Piątek, 14.29. Krótka przerwa na złapanie oddechu pomiędzy dwudziestym ósmym a dwudziestym dziewiątym zadaniem na dzisiejszej liście „to do”. Wchodzę na Onet, by poczytać o sytuacji w naszej grupie eliminacyjnej do ME 2008, a tutaj... what a surprise.
Na stronie Onetu pojawiła się nowa
kampania reklamowa Merlin.pl, która, o zgrozo, mocno wykorzystuje nazistowskie corporate identity. Czerwień jak z hitlerowskiej flagi. Idealnie rozrysowane białe koło. W środku czarna gotycka czcionka. Zabrakło tylko swastyki.

Wirus, wirusem... ale to już w moim odczuciu grube przegięcie pały.
W pierwszej chwili obiecałem sobie, że nie ma bata, nie kliknę w ten box. W końcu kliknąłem. Okazuje się, że to 8 urodziny Merlina i 30% promocja na wybrane tytuły książkowe, filmowe i muzyczne.
Wśród bestsellerów filmowych znalazło się między innymi DVD "Karol. Papież, który pozostał człowiekiem." Również promowane w kontekście nazistowskich barw. Nie jestem katolikiem, niemniej poczułem niemiły zgrzyt.
Jak ocenić taki zabieg biznesowo? Z pewnością odważne zagranie nawiązujące do nazistowskiej propagandy wygeneruje niezły word of mouth. Teraz ludzie będą o nich przez jakiś czas mówić... ale nie sądzę, że w jakikolwiek sposób wpłynie to na sprzedaż. Mnie wręcz odstraszyło.
Co sądzicie? Macie podobne odczucia patrząc na te formy reklamowe? Czy jestem po prostu zbyt wrażliwy...
http://www.marketing-news.pl/article.php?art=1118
Zwyczajnie tak mu wyszlo. Synapsy zaskoczyly. Takze i autora. ;) Mala bzdura, ktora za chwile ktos podchwyci i wyjdzie melrinowi viral. :)
naprawde bede wdzieczna
Ania
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora