Polskie społeczności vs Facebook. Zero do ośmiu
Dawid Szczepaniak
creative director / partner / Pride&Glory Interactive
 

Jesteś marketerem? Zewsząd dochodzą Cię głosy, że media społeczne to przyszłość internetu? Najwyższy czas wziąć pod uwagę portal, który od lat święci triumfy w skali globalnej. Tego lata wdziera się przebojem na polskie podwórko.

Czyli bardzo zwięźle o ośmiu powodach, dla których facebook.com powinnien stać się pierwszym wyborem brand managerów rozważających obecność ich marek w mediach społecznych.

1. Facebook Connect

Gdyby niniejszą listę zredukować to jednego powodu, ten byłby najważniejszy. Facebook Connect to po prostu genialne narzędzie marketingowe pozwalające w prawie niczym nieograniczony sposób integrować zawartość serwisu Twojej marki z zawartością profilu konsumenta w portalu facebook.

Klasyką wykorzystania narzędzia jest microserwis promujący grę Prototype na konsolę xbox360. Logując się w serwisie za pomocą danych dostępowych do portalu facebook.com konsumenta zaskakuje mroczny trailer gry wykorzystujący zdjęcia, dane znajomych, miejsce pracy i podobne dane “zassane” niepostrzeżenie z jego profilu. Zrobiło wrażenie!

Zastosowań narzędzia jest bez liku i trudno wyobrazić sobie markę czy produkt, które nie mogłyby na tym skorzystać. Tym bardziej, że “zassysanie” danych przebiega w dwie strony. Udział w konkursie, recenzja na temat produktu, dodanie komentarza czy jakakolwiek inna aktywność konsumenta w Twoim serwisie może zostać opublikowana w jego profilu.

Tak, chcę pracować w przyszłości dla Mini Coopera. Aż się prosi, by na stronie produktowej w konfiguratorze modelu wdrożyć Facebook Connect i odpowiednio zachęcić konsumentów do opublikowania wybranego modelu na profilu - tym samym docierając z produktem do kolejnych kilkudziesięciu, czasami kilkuset osób na liście znajomych. Jeśli przeczyta to ktoś z BMW, zapraszam do współpracy.

2. Dynamika wzrostu

Dane nie są tutaj spójne, jednak w styczniu tego roku facebook miał plus minus 60 000 polskich profili. W czerwcu, według różnych rachunków było ich już ponad pół miliona. Tym sposobem w grudniu 2009 przewiduję nawet dwa miliony użytkowników serwisu. Takiej społeczności nie można ignorować.

3. Fan page

Fan page to kolejny błysk geniuszu twórców portalu. Każdy z marketerów całkowicie za darmo może założyć w serwisie profil brandu, ktory następnie gromadzi własnych fanów. Ci z kolei jako pierwsi poinformowani są o aktywnościach marki. Trudno znaleźć w tej chwili globalny brand, którego nie ma na facebooku. Równie trudno znaleźć polskie marki, które już tam są.

Nie wyobrażam sobie oczywiście takiej operacji bez starannie przemyślanej strategii obecności marki w portalu. Niezbędne jest zaplecze w postaci osoby czy zespoły prowadzącego profil. Może być to zarówno agencja interaktywna, PR-owa ale także bardziej ogarnięty stażysta zatrudniony w Twojej firmie!

Ciekawostka: oficjalna strona tenisisty Rogera Federera przyciąga co miesiąc około 40 000 unikalnych użytkowników. Jego fan page w portalu facebook zgromadził ponad 1 100 000 fanów, którzy na bieżąco obserwują aktywność profilu. Różnicę w liczbach widać gołym okiem, czy powinnienem dodać tutaj jakiś barwny wykres?

Ciekawostka numer 2: jedynie kilka polskich agencji interaktywnych posiada obecnie fan page w serwisie. WTF, chciałoby się rzec? Tym bardziej, że facebook przyciągnął glównie wyżej spozycjonowaną grupę docelową - w tym wielu marketerów.

I tak na marginesie: Goldenline ze swoją grupą docelową powinnien wprowadzić dokładnie to samo rozwiązanie. Za darmo. Ale co ja tam będę im podpowiadał...

4. Facebook Marketing Solutions

Facebook Marketing Solutions to jedna z fan pages na portalu całkowicie poświęconych tematyce wykorzystania serwisu do celów marketingowych. Dodajesz się do fanów i jesteś na bieżąco z wszystkim nowinkami poświęconymi serwisowi. Takiego supportu i dzielenia się know-how nie oferuje żaden z polskich portali społecznościowych. A szkoda.

5. Udostępnione API

... dzięki któremu można tworzyć własne aplikacje promocyjne, które następnie konsument dodaje do swojego profilu. W ten sposób powstała m.in nagrodzona w tym roku w Cannes aplikacja Whopper Sacrifice, która rzucała użytkownikom portalu wyzwanie: “Przyjaźń jest silna. Whopper jest jednak silniejszy. Jak daleko się posuniesz, by otrzymać darmowego hamburgera? Poświęcisz dziesięciu znajomych z listy kontaktów?”

Na apel odpowiedziało ponad 200 000 osób!

Daje to nieograniczone pole do popisu agencjom interaktywnym rozumiejącym jak wypromować Twoją markę czy produkt w portalu.

6. Nieinwazyjna reklama

Właśnie ten element portalu uwodzi tłumy. Twórcy postawili na udostępnienie marketerom i agencjom szeregu kreatywnych i lubianych przez konsumentów narzędzi, które można z polotem wykorzystywać do promocji - zamiast zalewać ich bannerami. Jedyna forma reklamy odsłonowej to prawie niewidoczne formy rozliczane w modelu per click.

7. Prostota targetowania

Kilkoma kilknięciami dowiesz się, ile spośród profili na facebooku pochodzi z Polski. Jak rozkłada się podział na kobiety i mężczyzn? Do kryteriów dodasz wykształcenie i słowa kluczowe określające zainteresowania. I taki fajny pieprzyk - możesz wyświetlać reklamę tylko dla konsumentów obchodzących tego dnia urodziny. Mała rzecz a cieszy.

8. Quizy

Quizy to kolejne z narzędzi portalu bijących rekordy popularności wśród użytkowników. Odpowiadając na kilka prostych pytań dowiesz się m.in. “Którym bohaterem serialu dr House jesteś?”, “Którą gwiazdą TVN Style jesteś?”, ale także: “Jaka jest Twoja ukryta osobowość seksualna?”. Wszystko to okraszone opisanymi z pazurem, często mocno kontrowersyjnymi wynikami.

Ciekawostka numer 3: jak dotąd spotkałem się jedynie z trzema polskimi przykładami wykorzystania quizu dla celów komercyjnych. Kończąc, jeden z nich możecie wypełnić samodzielnie: “Która polska agencja interaktywna stworzona jest dla Twojej marki.” Oczywiście po zalogowaniu.

Wyświetlono: 6086
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: facebook, social media


Komentarze (62)
Jacek Gadzinowski
1. Jacek Gadzinowski, 217.153.207.*, 29.07.2009 / 15:51
Jeśli nic się w tej materii nie zmieni, to z czasem grawitacja będzie w stronę Facebooka o czym pisałem we wpisie:
http://www.gadzinowski.pl/index.php/2009/07/04/facebook-pozre-polskie-serwisy-spolecznosciowe/
Taniej, szybciej, elastyczniej, większe możliwości dla działań promocyjnych.
Roszkowski Bartłomiej
2. Roszkowski Bartłomiej 29.07.2009 / 16:53
Plusy marketingu na FB są w miarę jasne. Dodam tylko kilka minusów, które udało mi się zauważyć:
>> słabe możliwości wysyłania feedbacku na zewnątrz FB - FB zaciąga dużo, mało daje na zewnątrz (choć to się zmienia powoli). Ma to np.znaczenie jeżeli nasi klienci/znajomi prowadza dyskusje na temat wątków blogowych na FB i chcemy przenieść te komentarze automatu na bloga.
>> strony fanów, czy strony firmowe zawierają stosunkowo mało możliwości interakcji. Zwykle z tego co zauważyłem to liczba fanów przybywa, ale fora są zazwyczaj mało aktywne.
Grzegorz Skuza
3. Grzegorz Skuza 30.07.2009 / 08:37
Dawid, bardzo dobry artykuł. Facebook ma tą zaletę, że rzeczywiście stawia na interakcję, czyli kwintesencję mediów społecznościowych. Cały czas nurtuje mnie jednak pytanie, jak rzeczywiście przyjmie się na polskim rynku?
Do geeków na pewno trafi (już trafił), lecz czy pani Kazia mająca profik na N-K i chwaląca się tam zdjęciami starym psiapsiółkom, zechce uczestniczyć również w społeczności FB? Czy tacy użytkownicy także są targetem FB?
Druga sprawa to samo podejście marketerów do działań promocyjnych. Facebook to interakcja i zaangażowanie, a nadal w polskiej reklamie można spotkać się z podejściem "zasięg, zasięg i jeszcze raz zasięg". Można się zastanawiać, który punkt widzenia zwycięży, aczkolwiek jest to błędem. Zasięg, interakcję i zaangażowanie należy łączyć ze sobą, gdyż wtedy to daje najlepsze efekty. Przykładem tego jest chociażby kampania Whoppera.

Mikolaj Gajewski
4. Mikolaj Gajewski 30.07.2009 / 09:58
pierwszym wyborem brand managerów rozważających obecność ich marek w mediach społecznych powinna byc soplecznosc pasujaca do TG, a nie na pale FB:), pzdr
Anita Wojtaś-Jakubowska
5. Anita Wojtaś-Jakubowska 30.07.2009 / 10:07
Grzegorz, postawiłabym raczej pytanie - w jakich grupach FB rzeczywiście przyjmie się na polskim rynku. Wiadomo, że nie będzie w Polsce serwisem masowym - choćby z tego powodu, że korzystanie z niego nie jest tak proste i w intuicyjne jak na n-k. Panie Kazia pewnie nie założy profilu na Facebooku, dlatego marka, które chce dotrzeć do Pani Kazi, powinna korzystać z innych kanałów. Zgodnie z zasadą - bądź obecny tam, gdzie jest Twoja grupa docelowa.

Założyliśmy kilka tygodni temu profil Pracuj.pl na Facebooku. 1 sierpnia ruszamy z dużym konkursem "Naszym fanom piszemy CV" i jesteśmy bardzo ciekawi odzewu polskiej społeczności Facebooka i użytkowników Pracuja.
Maciej Maciejewski
6. Maciej Maciejewski 30.07.2009 / 10:15
@ Anita
dziwne spostrzeżenie, moim zdaniem jest odwrotnie :) Masz konto na FB?
Anita Wojtaś-Jakubowska
7. Anita Wojtaś-Jakubowska 30.07.2009 / 10:31
@ Maciej - oczywiście! i aktywnie z niego korzystam :) co nie zmienia faktu, że setki tysięcy facebookowych aplikacji to jednak dla "przeciętnego użytkownika" coś bardziej skomplikowanego niż kilkanaście funkcji na n-k. po prostu nie jesteś przeciętnym użytkownikiem FB :)
Bartosz Piński
8. Bartosz Piński 30.07.2009 / 10:32
@Mikolaj Gajewski

Sam na to wpadłeś?

@Grzegorz Skuza
@Anita Wojtaś-Jakubowska

Z mojego punktu widzenia taki argument jest - delikatnie rzecz ujmując - słaby;] Kto robi działania w społecznościówkach dla mitycznej "pani Krysi"? Przecież w takich serwisach budujemy komunikację głównie do młodej grupy docelowej, która aktywnie z nich korzysta. Kilka tygodni temu wpadły mi w ręce wyniki badań eMarketera, które pokazują jak drastycznie spada aktywność użytkowników społecznościówek wraz ze wzrostem wieku. Po co ładować kasę w "panią Krysię", skoro nie osiągniemy w ten sposób zamierzonego rezultatu?! Facebook w Polsce ma wystarczająco dużo problemów wśród młodych internautów, którzy są często core targetem dla większości FMCG (generalnie lubiących SM), więc po w to jeszcze Krychę ładować?
Anita Wojtaś-Jakubowska
9. Anita Wojtaś-Jakubowska 30.07.2009 / 10:36
@ Bartosz - o jakim "słabym argumencie" mówisz? w pełni zgadzam się co do tego, że Pani Krysi/Kazi nie ma na FB i jeśli nie jest ona moją grupą docelową, to nie będę w nią "ładować" ;) tak też napisałam wcześniej.
Bartosz Piński
10. Bartosz Piński 30.07.2009 / 10:46
@Anita Wojtaś-Jakubowska
Słaby, bo dopasowanie kanału do grupy docelowej to marketingowa oczywista oczywistość i na pewnym poziomie już nawet nie wypada o czymś takich wspominać;)
Mikolaj Gajewski
11. Mikolaj Gajewski 30.07.2009 / 10:58
@Bartosz Piński wstales lewa noga?zgoda ze oczywista oczywistoscia jest dopasowanie kanalu do tg, tak samo jak powszechnie znanym faktem jest otwarte api fb czy quizy, pzdr
Anita Wojtaś-Jakubowska
12. Anita Wojtaś-Jakubowska 30.07.2009 / 11:40
@ Bartosz - zdaje się, że przytoczone przez Ciebie badania eMarketera potwierdzają właśnie tę oczywistą oczywistość. nie wiem, jak to jest u Ciebie - mnie wypada dyskutować o wszystkim :)

swoją drogą - ciekawe, czy starzejące się "pokolenie Y" zmieni za kilkanaście lat kształt grupy docelowej FB
Nogal Piotr
13. Nogal Piotr 30.07.2009 / 12:01
W tej chwili to ok. mln uu na FB z Polski. Ten wskaźnik będzie rósł cały czas. Pytanie jest jedno. Po co na FB reklamować się? Nie lepiej zainwestować w Google te pieniądze, za co tak naprawdę marketer ma płacić? Za stworzenie aplikacji, za prowadzenie strony, profilu? Czy ta podnieta branżowa którą teraz obserwuję to nie jest ta sama sytuacja, co przy Second Life w 2007r. ? Facebook ma naturalne ograniczenia w zasięgu w polskim Internecie ze względu na jego skomplikowanie narzędziowe. Wystarczy wyjść trochę dalej, poza świat e-marketingu i zobaczyć jak ludzie potrafią obsługiwać pocztę elektroniczną, przeglądarki internetowe i inne aplikacje webowe. Case'y Dawida to inny świat. Za oceanem mamy inną informatyzację społeczną, inny staż z internetem. Nie mniej kibicuję wszystkim serwisom, które udostępniają narzędzia marketingowe za free. Sam też tam siedzę i czekam na ów boom popularności FB
Bartosz Piński
14. Bartosz Piński 30.07.2009 / 12:06
@Piotr Nogal
Czyli reklama internetowa to tylko kliknięcia? Który to rok? 2006?;)

Tania generalizacja;]
Grzegorz Skuza
15. Grzegorz Skuza 30.07.2009 / 12:31
Jeśli chodzi o poruszaną wcześniej "Panią Krysię" to chodziło mi o to, czy FB ma szansę przejąć ten TG od N-K. (fajnie się pisze takimi skrótami)
Jeśli ekspansja FB będzie postępowała w Polsce podobnie jak w Europie Zachodniej, czy USA to całkiem możliwe, że "Pani Krysia" zainteresuje się FB, podobnie jak kiedyś N-K. Dodać należy, że "Pani Krysia" nie musi mieć 60 lat - może mieć nawet 18. Wszystko zależy od tego w jakim stopniu korzysta z Internetu, czyli czy oprócz poczty, GG, N-K, będzie również korzystała z FB. To zaś zweryfikuje najbliższa przyszłość.

@Nogal Piotr Marketer ma płacić za stopień interakcji usera z marką, powodujący, że gdy ów zobaczy markę/produkt na półce to go kupi i zakup ten będzie odpowiednio często powtarzał. Social media służą angażowaniu użytkowników, ukierunkowanemu na zbudowanie trwałych relacji z marką. Same kliknięcia tego nie zrobią.


Bartosz Piński
16. Bartosz Piński 30.07.2009 / 12:41
Może dla "pani Krysi" ktoś wymyśli aplikację, która zostawi tylko focie, komcie i PMy, a odsieje całą resztę. Wtedy spełni się sen wszystkich specjalistów od e-marketingu o budowaniu zasięgu w TG;)
Anita Wojtaś-Jakubowska
17. Anita Wojtaś-Jakubowska 30.07.2009 / 12:42
@ Grzegorz - właśnie! dlatego na facebooku nie wystarczy reklama marki, trzeba tam BYĆ jako marka
Grzegorz Skuza
18. Grzegorz Skuza 30.07.2009 / 13:07
@Bartosz Być może właśnie tak będzie. Jeśli chodzi o FB, to potencjalną "panią Krysię" z pewnością mogą zainteresować np. quizy. Wyobraź sobie choćby "W którym serialu powinnaś dostać główną rolę?" Myślę, że by chwyciło. ;-) Seriale i telewizje w końcu też się promują.
Nogal Piotr
19. Nogal Piotr 30.07.2009 / 13:33
@Bartosz

W którym miejscu piszę, że reklama w internecie to kliknięcia? Jestem daleki od tego :)
Tania krytyka
@Grzegorz

Jak zatem mierzysz ów zaangażowanie na FB? Jak tłumaczysz klientowi wartość obecności na FB, kiedy ten pyta głównie o liczbę UU, która zobaczy jego markę na FB? Klient przyzwyczajony do analizowania media planów widzi: domena, zasięg miesięczny, zasięg oferowany, estymacja kontaktu z przekazem reklamowym, ceny, rabaty i rzadko kiedy pochyla się nad mechaniką angażowania. Wierzy i ufa, że Ty wiesz lepiej, Ty mu pokaż tylko liczby. .. :-))
Paweł Schedler
20. Paweł Schedler, 62.21.45.*, 30.07.2009 / 18:26
Taka ciekawaostka apropo siły FB:
Wczoraj byłem świadkiem jak na profilu EA Mobile, jeden z 1000000000 userów FB pożalił się że EA wprowadziła cenę aplikacji spore na iphona w appstore atrakcyjną tylko dla US. W UK nadal jest ona kilkakrotnie wyższa. Jaki był tego finał ? Cena dla UK została zmieniona w ciągu godziny, a dziś firma na swoim profilu podziekowała userowi za tą informację. To tyle :)
wojtek szymczyk
21. wojtek szymczyk, 213.158.197.*, 30.07.2009 / 19:46
platformy społecznosciowe maja tą przewage, w tym FB przede wszystkim, ze pozwalaja marce wejść w "chcianą" komunikacje z użytkownikami (konsumentami). Pozwalaja na bieżąco obserwować jak marka jest postrzegana i dużo głębiej angażowac w interakcje. W serwisie marki użytkownik często szuka czysto funcjonalnych rzeczy, jeśli chcemy wzbudzac jakieś emocje u użytkowników to serwisy społecznościowe sa doskonałym miejscem do takich aktywnosci
facebook.com/heyah
nasza-klasa/heyah
fotka.pl/heyah





.
Bartosz Piński
22. Bartosz Piński 31.07.2009 / 09:38
@wojtek szymczyk
Tja, tylko sprzedaj taką nowomowę klientowi;)
Grzegorz Skuza
23. Grzegorz Skuza 31.07.2009 / 09:50
@Nogal Piotr
W kwestii mierzenia skuteczności Web 2.0 poruszałem ten temat na MediaFM.net: http://mediafm.net/reklama/19952,Jak-mierzyc-skutecznosc-Web-2.0-.html opierając się na dokumencie IAB „Social Media Ad Metrics Definitions”, dostępnym online pod adresem: http://www.iab.net/media/file/Social-Media-Metrics-Definitions-0509.pdf

Ciekawe możliwości w tym zakresie daje również SNA (Social Network Analysis).

Przekonanie, że Web 2.0 nie da się konkretnie zmierzyć to mit. Skala tych pomiarów pod kątem jakościowym może być o wiele bardziej dokładna i miarodajna niż standardowe CTR.

wojtek szymczyk
24. wojtek szymczyk, 127.0.0.*, 31.07.2009 / 12:33
@Bartosz Piński
ja jestem klientem... :-)

obserwuje to na żywym ogranizmie i w sumie nie wiem w którym miejscu używam "nowomowy".
Przykłady z brzegu,
prosta ankietka na FB pozwala testowac ewentualne koncepcje reklamowe, aplikacja do generowania wlasnych komiksów na fotce w ciagu kilku dni generuje ponad 3000 pomysłów (fakt ze 95% to shit:-).
Obecna akcja w naszej-klasie od wczoraj wygenerowała 20k uczniów i przybywa ich w szalonym tempie.
Advergame'y z kotem SRU na portalach z grami flash (np pykam.pl / gry.pl czy wlasnie FB) to dziesiatki tysiecy graczy.
Każda z tych aktywnosci angażuje uzytkownika na kilka minut. Jakby nie patrzeć znaczniej dłużej i znaczniej bardziej niz zwykła 30stka w tv.





wojtek szymczyk
25. wojtek szymczyk, 127.0.0.*, 31.07.2009 / 12:36
od siebie dorzuce jeszcze raport pokazujący jak radzi sobie top 100 amerykańskich marek pod kątem społecznościowym i jakie z tego płyną wnioski
http://www.engagementdb.com/downloads/ENGAGEMENTdb_Report_2009.pdf
Bartosz Piński
26. Bartosz Piński 31.07.2009 / 13:11
@wojtek szymczyk

Wiem kim jesteś:)

Teraz już były konkreciki:)
Maciek Lipiec
27. Maciek Lipiec 01.08.2009 / 15:43
to nie jest kwestia tylko TG. nie każda marka jest na tyle sexy, żeby ktoś chciał zostać jej fanem i czytać wynurzenia pani Krysi, tyle że z działu marketingu albo z agencji reklamowej w streamie od swoich znajomych. fanem Apple albo Coca-Coli mogę zostać, ubezpieczyciela, producenta odkurzaczy, wiertarek czy zupek w proszku niespecjalnie... nie wystarczy być na FB jako marka. potrzebny jest angażujący pomysł i szersze spojrzenie na komunikację.
Dawid Szczepaniak
28. Dawid Szczepaniak 02.08.2009 / 10:13
Jestem przekonany, że niejedna osoba przyłączyłaby się do fanów producenta wiertarek na facebooku, jeśli ten stworzyłby ciekawą komunikację, rozdawałby wiertarki od czasy do czasu, raz na dłuższy czas fundowałby remont kuchnii za darmo jednemu z fanów, podrzucałby praktyczne rady związane z projektowaniem. Jeśli w dodatku wszystko to prezentowałaby starannie wykreowana sympatyczna pani majster - nie widzę problemu z prowadzeniem fan page.

Tak, niektóre marki nie muszą podejmować żadnego wysiłku, by pozyskać fanów (jak chociażby coca-cola), inne wręcz przeciwnie. Ale właściwie każda ma potencjał, by zaistnieć na facebooku i nie ma znaczenia, jak bardzo jest lub nie jest sexy.

Maćku - akurat wśród wszystkich kategorii, które wymieniłeś, są całkiem mocne lovemarki :) A najsilniejszy chyba w kategorii ubezpieczeń - zobacz rekamy marki Geico: seria z Cavemanem, seria z Gecko, i mistrzostwo świata - seria z celebrytami Fan page jest i ma ponad 5500 fanów, których można używać jako core kampanii reklamowych.

Nie da sie? :)))
Bartosz Piński
29. Bartosz Piński 02.08.2009 / 18:25
Pewnie, że da się, czasem trzeba tylko więcej odwagi:) To się opłaci, zwłaszcza, bo w SM można już pracować na poziomie insightu, szlifując pozycjonowanie i komunikację przed większymi wyzwaniami:)
Maciek Lipiec
30. Maciek Lipiec 02.08.2009 / 21:45
@Dawid
Ależ ja nie piszę, że się nie da, bo czemu ma się nie dać :) tylko że większość marek musi mocniej popracować nad wejściem w social, bo nie wystarczy założenie fan page’a na FB i gotowe :) Jak w Twoim przykładzie, to musi być jakaś zaplanowana akcja, długofalowa i to raczej wykraczająca poza samą platformę. Jak ludziom dasz coś dla nich fajnego, to przyjdą, ba, nawet się zarejestrują specjalnie na tym fejsbuku.
Maciej Skrzypczak
31. Maciej Skrzypczak 02.08.2009 / 23:13
Facebook owszem - posiada najlepsze i do tego darmowe narzędzia służące budowaniu społeczności wokół marki. A do tego jest modny w branży ;) Jednak minie jeszcze chwila zanim stanie się naprawdę sensownym pierwszym wyborem brand managera zainteresowanego SM. Problemem naturalnie jest zasięg (jeszcze). Wspomniana przez Wojtka szkoła Heyah na NK zgromadziła ponad 100 tysięcy uczniów w ciągu czterech dni od startu, w szkole Sony uczy się od kilku miesięcy 230 tysięcy osób. Zbudowanie takiej społeczności na FB jest póki co w Polsce niemożliwe. Trzymam kciuki, by było :)
Dawid Szczepaniak
32. Dawid Szczepaniak 02.08.2009 / 23:28
Kwestia pół roku :) A ile przez te 6 miesięcy można już robić, by w chwili największego boomu facebooka nie zaczynać od zera :)
Mariusz Sybilski
33. Mariusz Sybilski 03.08.2009 / 10:02
Jest kilka aspektów wartych poruszenia przy okazji Facebooka 1) Użytkownicy portalów społecznościowych przypominają trochę ławicę ryb która przypływa na rafę koralową, dopóki jest tam co jeść i dopóki jest coś do poznania i odkrycia w tym środowisku pozostają na miejscu. Jeśli pojawi się inne miejsce ciekawsze i więcej żarcia zostawiają rafę. Taką porzuconą rafą jest Grono, Goldenline (który wg mnie z portalu społecznościowego stał się portalem HR), nasza-klasa która coraz częściej kojarzy się z obciachem. Facebook jest na topie trzeba z tego korzystać. 2) Użytkownicy którzy przyszli do Facebooka z "innej rafy" są użytkownikami doświadczonymi. Np objawia się to tak że nie wpisują swoich prawdziwych imion i nazwisk a przekręcają je nieco. Skutkuje to tym że mogą odnaleźć ich tylko znajomi (poprzez innych znajomych). 3) API Facebooka, użytkownik nie do końca zdaje sobie sprawę że klikając "udostępnij" przy wejściu do aplikacji Facebooka daje dostęp do wszystkich informacji zgromadzonych na jego temat w serwisie. Przykład. Klikasz na quiz "jakim produktem z lodówki jesteś" - udostępniasz wszystkie dane ze swego profilu. wystarczy spojrzeć na tą listę żeby następnym razem dwa razy zastanowić się zanim kliknie się "udostępnij" http://wiki.developers.facebook.com/index.php/API 4) Mafia Wars - kokaina internetowa, massive multiplayer, zjadacz czasu. Kto chce do mojej mafii?
Bartek Gołębiowski
34. Bartek Gołębiowski, 127.0.0.*, 03.08.2009 / 11:16
Sam się nad kwestią tych migracji społecznościowych i facebookiem zastanawiam, choć na własny użytek raczej dotychczas myślałem o kozach, które wyjadają pastwisko razem z korzeniami i przenoszą się dalej. To z rybkami też jest niezłe.

Coś mi się jednak wydaje, że twarzo-książka nie podzieli losu innych społeczności i potrafi uczyć się na (cudzych) błędach. Sprzężenie obecnej bazy użytkowników z funkcjonalnością dostępnych narzędzi (facebookowy czat coraz częściej mi zastępuje GG) to coś, co trudno będzie komukolwiek przelicytować. Do tego dochodzi Facebook Connect, który wkrótce może bardzo mocno zmienić obraz internetu jaki znamy.

Wreszcie coś co powtarzam w kółko - facebook daje możliwość kształtowania społeczności na swoją modłę. W innych społecznościach czułem się jak ktoś, kto w tłumie nieznajomych próbuje odnaleźć bratnią duszę. Tutaj mam wrażenie, że otaczają mnie tylko znajomi i ich znajomi. Znam ludzi, którzy twierdzą że fb to taka mocno 'biznesowa' społeczność, a również innych, dla których jest to miejsce na durne wygłupy i zdjęcia z zakrapianych imprez. To najlepiej świadczy o elastyczności tego systemu i sposobu w jaki może się dostosować do oczekiwań uczestnika.

W najnowszym Wired jest spory materiał, który rzuca trochę światła na to, czym fb może stać się wkrótce i jak niedługo może wyrosnąć na drugą (a być może pierwszą) markę internetu. Polecam.

Underboss "Mr.G", level 109 Maniac
Piotr Dominik
35. Piotr Dominik 03.08.2009 / 11:24
Mariusz, bardzo bym chciał, żebyś miał racje w teorii rafy i NK. Ale funkcjonalność NK opiera się głównie na odnalezieniu znajomych z dawnych lat. Czyli mamy grupowanie się ludzi wg. bardzo prostego klucza - chcę zobaczyć co słychać u ludzi, których nie widziałem/ałam od lat. Przynależność klasowa jest jedna z silniejszych w naszym życiu, znajomi z liceum, ze studiów. Więc nie wątpię, że część osób odpłynie, ale to będzie procent, który aktywnie podtrzymuje te relacje w innych miejscach. Wiem, że sporo ludzi prosi o założenie konta na NK swoich dzieci, żeby zobaczyć co słychać u ich dawnych znajomych i nie mają potrzeby penetracji sieci i budowania innych relacji w innych miejscach.



Może FB jest lepszym serwisem (nie wątpię), fajnie, że wystawia API ale bazuje na czymś zupełnie innym. Jesteśmy w Polsce. Procent osób będzie oglądało filmy VOD w Full HD i zastanawiać się czemu prawie cała polska używa cyfrowego polsatu skoro nie ma 95% funkcjonalności.

Rybki mają stały pokarm i to w dodatku jedyny, który im smakuje. Trzymam kciuki za FB, wśród wąskiej grupy, świadomych, wymagających użytkowników ma ogromny potencjał.
Mariusz Sybilski
36. Mariusz Sybilski 03.08.2009 / 12:04
Dominik, Nie twierdzę że NK zniknie z internetu. Jedna rzecz to zdobycie użytkowników a druga utrzymanie ich aktywności. Owszem fajnie jest od czasu do czasu pogadać ze starymi znajomymi, ale nie jestem zainteresowany utrzymywaniem z nimi stałego kontaktu bo a) jest ich zbyt wielu, b) zbiera to bardzo dużo czasu, c) znacznie ciekawiej jest poznawać nowych ludzi.
Tomasz Smykowski
37. Tomasz Smykowski, 127.0.0.*, 03.08.2009 / 13:46
Popatrzmy na Grono vs Facebook. Raporty pokazują, że Facebook nie radzi sobie na polskim rynku społecznościowym najlepiej. Więc 1 punkt na minus dla Facebooka. Grono ma Grono Connect. Punkt dla Grona. Fan Page - gronie też można +1. Udostępione API - Grono ma też + 1. Nieinwazyjna reklama - na Gronie można całkowicie wyłączyć reklamy całkowicie +1 dla Grona. Liczba aplikacji na Facebooku w języku polskim - baaaardzo mało -1 dla Facebooka. Ankiety wbudowane w Grono: +1. Darmowe prezenty: +1 dla Grona.

Więc ile w sumie mamy? 5 : 6. :) Co z tego wynika? Że Grono wystarczy że pokaże marketingowi jak korzystać z Grona i zareklamuje ten serwis bardziej żeby pokonać na krajowym rynku Facebooka totalnie.
Mariusz Sybilski
38. Mariusz Sybilski 03.08.2009 / 16:00
Tomasz, nie wiem na jakie raporty się powołujesz, i mam wrażenie że trochę lobbujesz Grono. Z moich obserwacji wynika że społeczność Facebooka jest w fazie wzrostu a Grona w fazie spadków (zapoczątkowanej zmianą szaty graficznej na przypominającą Facebooka sic!)
Kilku moich znajomych zwierzyło mi się że skasowało swój profil na Gronie po tej zmianie.
Mam wrażenie że Grono przyjęło strategię podążania za silniejszym przeciwnikiem a to skutkuje tym że zawsze będzie o krok z tyłu. (mam na myśli ściganie się na poziome ”my mamy to lepsze” zamiast wdrażać rozwiązania innowacyjne)
Mamy oczywiście przykłady gdzie uczeń przerósł (lokalnie) mistrza patrz Allegro vs eBay.
Tomasz Smykowski
39. Tomasz Smykowski, 127.0.0.*, 03.08.2009 / 22:16
@Mariusz
Jakiś czas temu robiłem rekonesans polskich serwisów społecznościowych i Grono wypadło najlepiej. Więc czemu mam pisać o innych? Po co porównywać Naszą Klasę do Facebooka jeżeli to zupełnie inna.. klasa?
Powołuję się na raport DLinka z zeszłego miesiąca. Z kuluarowych informacji wiem, ze ludzie widza w tym raporcie odzwierciedlenie tego, czemu Facebook tak slabo sobie u nas radzi. Zdradzili mi nawet, ze mają tam konta, ale nie wiedzą nawet co w tym calym Facebooku jest takiego ciekawego! Facebook codziennie uczy ludzi że jest niezrozumiałym, zagmatwanym i pustym serwisem gdzie jedyna nowa rzecz w por. do NK to quizzy.
Grono oczywiscie ma duzo do nadrobienia. Ale nie wiem co tutaj wymyslac innowacyjnego. Chyba w dziedzinie spolecznosciowek juz wszystko zostalo zbadane, wdrozone i przetestowane. Tylko trzeba zrealizowac taki projekt dobrze i dostarczyc wszystkie kompletne narzedzia.
ps. w Gronie teraz mozna zmieniac wygląd przez Skórki. W Facebooku tak można?
Ja tam nie mam nic do Facebooka ani do innych serwisow. Dobra konkurencja jest zawsze motorem rozwoju. Ale dla przeciwwagi podalem argumenty anty-Facebookowe. Nie ulegajmy etosowi marketingowemu Facebooka kiedy nie jest to w ogole potrzebne. Troche wiecej krytycznego podejscia jeszcze nikomu nie zaszkodzilo.
Grzegorz Skuza
40. Grzegorz Skuza 04.08.2009 / 09:11
@Tomasz Smykowski Przyznam, że niezrozumiałość Facebooka jest dla mnie... niezrozumiała. ;-)
Raport D-Linka, na który się powołujesz, raczej nie jest wyznacznikiem kondycji polskich mediów społecznościowych. Nie uwzględniono w nim m.in. Blip'a, a to poważne uchybienie w tym temacie.
Bartosz Piński
41. Bartosz Piński 04.08.2009 / 09:22
@Tomasz Smykowski

Myślisz, że sukces społecznościówki jest wynikową tylko i wyłącznie funkcjonalności? Radzę się z tym jeszcze przespać;]
Dawid Szczepaniak
42. Dawid Szczepaniak 04.08.2009 / 09:28
Tomku, z całym szacunkiem, ale "zdradzili mi nawet" i "z kuluarowych informacji" nie brzmi jak wiarygodne badanie. Mi znajomi zdradzili, tak bardzo poufnie, więc proszę nie powtarzaj tego nigdzie, że nie cierpią grona. A z kuluarowych informacji wiem, że jeszcze inni uważają naszą klasę za obciach. A d-link.... tak to jest, jak robi się kolejne badanie w oparciu o najbardziej oczywiste informacje. Nie widziałem tego raportu, ale czy ktoś z jego twórców przysiadł choć na chwilę nad dynamiką rozwoju / kurczenia się poszczegolnych portali? Nawet najbardziej laicka analiza pokazuje, że tylko jeden z nich rośnie w siłę w niewiarygodnym tempie a pozostałe już tylko tracą. Facebooka różnią od naszej klasy tylko quizy? Nie komentuję :)
Tomasz Smykowski
43. Tomasz Smykowski, 127.0.0.*, 04.08.2009 / 12:18
@Grzegorz
To zapytaj się znajomego jakie jest jego 10 ulubionych aplikacji na Facebooku. Zapewniam ,ze nie wymieni ani jednej, no moze jedną. Blip może by coś zmienił w temacie ale tylko jeżeli chodzi o dynamikę, bo jeżeli chodzi o bazę użytkowników to na razie jest dosyć niszowy.

@Bartosz
Właśnie nie. Wręcz odwrotnie. Powyżej pewnego progu nieważne jakie nowe funkcje udostępnia serwis społecznościowy (zresztą też każdy inny) ale w jaki sposób to robi.

@Dawdi
Jeżeli nie zauważyłeś ironii w tej części mojej odpowiedzi to śpieszę się wyjaśnić: nawiązałem do fragmentu wypowiedzi Mariusza "Kilku moich znajomych zwierzyło mi się że skasowało swój profil na Gronie po tej zmianie." :) Taki żarcik :)

Nie pisze że tylko Quizzy różnią Facebooka od NK, ale że dużo ludzi właśnie tak postrzega różnice między tymi portalami. Facebook strzelił sobie samobója wchodząc na polski rynek bez bazy aplikacji w naszej wersji językowej. Nie wiem czy da radę naprawić to. Także dynamika wzrostu tego serwisu na razie jest reakcją orientacyjną.

Czy przełoży się to na stałych użytkowników? Kto wie, codziennie nowi użytkownicy uczą się że nie bardzo jest co robić na Facebooku. Ale idą, bo jest nowe, trendy i każdy o tym pisze.

Jaki raport o dynamice polecisz?

Ps. Co się stało z interaktywnie? Wysyłanie w Firefoxie nie działa.
Mirek Połyniak
44. Mirek Połyniak 04.08.2009 / 22:53
@ Bartosz P:
przestań łykać tyle barszczu Winary, może maniery ulegną poprawie

@ fani zasięgu
Net to medium one-2-one IMO

@ fani reklamy w mediach społecznościowych
zupełnie nie tędy droga, tam chodzi o zaangażowanie, wywołanie emocji i działania a nie oglądanie czegokolwiek
http://mirekpolyniak.wordpress.com/2009/04/16/jak-mierzyc-kampanie-web20/
Grzegorz Skuza
45. Grzegorz Skuza 05.08.2009 / 09:06
@Tomasz Smykowski

Nie wiem w jakim stopniu znajomość nazw 10 aplikacji na FB ma świadczyć o tym, jak rzeczywiście wygląda skala zaangażowania użytkownika w tą społeczność. Quizy, o których mówisz to tylko jedne z wielu instrumentów, które mogą być używane w celach marketingowych na Facebooku. Nikt jednak nie będzie robił kampanii tam tylko po to, żeby wykorzystać quizy, lecz z powodów, o których pisze Mirek Połyniak - zaangażowanie, wywołanie emocji i działania. Polecam lekturę podsumowania badań "New Media Emergence in DM & Brand”: http://www.marketingcharts.com/direct/study-web-20-awesome-for-integrating-brand-and-direct-marketing-4429/

Maciek Dutkowski
46. Maciek Dutkowski, 127.0.0.*, 05.08.2009 / 09:53
http://www.facebook.com/pages/ATOM-Media-Interaktywne/106921674355?v=wall&viewas=0 .Na szczęście jesteśmy w gronie nielicznych. wpadliśmy na pomysł, że za pomocą quizu (jakim pracownikiem agencji interaktywnej jesteś?) możemy prowadzić rekrutację. Facebook z pewnością będzie się rozwijał, więc warto z niego korzystać.
Tomasz Smykowski
47. Tomasz Smykowski, 127.0.0.*, 05.08.2009 / 10:00
@Grzegorz Skuza

Chodzi mi o to, że cała potęga Facebooka to właśnie aplikacji. Bez nich byłby nic nieznaczącym niszowym serwisem o zasięgu psa na smyczy. No a skoro nie ma za dużo aplikacji w j. pol. to dla wielu osób z Polski nie jest on niczym ciekawym, nie wywoła emocji, zaangażowania i działania wśród osób nie znających angielskiego, albo władających nim słabo. A takich osób jest najwięcej. Przecież nawet quizzy to aplikacja. Co więcej - jest kilkanaście aplikacji do robienia Quizzów na Facebooku.
Dzięki za linka do wyników badań.

Ps. #drogiinteraktywnie - nie działa dodawanie komentarzy przez Firefoxa
Mirek Połyniak
48. Mirek Połyniak 05.08.2009 / 10:00
jako świetny przykład 'poweru' Web2.0 polecam 'Say hello 2 Kasia' na YT, gdzie ciekawy pomysł - chcę by 18tka mojej sympatii była wyjątkowa i niezapomniana - zaangażowała ludzi z całego dosłownie świata, niektórzy włożyli w to naprawdę wiele wysiłku i inwencji, a przecież nie robili tego dla żadnej korzyści dla siebie http://www.youtube.com/watch?v=iFQctzCBHpo
Nowicki Zbigniew
49. Nowicki Zbigniew 05.08.2009 / 13:43
to ja polecam material:

http://www.slideshare.net/mzkagan/what-the-fk-is-social-media-one-year-later
Maciej Wyrwas
50. Maciej Wyrwas 05.08.2009 / 22:13
... a ja polecam na FB świeżo odpalony nasz profil ECCO Walkathon Warszawa. Zwracam uwagę na aplikację Spacer Miast i z przyjemnoscią czekamy na nowych fanów. Do Walk!
Maciej Wyrwas
51. Maciej Wyrwas 05.08.2009 / 22:21
... do dyskusji grono vs facebook. Dodam jeden argument na rzecz FB. W gronie nie znajdę kolegów Dunczykow z roboty z Danii, na fejsie mam cały świat, więc szkoda czasu grzebać w gronosławach.
Paweł Soproniuk
52. Paweł Soproniuk, 83.13.97.*, 06.08.2009 / 17:26
Spokojnie, f-b i microblogging dopiero nabiera u nas mocy. Obserwuję to codziennie w rozmowach z nowymi firmami (a jako business dev. manager mam takich spotkań dużo) i widzę, że wejście polskich marek do globalnych serwisów to kwestia czasu.

A co do dyskusji nt.różnic pomiędzy n-k i fb powiem tyle: filozofia tych serwisów jest KOMPLETNIE inna. N-k i microblogging to taka platforma dla ekshibicjonistów. Facebook jest ich odwrotnością (jest zbudowany tak, by gwarantować maksimum prywatności).

PS. Skoro każdy się chwali swoim profilem na fb, to proszę: http://www.facebook.com/pages/Warszawa/Neuron-Agencja-Public-Relations/78377273385?ref=nf

Anita Wojtaś-Jakubowska
53. Anita Wojtaś-Jakubowska 06.08.2009 / 17:30
IMHO potęga Facebooka opiera na stworzeniu sprzyjających warunków do promowania marek (różnych, także marki własnego nazwiska). Aplikacje to tylko jeden z elementów. Drugim jest prosty, lecz inny niż gdziekolwiek indziej zabieg - mozliwość "zostania fanem". Jesteś fanem = chwalisz wizerunek wybranej marki. Na FB są kreatorzy mody, artyści, pisarze, organizacje, firmy itp. i wszyscy oni po kolei promują tam swoje marki. Są grupy, w których możesz zostać fanem osoby, instytucji, marki, ale też pomysłu, projektu czy zjawiska społecznego. "Marka" to tylko roboczy termin - bo aktywność na FB może zbudować markę, która wcześniej nie istniała. Zdaje się, że ani Grono, ani N-K nie dają takich możliwości ;)
Igor Gnot
54. Igor Gnot, 82.210.168.*, 07.08.2009 / 22:38
Warto wspomniec o niszowych spolecznosciach (takze w Polsce)) ktorych facebook bedzie mial problem zastapic gdy kluczowa jest jakosc spolecznosci (nie ilosc). Warto tez wspomniec ze firmy oczekuja nie tylko zarzadzania marka ale trwalego kontaktu opartego na dostepie do danych osobowych i multi channel approach w oparciu o datamining i crm. Gdyby facebook.com podlaczyc pod salesforce.com to bylaby bomba atomowa w zakresie zarzadzania relacjami.

W Polsce rozwija sie bardzo dynamicznie system identyfikacji lekarzy, farmaceutow i pacjentow - medpass.pl. Wiecej o systemie, API dla developerow mozna znalezc na Medpass update.activeweb.pl.. Co ciekawe, projekt startuje od systemu identyfikacji a sama spolecznosc jest rozproszona po ponad 40 juz portalach. Jeden login i haslo, dostep do setek portali w przyszlosci. Ten trend zostal swietnie wykorzystany np. w Niemczech z systemem doccheck.de. Tak wiec kazdy developer moze wystartowac i zbudowac swoj "super" facebook medyczny. Sam portal medpass.pl nie ma feature'ow typu wall. Ten element API wykorzystuja na swoich portalach developerzy. Oczywiscie system Medpass jest polaczony z spolecznoscia facebook i twittera.

Z mojej perspektywy facebook zdecydowanie bedzie wiodl prym dzieki API i zdecydowanie zaprzegnie marketerow do pracy jako kanal zasiegowy. Sami w Activeweb juz robimy testy pierwszych aplikacji "marketingu szeptanego" na facebook.
Bartosz Piński
55. Bartosz Piński 09.08.2009 / 23:51
Warto wspomniec o niszowych spolecznosciach (takze w Polsce)) ktorych facebook bedzie mial problem zastapic gdy kluczowa jest jakosc spolecznosci (nie ilosc)>

To chyba za bardzo nie rozumiesz Facebooka;] W FB otaczasz się swoimi znajomymi i znajomymi znajomych. Resztę dosysasz przez Connecta. Proste;] Polecam w temacie wywiad z Markiem na Building43.

zarzadzania marka ale trwalego kontaktu opartego na dostepie do danych osobowych i multi channel approach w oparciu o datamining i crm


Toż to UFO?;)

W Polsce rozwija sie bardzo dynamicznie system identyfikacji lekarzy, farmaceutow i pacjentow - medpass.pl.


Nie słyszałem, gemiusExplorer też;)

kanal zasiegowy


Fuj, to nie social media, chyba że w wydaniu Lwa Trockiego;)

Mirek Połyniak
56. Mirek Połyniak 10.08.2009 / 07:42
@ Bartosz P
1) chyba nie do końca jednak rozumiesz FCB - otaczanie się 'znajomymi znajomych' oraz zasysanie przez Connecta to świetny sposób na stworzenie pseudo-społeczności pseudo-znajomych, których tak naprawdę nic nie łączy
polecam pracę u podstaw czyli co to jest społeczność
2) data mining i CRM to niestety nie UFO - ale być może nie każdy marketer się z tymi pojęciami spotkał, co nie najlepiej o nim świadczy
3) nie chwal się tym, że kompletnie nie masz wiedzy o polskim rynku [e-]farmaceutycznym; poza tym bezpłatny konsulting: jak czegoś nie wiesz to wklep w gugl - może wyskoczy?!
4) już onegdaj sugerowałem zmianę wanny na kabinę prysznicową - naprawdę warto
Bartosz Piński
57. Bartosz Piński 10.08.2009 / 09:16
@Mirek

Zawsze potrafisz mi humor z rana poprawić:))))))
Mirek Połyniak
58. Mirek Połyniak 10.08.2009 / 09:26
@ Bartosz P:
ociężałego umysłowo udajesz?!
[dla ew. niewtajemniczonych, którzy podejrzewaliby mnie o takie buractwo - jest to cytat z wiekopomnej wypowiedzi samego 'stratega wannowego' czyli Bartosza P]
Grzegorz Skuza
59. Grzegorz Skuza 10.08.2009 / 10:37
Jak widzę na i.com, pomimo nowego layoutu, nadal wszystko po staremu. ;-)
Tomasz Sawicki
60. Tomasz Sawicki 10.08.2009 / 11:51
@Anita Wojtaś-Jakubowska
Podobnie postrzegam facebook, przykład dobrego wykorzystania właściwości facebooka z blogiem to http://networkedblogs.com/ Prosta implementacja, wiele możliwości i tworzenie - może nie społeczności biorąc pod uwagę znaczenie tego słowa socjologicznie, ale sieci która może z czasem się rozwijać. Inna sprawa to mało inwazyjna reklama. Na n-k dobrze się nie zalogujesz a banner bije po oczach, clutter na prawdę wygląda nieciekawie. Poza tym dzięki możliwościom jakie daje FB, n-k wygląda kiepsko. Oczywiście n-k może wprowadzić kilka nowości jak mail w domenie naszej klasy, może umieszczanie plików video klasowiczów. FB i jego możliwości są ogromne. W przypadku n-k aż takich nie ma. Wykorzystanie FB tak na prawdę ogranicza się do Twojego pomysłu.
Mirek Połyniak
61. Mirek Połyniak 10.08.2009 / 16:07
@ Grzegorz:
wrocławska mafia - na wzór rosyjskiej - nigdy nie przebacza ;)
Artur Konieczny
62. Artur Konieczny 10.01.2010 / 05:14
Osobiście uważam, że prawdziwy bum zacznie się jak pewnego dnia (bez wcześniejszych przecieków)dowiemy się: FB odpalił wersję polskojęzyczną. Nie wydaje mi się by na lepsze im wyszło gdyby wchodząc do Polski już by takową mieli.
 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane, niepublikowane
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij