Wpadły mi w ręce wyniki analizy poczynionej przez Proto.pl, z której wynika, że w ubiegłym roku w mediach ukazały się 1644 oferty pracy dla branży PR (wzrost rok do roku o 20%). To chyba całkiem nieźle jak na dziedzinę, którą tak trudno objaśnić u cioci na imieninach.
Abstrahując od metodologii badań, która nie jest wolna od błędów (na pewno część ofert się pokrywa, a część serwisów rekrutacyjnych zostało pominiętych), patrzę jak zaczarowana na liczbę ofert pracy: tysiąc sześćset czterdzieści i cztery. I tak sobie rachuję... Na prawdopodobnie najlepszej specjalizacji PR w kraju, czyli marketingu medialnym i PR na UW co roku kończy swą edukację 30 wybrańców. Do tego należy dodać absolwentów specjalizacji PR czy marketingu na innych uczelniach, osoby zmieniające pracę + wszystkich aspirujących. A z tych 1644 ofert, 30% pochodzi spoza stolicy.
To oczywiście zabawa liczbami i duże uproszczenie, bo część specjalistów otrzymuję pracę w PR poza rekrutacją, ale jest chyba całkiem nieźle, isn’t it? Zwłaszcza w kontekście tego, że PR to wciąż w powszechnym odbiorze poza branżą słowo magiczne, bliżej nieokreślone zajęcie, nierzadko kojarzone z ukrywaniem przykrej prawdy. [Potwierdziła to moja obserwacja w busiku pod Zakopanem, w którym pani będąca-pod-wpływem tłumaczyła kierowcy, że „pjar jest wtedy, kiedy prezydent się upije, a pjarowiec mówi, że go boli kolano”.]
Sam wzrost liczby ofert pracy jest dla rozwijającej się branży dość naturalny. Poza tym rośnie rynek reklamy ergo rosną działy marketingu, gdzie zwykle zaimplementowani są specjaliści od PR, a do tego jeszcze statystyki zawyża rotacja w agencjach. Cieszy jednak fakt rosnącej świadomości znaczenia PR i spójnej komunikacji w szeroko pojętym biznesie.
Jeżeli widmo kryzysu, które na razie wciąż tylko krąży nad nami, stanie się rzeczywistością, rokuję raczej dobrą passę dla PR – w przeciwieństwie do tych, którzy wróżą spadek ofert zatrudnienia w tej branży w 2009 roku. Jeśli kryzys (słowo wytrych) rzeczywiście da się we znaki, myślę, że właśnie specjaliści od komunikacji będą mieli pełne ręce roboty.
Czas na zmianę samochodu:D:D:D
bardzo liczę na to, że wzrost świadomosci znaczenia PR w biznesie pójdzie w parze z podnoszeniem jakości sztuki PR na naszym podwórku.
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora