Dużo się ostatnio mówi o wprowadzaniu opłat za oferowane w internecie treści tradycyjnych gazet. Coś w tym może być, czy to tylko majaczenia przyciśniętych kryzysem, zdesperowanych wydawców?
Murdoch said... Wydawcy papierowych gazet będą musieli zacząć pobierać opłaty za swoje treści, bo inaczej nie przeżyją. Innymi słowy – internauci będą musieli zacząć płacić za luksus czytania newsów/artykułów.
Hmmm... Murdoch to już nie ten sam blask co kiedyś, właściwie żaden już z niego guru (szczególnie u nas trudno wierzyć w jego nieomylność po spektakularnej porażce telewizyjnej, MySpace też jakoś słabo zagrał...), ale zawsze nad jego „wizjami” warto na chwilę się pochylić (to trochę tak jak z Buffetem, wypowiadającym się o rynkach finansowych). Szczególnie, że temat płatnego kontentu mocno się nakręca, chyba dzięki kryzysowi, który przyśpiesza masowe wymieranie papierowych tytułów. A tonący różnych brzytew się chwytają, także i dość naiwnej idei, że internauci nagle zechcą płacić za jakiś tam kontent.
Idea ta pojawia się zresztą i na naszym podwórku – lansuje ją np. Amadeusz Król (AWR „Wprost”) – który w „Media&Marketing” (numer sprzed dwóch tygodni) zauważa ostatnio, że „kończy się czas darmowego dobrego kontentu w internecie”. W tym samym artykule tuż obok kontruje takie pomysły Jerzy Karwelis (Axel) i przyznam, że znacznie bliżej mi do poglądu tego drugiego.
Dla jasności – nie traktuję tego tematu jednowymiarowo. To, że w internecie (prawie) wszystko jest za darmo wcale nie jest całkiem normalne, ale tak wyszło, tak jest i pewnie tak będzie. Co, jak mówię, nie do końca mi się podoba z punktu widzenia biznesowego (no i jako dziennikarzowi), ale też nie zamierzam ukrywać, że za to bardzo podoba mi się jako konsumentowi i czytelnikowi.
W każdym razie tak się już wszyscy do tego "ForFree" przyzwyczaili przez ostatnie, powiedzmy, 10 lat, że mało realne jest nagle odwrócenie tego zjawiska. Chciałbym zobaczyć jak „Wprost” zacznie wprowadzać opłaty za swoje treści, podczas gdy „Polityka”, „Newsweek” czy „Przekrój” będą nadal próbować modelu czysto reklamowego (a inne magazyny? a portale? a rosnąca popularność treści wideo?).
Zatrudnianie Hindusów do redagowania informacji na podstawie notatek prasowych (polecam dla tych co nudzą się w pociągach - T. Friedman "Świat jest płaski") przesłanych przez firmy nie jest dziennikarstwem. Dobre dziennikarstwo kosztuje czas i wymaga wiedzy a tego nie da się zrobić za darmo. Z tego też powodu zapewne dziennik M&M nie jest za free :)
Dlatego nie dziwie się, że rodzi się opór przed tym, żeby merytoryczną treść rozrzucać za darmo po całym internecie. Przykładem są dobre analizy finansowe - nikt chyba nie oczekuje i nie ma nadziei na to, że będą dostępne dla każdego w tym samym czasie - chociaż internet to umożliwia.
Fakt wydawnictwa wystartowały w internecie późno ale maja ta przewagę, że mają treść i wiedzą jak ją tworzyć na poziomie.
I mimo, że ludzie pochłaniają obecnie 3 razy więcej treści, niż 10 lat temu to obecnie płacimy za nie 4 razy mniej. Taki trend na dłuższą metę zabija prasę.
Zgadzam się z Grzegorzem, że treści "ludowe" pozostaną bezpłatne, natomiast nie jestem pewien, czy w polskich warunkach specjalistyczne opracowania znajdą na tyle odbiorców, aby stały się dochodowe. W pewnych grupach tak, ale będą to nisze.
Bardzo ciekawą prelekcję na temat finansów gazet i modeli biznesowych w sprzedaży treści autorstwa Tomasza Wróblewskiego (były redaktor naczelny Newsweeka) można zobaczyć tutaj:
http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/03/04/dziadku-ty-czytasz-gazete/
Naprawdę gorąco polecam.
Szacunek.
A co do opłat swoje stanowisko wyartykuowałem dość dobitnie
. Na powszechne wprowadzanie jest już za późno, choć szansa jeszcze jest, tylko w pobieraniu opłat za coś naprawdę unikalnego, rzetelnego specjalistycznego...
@Grzegorz&Paweł: trochę mnie Murdoch sprowokował, ale po zastanowieniu stwierdzam, że w sumie to temat dość akademicki, pochodny zresztą do równie akademickich debat na temat ?śmierci prasy?. Wszyscy się (mniej więcej) zgadzają, że prasa będzie miała z roku na rok coraz bardziej pod górkę, ale też wszyscy (mniej więcej) są zgodni, że przecież nie zniknie całkowicie. Trudno natomiast osiągnąć zgodę w prognozowaniu, jaki odsetek dzisiejszych tytułów przetrwa, i w jakiej właściwie postaci...
To samo z płatnymi treściami. Większość jest zgodna co do tego, że to bardzo trudne, a prawie niemożliwe. Z drugiej strony (prawie) nikt nie neguje, że JAKIŚ tam baaaaardzo ekskluzywny kontent możnaby próbować JAKOŚ tam spieniężać ? mało jest tylko konkretnych case?ów, na podstawie których można byłoby się poczuć pewniej i stwierdzić jak bardzo ekskluzywny musiałby on być i jak miałoby to spieniężanie wyglądać.
A już tak całkiem nawiasem mówiąc, to przy całym tym wielkim wymieraniu papieru dość interesującym zjawiskiem jest równoległy rozkwit projektów custom publishingowych, różnego rodzaju wypasionych ?firmowych magazynów?...
I twórcy treści powinni w końcu wyegzekwować od nich należne im tantiemy.
pozdrawiam
Arke
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora