Zapraszam do zapoznania się z drugą częścią tekstu poświęconego różnym sposobom rozumienia „użytkownika internetu”. Pierwsza część dostępna jest tutaj.
Terminem, wokół którego narosło w Polsce najwięcej nieporozumień jest tzw. „unikalny użytkownik” (unique user). Dlatego chciałbym mu poświęcić najwięcej uwagi.
Dlaczego unikalny użytkownik nie jest osobą?
Często mylony z liczbą osób (niepowtarzalnych użytkowników) nie jest niczym innym, jak liczbą plików cookies o niepowtarzalnych identyfikatorach, które dana witryna zaserwowała w przedziale czasu. Problem polega na tym, że w wielu przypadkach jedna osoba wcale nie równa się jednemu cookie. Wynika to z tego, że część użytkowników internetu kasuje pliki cookie ze swojego komputera. I to z różnych powodów: tzw. kwestie bezpieczeństwa, okresowe czyszczenie plików temporary i cookie w przeglądarce, czy też ustawienia domyślne przeglądarki (usuwanie danych prywatnych w momencie zamykania przeglądarki).
Jeśli użytkownik komputera kasuje codziennie pliki cookie i codziennie odwiedza serwis X, to za każdym razem serwer będzie go traktował jako nowego użytkownika i nadawał kolejne cookie. W skali miesiąca taka osoba będzie policzona w systemie site-centric jako 30 różnych unikalnych użytkowników, a nie jedna ta sama osoba.
Czy 26 milionów osób korzysta z o2?
7 – 10 lat temu, problem jeszcze nie był tak wyraźny, bo kasowanie cookies nie było bardzo powszechne, zaś podliczona ich liczba wciąż była znacznie niższa niż liczba internautów w Polsce. Jednak w miarę upływu lat, cookies coraz gwałtowniej przybywało i wkrótce „unikalnych użytkowników” było kilka razy więcej, niż użytkowników internetu w Polsce. Małe i średnie witryny mogą tego nie dostrzegać, jednak witryny duże, mające miesięcznie kilka milionów użytkowników, notują w skali miesiąca 10-30 (i więcej) milionów „unikalnych użytkowników”. Na przykład portal o2.pl na stronie głównej swojego Biura Reklamy informuje, że posiada „26 milionów unikalnych użytkowników w miesiącu”. Czy zatem w Polsce, gdzie w skali miesiąca mamy 14 milionów internautów, 26 milionów korzysta z o2 (sic!)? Oczywiście nie, nawet jeśli dodamy osoby poniżej 15 roku życia i łączących się spoza Polski.
Prosta arytmetyka wskazuje, że absurdem jest utożsamianie liczby cookies z liczba osób. Co więcej, jeśli weźmiemy pod uwagę chociażby tylko główne portale i witryny, to łączna liczba cookies, jakie pojawiają się skali miesiąca w polskim internecie wynosi kilkadziesiąt milionów.
Warto tu poczynić pewne zastrzeżenie – liczba cookies (unique users) daje pewne pojęcie o liczbie faktycznych osób odwiedzających serwis, jeśli analizujemy ją w możliwie najwęższych przedziałach czasowych, np. jednego dnia. Istnieje niewiele osób, które kasują cookies wiele razy dziennie, stąd może to być pewna estymacja liczby osób. Im jednak większy przedział czasowy, tym mniej ma wspólnego „unikalny użytkownik” z faktycznymi osobami.
Potrzeba estymacji
Liczbą użytkowników definiowanych jako liczba cookies operuje jeden z najpopularniejszych w Polsce systemów site-centric Gemius Traffic. Podawane wartości są zwykła liczbą cookies, bez estymacji faktycznej liczby użytkowników (osób). W przypadku Google Analytics definicja użytkownika jest tak oględna, że trudno powiedzieć co dokładnie oznacza oraz jak ta liczba użytkowników jest wyliczana:
„Użytkownik" to wskaźnik zaprojektowany w sposób umożliwiający jak najdokładniejsze określenie faktycznej liczby różnych osób, które odwiedziły witrynę. Oczywiście nie można sprawdzić, czy z jednego komputera korzystają dwie osoby, ale dobry system śledzenia użytkowników może podać liczbę zbliżoną do faktycznej. Najdokładniejsze systemy śledzenia użytkowników do prowadzenia rejestru poszczególnych użytkowników wykorzystują zazwyczaj pliki cookie.”
Analizując wartości, blizej jej do zliczeń cookies, niż do estymacji. Na estymacjach liczby użytkowników bazuje natomiast AdPlanner, w którym liczba unique visitors jest definiowana jako „The total estimated number of internet users from the country you've defined who visit a specific site over a 30-day period.”. Jednak i w tym przypadku próżno szukać dodatkowych informacji, jak ta liczba jest wyliczana.
Realny użytkownik i realne nieporozumienia
Określenie, z którym spotykamy się szczególnie często jest tzw. „real user” stosowany w badaniu Megapanel PBI/Gemius. Nie jest to co prawda określenie stosowane w pomiarach site-centric, ale omówię go w tym miejscu, gdyż jest on na ogół odnoszony i porównywany z „unikalnym użytkownikiem”.
Porównania wskaźnika real user z unikalnym użytkownikiem są błędem, gdyż real user nie jest liczbą cookies (unikalnych użytkowników), ale oszacowaniem liczby osób, które korzystają z serwisu. Wracając do wspomnianego serwisu o2.pl – serwis ten notuje miesięcznie 26 milionów plików cookies, zaś Megapanel PBI/Gemius szacuje, że w odniesieniu do faktycznej liczby osób, serwis ten odwiedza miesięcznie 7,5 mln osób (na około 15,8 miliona polskich internautów w wieku 7 lat i więcej).
Nieporozumienia mogą wynikać z faktu, że stosowany do obliczenia real user algorytm bierze pod uwagę liczbę cookies danej witryny, jak i wszystkie cookies zarejestrowane w przestrzeni site-centric monitorowanej przez Gemius. Jednak w algorytmie tym, Gemius szacuje liczbę cookies, jaka byłaby na witrynie gdyby nie istniało zjawisko „kasowalności cookies”. Wg danych zamieszczonych na witrynie audyt.gemius.pl, gdyby nie istniało zjawisko kasowania cookies, to mielibyśmy w Polsce w lipcu 2008 około 17,5 mln cookies. Przypomnę, że prosta suma cookies, z jakimi mamy do czynienia w skali miesiąca, to kilka razy więcej, niż te kilkanaście milionów.
Real user i unikalny użytkownik, to zupełnie odrębne wskaźniki, które nie powinny być zamiennie stosowane, ani tym bardziej zestawiane i porównywane ze sobą. A taki błąd popełniany jest na przykład w prezentacji handlowej sieci BizOn media (cennik reklam), gdzie obok siebie zestawia się witryny raportowane przez liczby cookies, z tymi raportowanymi przez liczbę real users.
I na zakończenie...
Przytoczone powyżej kilka definicji nie wyczerpuje jeszcze całej terminologii. Mamy do czynienia jeszcze na przykład z „nowymi i powracającymi użytkownikami”, czy też z „bezwzględną liczbą niepowtarzalnych użytkowników” (w Google Analytics).
Podsumowując obie części tekstu:
- bądźmy precyzyjni, gdy mówimy o użytkownikach internetu czy witryny,
- „internauta”, osoba mająca dostęp do internetu” czy „użytkownik internetu” nie są pojęciami tożsamymi,
- warto pytać nie tylko o liczbę zarejestrowanych użytkowników, ale przede wszystkim o liczbę aktywnych użytkowników (np. w skali miesiąca),
- „unikalny użytkownik” to liczba plików cookies, a nie osób,
- nie należy porównywać unikalnego użytkownika z real user, bo ten ostatni szacuje liczbę osób, a nie plików cookies.
Dziękuję za uwagę :) Zapraszam też na moją stronę www.internetstats.pl
Przydatne linki
Gemius Traffic – Demo usługi
Google Analytics – Słowniczek
PBI – Metodologia badania
Gemius – algorytm real users
Google - Ad Planner
w przypadku akurat Państwa sieci reklamowej, czyli BizOn Media moje zastrzeżenia budzi fakt, że w cenniku stawiany jest wprost następujący znak równości użytkownicy (real users) = UU / mies.. A przecież tak nie jest. Jednemu użytkownikowi (osobie) nie odpowiada jedno cookie.
Co do kwestii szczegółowych, to trudno dyskutować o nich na forum, bo są złożone. Ale chętnie spotkam się z Panem w naszym biurze, gdzie możemy szczegółowo przedyskutować te kwestie.
Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora