowinkami poświęconymi serwisowi. Takiego supportu i dzielenia się know-how nie oferuje żaden z polskich portali społecznościowych. A szkoda.
5. Udostępnione API
... dzięki któremu można tworzyć własne aplikacje promocyjne, które następnie konsument dodaje do swojego profilu. W ten sposób powstała m.in nagrodzona w tym roku w Cannes aplikacja Whopper Sacrifice, która rzucała użytkownikom portalu wyzwanie: “Przyjaźń jest silna. Whopper jest jednak silniejszy. Jak daleko się posuniesz, by otrzymać darmowego hamburgera? Poświęcisz dziesięciu znajomych z listy kontaktów?”
Na apel odpowiedziało ponad 200 000 osób!
Daje to nieograniczone pole do popisu agencjom interaktywnym rozumiejącym jak wypromować Twoją markę czy produkt w portalu.
6. Nieinwazyjna reklama
Właśnie ten element portalu uwodzi tłumy. Twórcy postawili na udostępnienie marketerom i agencjom szeregu kreatywnych i lubianych przez konsumentów narzędzi, które można z polotem wykorzystywać do promocji - zamiast zalewać ich bannerami. Jedyna forma reklamy odsłonowej to prawie niewidoczne formy rozliczane w modelu per click.
7. Prostota targetowania
Kilkoma kilknięciami dowiesz się, ile spośród profili na facebooku pochodzi z Polski. Jak rozkłada się podział na kobiety i mężczyzn? Do kryteriów dodasz wykształcenie i słowa kluczowe określające zainteresowania. I taki fajny pieprzyk - możesz wyświetlać reklamę tylko dla konsumentów obchodzących tego dnia urodziny. Mała rzecz a cieszy.
8. Quizy
Quizy to kolejne z narzędzi portalu bijących rekordy popularności wśród użytkowników. Odpowiadając na kilka prostych pytań dowiesz się m.in. “Którym bohaterem serialu dr House jesteś?”, “Którą gwiazdą TVN Style jesteś?”, ale także: “Jaka jest Twoja ukryta osobowość seksualna?”. Wszystko to okraszone opisanymi z pazurem, często mocno kontrowersyjnymi wynikami.
Ciekawostka numer 3: jak dotąd spotkałem się jedynie z trzema polskimi przykładami wykorzystania quizu dla celów komercyjnych. Kończąc, jeden z nich możecie wypełnić samodzielnie: “Która polska agencja interaktywna stworzona jest dla Twojej marki.” Oczywiście po zalogowaniu.



http://www.gadzinowski.pl/index.php/2009/07/04/facebook-pozre-polskie-serwisy-spolecznosciowe/
Taniej, szybciej, elastyczniej, większe możliwości dla działań promocyjnych.
>> słabe możliwości wysyłania feedbacku na zewnątrz FB - FB zaciąga dużo, mało daje na zewnątrz (choć to się zmienia powoli). Ma to np.znaczenie jeżeli nasi klienci/znajomi prowadza dyskusje na temat wątków blogowych na FB i chcemy przenieść te komentarze automatu na bloga.
>> strony fanów, czy strony firmowe zawierają stosunkowo mało możliwości interakcji. Zwykle z tego co zauważyłem to liczba fanów przybywa, ale fora są zazwyczaj mało aktywne.
Do geeków na pewno trafi (już trafił), lecz czy pani Kazia mająca profik na N-K i chwaląca się tam zdjęciami starym psiapsiółkom, zechce uczestniczyć również w społeczności FB? Czy tacy użytkownicy także są targetem FB?
Druga sprawa to samo podejście marketerów do działań promocyjnych. Facebook to interakcja i zaangażowanie, a nadal w polskiej reklamie można spotkać się z podejściem "zasięg, zasięg i jeszcze raz zasięg". Można się zastanawiać, który punkt widzenia zwycięży, aczkolwiek jest to błędem. Zasięg, interakcję i zaangażowanie należy łączyć ze sobą, gdyż wtedy to daje najlepsze efekty. Przykładem tego jest chociażby kampania Whoppera.
Założyliśmy kilka tygodni temu profil Pracuj.pl na Facebooku. 1 sierpnia ruszamy z dużym konkursem "Naszym fanom piszemy CV" i jesteśmy bardzo ciekawi odzewu polskiej społeczności Facebooka i użytkowników Pracuja.
dziwne spostrzeżenie, moim zdaniem jest odwrotnie :) Masz konto na FB?
Sam na to wpadłeś?
@Grzegorz Skuza
@Anita Wojtaś-Jakubowska
Z mojego punktu widzenia taki argument jest - delikatnie rzecz ujmując - słaby;] Kto robi działania w społecznościówkach dla mitycznej "pani Krysi"? Przecież w takich serwisach budujemy komunikację głównie do młodej grupy docelowej, która aktywnie z nich korzysta. Kilka tygodni temu wpadły mi w ręce wyniki badań eMarketera, które pokazują jak drastycznie spada aktywność użytkowników społecznościówek wraz ze wzrostem wieku. Po co ładować kasę w "panią Krysię", skoro nie osiągniemy w ten sposób zamierzonego rezultatu?! Facebook w Polsce ma wystarczająco dużo problemów wśród młodych internautów, którzy są często core targetem dla większości FMCG (generalnie lubiących SM), więc po w to jeszcze Krychę ładować?
Słaby, bo dopasowanie kanału do grupy docelowej to marketingowa oczywista oczywistość i na pewnym poziomie już nawet nie wypada o czymś takich wspominać;)
swoją drogą - ciekawe, czy starzejące się "pokolenie Y" zmieni za kilkanaście lat kształt grupy docelowej FB
Czyli reklama internetowa to tylko kliknięcia? Który to rok? 2006?;)
Tania generalizacja;]
Jeśli ekspansja FB będzie postępowała w Polsce podobnie jak w Europie Zachodniej, czy USA to całkiem możliwe, że "Pani Krysia" zainteresuje się FB, podobnie jak kiedyś N-K. Dodać należy, że "Pani Krysia" nie musi mieć 60 lat - może mieć nawet 18. Wszystko zależy od tego w jakim stopniu korzysta z Internetu, czyli czy oprócz poczty, GG, N-K, będzie również korzystała z FB. To zaś zweryfikuje najbliższa przyszłość.
@Nogal Piotr Marketer ma płacić za stopień interakcji usera z marką, powodujący, że gdy ów zobaczy markę/produkt na półce to go kupi i zakup ten będzie odpowiednio często powtarzał. Social media służą angażowaniu użytkowników, ukierunkowanemu na zbudowanie trwałych relacji z marką. Same kliknięcia tego nie zrobią.
W którym miejscu piszę, że reklama w internecie to kliknięcia? Jestem daleki od tego :)
Tania krytyka
@Grzegorz
Jak zatem mierzysz ów zaangażowanie na FB? Jak tłumaczysz klientowi wartość obecności na FB, kiedy ten pyta głównie o liczbę UU, która zobaczy jego markę na FB? Klient przyzwyczajony do analizowania media planów widzi: domena, zasięg miesięczny, zasięg oferowany, estymacja kontaktu z przekazem reklamowym, ceny, rabaty i rzadko kiedy pochyla się nad mechaniką angażowania. Wierzy i ufa, że Ty wiesz lepiej, Ty mu pokaż tylko liczby. .. :-))
Wczoraj byłem świadkiem jak na profilu EA Mobile, jeden z 1000000000 userów FB pożalił się że EA wprowadziła cenę aplikacji spore na iphona w appstore atrakcyjną tylko dla US. W UK nadal jest ona kilkakrotnie wyższa. Jaki był tego finał ? Cena dla UK została zmieniona w ciągu godziny, a dziś firma na swoim profilu podziekowała userowi za tą informację. To tyle :)
facebook.com/heyah
nasza-klasa/heyah
fotka.pl/heyah
.
Tja, tylko sprzedaj taką nowomowę klientowi;)
W kwestii mierzenia skuteczności Web 2.0 poruszałem ten temat na MediaFM.net: http://mediafm.net/reklama/19952,Jak-mierzyc-skutecznosc-Web-2.0-.html opierając się na dokumencie IAB „Social Media Ad Metrics Definitions”, dostępnym online pod adresem: http://www.iab.net/media/file/Social-Media-Metrics-Definitions-0509.pdf
Ciekawe możliwości w tym zakresie daje również SNA (Social Network Analysis).
Przekonanie, że Web 2.0 nie da się konkretnie zmierzyć to mit. Skala tych pomiarów pod kątem jakościowym może być o wiele bardziej dokładna i miarodajna niż standardowe CTR.
ja jestem klientem... :-)
obserwuje to na żywym ogranizmie i w sumie nie wiem w którym miejscu używam "nowomowy".
Przykłady z brzegu,
prosta ankietka na FB pozwala testowac ewentualne koncepcje reklamowe, aplikacja do generowania wlasnych komiksów na fotce w ciagu kilku dni generuje ponad 3000 pomysłów (fakt ze 95% to shit:-).
Obecna akcja w naszej-klasie od wczoraj wygenerowała 20k uczniów i przybywa ich w szalonym tempie.
Advergame'y z kotem SRU na portalach z grami flash (np pykam.pl / gry.pl czy wlasnie FB) to dziesiatki tysiecy graczy.
Każda z tych aktywnosci angażuje uzytkownika na kilka minut. Jakby nie patrzeć znaczniej dłużej i znaczniej bardziej niz zwykła 30stka w tv.
http://www.engagementdb.com/downloads/ENGAGEMENTdb_Report_2009.pdf
Wiem kim jesteś:)
Teraz już były konkreciki:)
Tak, niektóre marki nie muszą podejmować żadnego wysiłku, by pozyskać fanów (jak chociażby coca-cola), inne wręcz przeciwnie. Ale właściwie każda ma potencjał, by zaistnieć na facebooku i nie ma znaczenia, jak bardzo jest lub nie jest sexy.
Maćku - akurat wśród wszystkich kategorii, które wymieniłeś, są całkiem mocne lovemarki :) A najsilniejszy chyba w kategorii ubezpieczeń - zobacz rekamy marki Geico: seria z Cavemanem, seria z Gecko, i mistrzostwo świata - seria z celebrytami Fan page jest i ma ponad 5500 fanów, których można używać jako core kampanii reklamowych.
Nie da sie? :)))
Ależ ja nie piszę, że się nie da, bo czemu ma się nie dać :) tylko że większość marek musi mocniej popracować nad wejściem w social, bo nie wystarczy założenie fan page’a na FB i gotowe :) Jak w Twoim przykładzie, to musi być jakaś zaplanowana akcja, długofalowa i to raczej wykraczająca poza samą platformę. Jak ludziom dasz coś dla nich fajnego, to przyjdą, ba, nawet się zarejestrują specjalnie na tym fejsbuku.
Coś mi się jednak wydaje, że twarzo-książka nie podzieli losu innych społeczności i potrafi uczyć się na (cudzych) błędach. Sprzężenie obecnej bazy użytkowników z funkcjonalnością dostępnych narzędzi (facebookowy czat coraz częściej mi zastępuje GG) to coś, co trudno będzie komukolwiek przelicytować. Do tego dochodzi Facebook Connect, który wkrótce może bardzo mocno zmienić obraz internetu jaki znamy.
Wreszcie coś co powtarzam w kółko - facebook daje możliwość kształtowania społeczności na swoją modłę. W innych społecznościach czułem się jak ktoś, kto w tłumie nieznajomych próbuje odnaleźć bratnią duszę. Tutaj mam wrażenie, że otaczają mnie tylko znajomi i ich znajomi. Znam ludzi, którzy twierdzą że fb to taka mocno 'biznesowa' społeczność, a również innych, dla których jest to miejsce na durne wygłupy i zdjęcia z zakrapianych imprez. To najlepiej świadczy o elastyczności tego systemu i sposobu w jaki może się dostosować do oczekiwań uczestnika.
W najnowszym Wired jest spory materiał, który rzuca trochę światła na to, czym fb może stać się wkrótce i jak niedługo może wyrosnąć na drugą (a być może pierwszą) markę internetu. Polecam.
Underboss "Mr.G", level 109 Maniac
Może FB jest lepszym serwisem (nie wątpię), fajnie, że wystawia API ale bazuje na czymś zupełnie innym. Jesteśmy w Polsce. Procent osób będzie oglądało filmy VOD w Full HD i zastanawiać się czemu prawie cała polska używa cyfrowego polsatu skoro nie ma 95% funkcjonalności.
Rybki mają stały pokarm i to w dodatku jedyny, który im smakuje. Trzymam kciuki za FB, wśród wąskiej grupy, świadomych, wymagających użytkowników ma ogromny potencjał.
Więc ile w sumie mamy? 5 : 6. :) Co z tego wynika? Że Grono wystarczy że pokaże marketingowi jak korzystać z Grona i zareklamuje ten serwis bardziej żeby pokonać na krajowym rynku Facebooka totalnie.
Kilku moich znajomych zwierzyło mi się że skasowało swój profil na Gronie po tej zmianie.
Mam wrażenie że Grono przyjęło strategię podążania za silniejszym przeciwnikiem a to skutkuje tym że zawsze będzie o krok z tyłu. (mam na myśli ściganie się na poziome ”my mamy to lepsze” zamiast wdrażać rozwiązania innowacyjne)
Mamy oczywiście przykłady gdzie uczeń przerósł (lokalnie) mistrza patrz Allegro vs eBay.
Raport D-Linka, na który się powołujesz, raczej nie jest wyznacznikiem kondycji polskich mediów społecznościowych. Nie uwzględniono w nim m.in. Blip'a, a to poważne uchybienie w tym temacie.
Myślisz, że sukces społecznościówki jest wynikową tylko i wyłącznie funkcjonalności? Radzę się z tym jeszcze przespać;]
To zapytaj się znajomego jakie jest jego 10 ulubionych aplikacji na Facebooku. Zapewniam ,ze nie wymieni ani jednej, no moze jedną. Blip może by coś zmienił w temacie ale tylko jeżeli chodzi o dynamikę, bo jeżeli chodzi o bazę użytkowników to na razie jest dosyć niszowy.
@Bartosz
Właśnie nie. Wręcz odwrotnie. Powyżej pewnego progu nieważne jakie nowe funkcje udostępnia serwis społecznościowy (zresztą też każdy inny) ale w jaki sposób to robi.
@Dawdi
Jeżeli nie zauważyłeś ironii w tej części mojej odpowiedzi to śpieszę się wyjaśnić: nawiązałem do fragmentu wypowiedzi Mariusza "Kilku moich znajomych zwierzyło mi się że skasowało swój profil na Gronie po tej zmianie." :) Taki żarcik :)
Nie pisze że tylko Quizzy różnią Facebooka od NK, ale że dużo ludzi właśnie tak postrzega różnice między tymi portalami. Facebook strzelił sobie samobója wchodząc na polski rynek bez bazy aplikacji w naszej wersji językowej. Nie wiem czy da radę naprawić to. Także dynamika wzrostu tego serwisu na razie jest reakcją orientacyjną.
Czy przełoży się to na stałych użytkowników? Kto wie, codziennie nowi użytkownicy uczą się że nie bardzo jest co robić na Facebooku. Ale idą, bo jest nowe, trendy i każdy o tym pisze.
Jaki raport o dynamice polecisz?
Ps. Co się stało z interaktywnie? Wysyłanie w Firefoxie nie działa.
przestań łykać tyle barszczu Winary, może maniery ulegną poprawie
@ fani zasięgu
Net to medium one-2-one IMO
@ fani reklamy w mediach społecznościowych
zupełnie nie tędy droga, tam chodzi o zaangażowanie, wywołanie emocji i działania a nie oglądanie czegokolwiek
http://mirekpolyniak.wordpress.com/2009/04/16/jak-mierzyc-kampanie-web20/
Nie wiem w jakim stopniu znajomość nazw 10 aplikacji na FB ma świadczyć o tym, jak rzeczywiście wygląda skala zaangażowania użytkownika w tą społeczność. Quizy, o których mówisz to tylko jedne z wielu instrumentów, które mogą być używane w celach marketingowych na Facebooku. Nikt jednak nie będzie robił kampanii tam tylko po to, żeby wykorzystać quizy, lecz z powodów, o których pisze Mirek Połyniak - zaangażowanie, wywołanie emocji i działania. Polecam lekturę podsumowania badań "New Media Emergence in DM & Brand”: http://www.marketingcharts.com/direct/study-web-20-awesome-for-integrating-brand-and-direct-marketing-4429/
Chodzi mi o to, że cała potęga Facebooka to właśnie aplikacji. Bez nich byłby nic nieznaczącym niszowym serwisem o zasięgu psa na smyczy. No a skoro nie ma za dużo aplikacji w j. pol. to dla wielu osób z Polski nie jest on niczym ciekawym, nie wywoła emocji, zaangażowania i działania wśród osób nie znających angielskiego, albo władających nim słabo. A takich osób jest najwięcej. Przecież nawet quizzy to aplikacja. Co więcej - jest kilkanaście aplikacji do robienia Quizzów na Facebooku.
Dzięki za linka do wyników badań.
Ps. #drogiinteraktywnie - nie działa dodawanie komentarzy przez Firefoxa
http://www.slideshare.net/mzkagan/what-the-fk-is-social-media-one-year-later
A co do dyskusji nt.różnic pomiędzy n-k i fb powiem tyle: filozofia tych serwisów jest KOMPLETNIE inna. N-k i microblogging to taka platforma dla ekshibicjonistów. Facebook jest ich odwrotnością (jest zbudowany tak, by gwarantować maksimum prywatności).
PS. Skoro każdy się chwali swoim profilem na fb, to proszę: http://www.facebook.com/pages/Warszawa/Neuron-Agencja-Public-Relations/78377273385?ref=nf
W Polsce rozwija sie bardzo dynamicznie system identyfikacji lekarzy, farmaceutow i pacjentow - medpass.pl. Wiecej o systemie, API dla developerow mozna znalezc na Medpass update.activeweb.pl.. Co ciekawe, projekt startuje od systemu identyfikacji a sama spolecznosc jest rozproszona po ponad 40 juz portalach. Jeden login i haslo, dostep do setek portali w przyszlosci. Ten trend zostal swietnie wykorzystany np. w Niemczech z systemem doccheck.de. Tak wiec kazdy developer moze wystartowac i zbudowac swoj "super" facebook medyczny. Sam portal medpass.pl nie ma feature'ow typu wall. Ten element API wykorzystuja na swoich portalach developerzy. Oczywiscie system Medpass jest polaczony z spolecznoscia facebook i twittera.
Z mojej perspektywy facebook zdecydowanie bedzie wiodl prym dzieki API i zdecydowanie zaprzegnie marketerow do pracy jako kanal zasiegowy. Sami w Activeweb juz robimy testy pierwszych aplikacji "marketingu szeptanego" na facebook.
To chyba za bardzo nie rozumiesz Facebooka;] W FB otaczasz się swoimi znajomymi i znajomymi znajomych. Resztę dosysasz przez Connecta. Proste;] Polecam w temacie wywiad z Markiem na Building43.
Toż to UFO?;)
Nie słyszałem, gemiusExplorer też;)
Fuj, to nie social media, chyba że w wydaniu Lwa Trockiego;)
1) chyba nie do końca jednak rozumiesz FCB - otaczanie się 'znajomymi znajomych' oraz zasysanie przez Connecta to świetny sposób na stworzenie pseudo-społeczności pseudo-znajomych, których tak naprawdę nic nie łączy
polecam pracę u podstaw czyli co to jest społeczność
2) data mining i CRM to niestety nie UFO - ale być może nie każdy marketer się z tymi pojęciami spotkał, co nie najlepiej o nim świadczy
3) nie chwal się tym, że kompletnie nie masz wiedzy o polskim rynku [e-]farmaceutycznym; poza tym bezpłatny konsulting: jak czegoś nie wiesz to wklep w gugl - może wyskoczy?!
4) już onegdaj sugerowałem zmianę wanny na kabinę prysznicową - naprawdę warto
Zawsze potrafisz mi humor z rana poprawić:))))))
ociężałego umysłowo udajesz?!
[dla ew. niewtajemniczonych, którzy podejrzewaliby mnie o takie buractwo - jest to cytat z wiekopomnej wypowiedzi samego 'stratega wannowego' czyli Bartosza P]
Podobnie postrzegam facebook, przykład dobrego wykorzystania właściwości facebooka z blogiem to http://networkedblogs.com/ Prosta implementacja, wiele możliwości i tworzenie - może nie społeczności biorąc pod uwagę znaczenie tego słowa socjologicznie, ale sieci która może z czasem się rozwijać. Inna sprawa to mało inwazyjna reklama. Na n-k dobrze się nie zalogujesz a banner bije po oczach, clutter na prawdę wygląda nieciekawie. Poza tym dzięki możliwościom jakie daje FB, n-k wygląda kiepsko. Oczywiście n-k może wprowadzić kilka nowości jak mail w domenie naszej klasy, może umieszczanie plików video klasowiczów. FB i jego możliwości są ogromne. W przypadku n-k aż takich nie ma. Wykorzystanie FB tak na prawdę ogranicza się do Twojego pomysłu.
wrocławska mafia - na wzór rosyjskiej - nigdy nie przebacza ;)
Zobacz co piszą na Flakerze: izzydor
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora