11.10.2007 / Trendy / Raporty i badania
Dezerterzy ze świata reklam
Leszek Łuczyn
Dodał: Leszek Łuczyn
Head of Creative
 
Znakiem czasu, a jak dla Polski zapowiedzią nieuchronnych zmian, możemy nazwać dyskusję z młodymi Amerykanami wkraczającymi właśnie w dorosłe życie, którą poprowadził Guy Kawasaki. Co prawda nie mamy tu do czynienia z reprezentatywną grupą dla tego przedziału wiekowego, ale ich odpowiedzi bardzo dobrze ilustrują wybiórczość, z jaką młodzi wychowani od dziecka w erze powszechnej informatyzacji korzystają z jej dobrodziejstw. Nie ma w nich pionierskiego zainteresowania wszystkim. Dominuje podejście na wskroś oszczędne i praktyczne.

Guy Kawasaki - Dyskusja panelowa z udziałem młodzieży

Poniżej przedstawiam najciekawsze punkty dyskusji, dostępnej w formie video w serwisie Veotag. Przy okazji zwracam uwagę na wspaniałą możliwość, którą daje Veotag – linkowanie do wybranych fragmentów filmu. Bohaterów cytowanej rozmowy to akurat nie zainteresowałoby zbytnio ;-)
  • Dwie dziewczyny z tej sześcioosobowej grupy wysyłają ponad 4000 SMS-ów miesięcznie.
  • Niewielu z nich ogląda telewizję częściej niż kilka godzin tygodniowo i to tylko za pośrednictwem DVR TiVo, więc omijają wszelkie reklamy.
  • Zapytani o gadżet lub usługę, które chcieliby mieć niemal zgodnie odparli, że najbardziej atrakcyjne w ich oczach byłoby mobilne urządzenie, które poza organizacją i przechowywaniem danych, muzyki, zdjęć oraz video służyłoby jako karta płatnicza i obsługa konta w jednym, by móc przy jego pomocy kupować.
  • Wszyscy posiadają profil na MySpace i Facebook.
  • Nie mają pojęcia, czym jest RSS.
  • Nie piszą blogów, ale chętnie je czytają.
  • Tylko jeden z nich wiedział, czym jest Wiki, choć wszyscy korzystają z Wikipedii.
  • W swoich przeglądarkach internetowych niemal wszyscy blokują praktycznie każdą reklamę.
  • Dociera do nich reklama bezpośrednia, gdy mogą wziąć produkt do ręki, dotknąć go, wypróbować, albo wtedy, gdy przekaz reklamowy ubrany jest w internetową "osobowość”, występując jako profil na myspace czy "autorski” film na YouTube.
Chcą sięgać po to, na co mają ochotę, bez wchodzenia w techniczne szczegóły i bardziej złożone usługi i bez rozpraszania się na wiele równolegle docierających komunikatów. Posiedli umiejętność radzenia sobie z nadmiarem informacji? To cieszy, ale... pierwsze, co skutecznie odrzucili, to bierna, narzucająca się tekstem i obrazem, tradycyjnie rozumiana reklama - na którą wydaje się przecież najwięcej.
Podziel się! |
Komentarze (7)
 1 / 1 
Małgorzata Zychalska
1. Małgorzata Zychalska 16.10.2007 / 13:12
Hmm, wszyscy mają profil na MySpace i Facebook, czytują blogi, a nie mają zielonego pojęcia co to są kanały RSS. Interesujące zjawisko:) Kayla chyba nie ma co robić w domu, skoro czyta blog Paris Hilton;)
Piotr Mederak
2. Piotr Mederak 16.10.2007 / 17:32
Interesujace? Moze. Dziwne? Nie. RSS to tylko jedna z wielu ikonek w przegladarce, ktorej nazwa nic nie mowi - po co wiec w to klikac? Jeszcze cos popsuje. RSS to tylko jeden z wielu linkow na stronie, ktorego nazwa brzmi nudno i wcale nie zacheca to odwiedzenia - jak polityka prywatnosci czy inna reklama.

Ludzie nie maja potrzeby rozgryzania czym jest kazdy kolejny skrot, ktory sie pojawil w internecie ;)
Małgorzata Zychalska
3. Małgorzata Zychalska 17.10.2007 / 11:11
I tu się z Tobą nie zgodzę. Rozumiem, że można nie korzystać z kanałów RSS, ale żeby nie wiedzieć co to takiego? Niemal każda witryna posiada - jak to określiłeś - tę ikonkę, której nazwa nic nie mówi. Dziwi mnie, że są ludzie, którzy odwiedzająć różne serwisy, nie zainteresują się czym ta ikonka jest, co oznacza. Skoro jest w tylu miejscach, to pewnie nie bez powodu. Każdy szanujący się Internauta powinien wiedzieć co to są kanały RSS i do czego służą, tymbardziej, że istnieją od dobrych kilku lat. To tak, jakby nie mieć pojęcia kim jest Szymborska. Nie trzeba zaczytywać się w jej poezji, ale uważam, że wstydem jest nieznanie tej osoby.
Krzysztof Adamus
4. Krzysztof Adamus 17.10.2007 / 19:33
To nie pierwsze badania dowodzące tego, że mało kto wie co to jest RSS. Co ciekawe zauważyłem, że czasem ludzie robią dziwną minę gdy pytam ich o RSS, natomiast wiedzą co to jest Wiadomek (czytnik RSS:)
Małgorzata Zychalska
5. Małgorzata Zychalska 18.10.2007 / 10:30
Przeprowadziłam wczoraj minibadanie;) Zapytałam wszystkich swoich znajomych czy wiedzą co to są kanały RSS. na 27 osób nie wiedziały tylko 3. Żeby zwiększyć swoją próbę N, wybrałam jeszcze losowo nieznane mi 23 osoby z gg. Pojęcie było obce tylko 4 z nich. Zatem przy próbie N=50, tylko 7 osób nie wiedziało co to są RSS'y. Nie zawiedli mnie:)
I jeszcze słowo do Piotra Mederaka: "RSS to tylko jeden z wielu linków na stronie, którego nazwa brzmi nudno i wcale nie zachęca to odwiedzenia" - nazwa brzmi najnormalniej w świecie. Jeżeli pojawia się poraz enty w kolejnych serwisach, to choćby z czystej ciekawości co to takiego, kliknę w ikonkę. Ciekawość jest motorem do zdobywania wiedzy i poznawania nowych rzeczy. Wiele tracą ci, którzy jej nie mają.
Artur Kępa
6. Artur Kępa 18.10.2007 / 23:27
Niezależnie od stopnia wiedzy o RSS wśród internautów, moim zdaniem, szanujący się serwis www, który oferuje kanały RSS powinien zawierać specjalną podstronę informującą o tejże funkcjonalności.
Skoro według minibadań Małgorzaty na 27 osób 3 nie wiedziały dobrze zaprojektowany serwis musi brać pod uwagę również te 3 osoby. Dlatego uważam, że pomoc jest w tej kwestii konieczna.
Tym samym ikonka RSS nie powinna linkować bezpośrednio do kanału RSS (plik XML) tylko do podstrony serwisu, gdzie zamieszczamy krótką informację o RSS (np: z Wikipedii), linki do popularnych darmowych czytników RSS oraz linki do naszych kanałów.
Dzięki temu nasza strona jest mile odbierana przez wszystkich 30 użytkowników. 3 z nich dowie się co to jest RSS, a 27 pozostałych z pewnością się nie obrazi mogąc ponownie zapoznać się z teorią ;)
Podstrona "Co to jest RSS?" z pewnością nie zaszkodzi, a z pewnością pomoże.
Czas realizacji tego elementu maksymalnie 20 minut za pierwszym razem, w każdym kolejnym serwisie 5 minut.
Dobrze by było aby podstrona "O RSS" stała się nieodzownym elementem serwisów tak jak np podstrona "Kontakt", "Formularz kontaktowy" czy "Mapa serwisu".
Piotr Mederak
7. Piotr Mederak 27.11.2007 / 12:35
tylko nie wikipedia :D
widzialem ostatnio na jednej ze stron wyjasnienie co to jest RSS cytujac wlasnie Wikipedia:

RSS - umowna rodzina języków znacznikowych do przesyłania nagłówków wiadomości. Wszystkie w większym lub mniejszym zakresie bazują na XML-u. Aby skorzystać z kanału RSS, potrzebny jest odpowiedni program, tzw. czytnik kanałów. Często czytniki RSS-ów są zamieszczane w programach pocztowych.


Mi to co mowi, obecnym tutaj tez, ale zapytajcie sie przecietnego internaute (nie aktywnego, ktory w dowolnej chwili jest na GG, gotowy odpowiedziec na mini-sondy), tylko takiego przecietnego, ktory z internetu korzysta tylko gdy czuje taka potrzebe i komputer wlacza gdy cos musi zrobic a nie gdy tylko ma wolne kilka minut - co to jest XML, co jest rodzina jezykow, gdzie szukac 'czytnika kanalow'.

;)
 1 / 1 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.