6.06.2009 / Komentarze / Trendy
Trendy - konieczność ciągłego poszukiwania nowej perspektywy
Robert Kostka-Zawadzki
trend research director
 

Zazwyczaj, kiedy myślimy o czasach, w którym przyszło nam żyć terminem, który pojawia się w naszej świadomości jest globalizacja. Pojęcie, które de facto w ostatnim czasie zrobiło prawdziwą karierę, stało się niemal wytrychem, który używaliśmy przy każdej nawet najmniej odpowiedniej sytuacji.

Do nie dawna pojęcie to stanowiło główny obszar konfliktu, wywoływało spory, a wręcz demonstracje i bójki uliczne. Funkcjonowały dwie frakcje – zwolenników globalizacji, którzy twierdzili, że globalizacja jest dobra i dzięki niej zyskają wszyscy, zarówno bogaci, jak i biedni i przeciwników, którzy z kolei byli zdania, że globalizacja jest zła, bo prowadzi do zaniku lokalnej kultury, a tak naprawdę zyskać na niej mogą tylko bogaci.

Do niedawna, gdyż obecny kryzys spowodował jakby otrzeźwienie i wymusił na obu stronach chwilę refleksji. Niedawni zwolennicy globalizacji już nie wyśpiewują peanów na jej cześć, zaś przeciwnicy uświadomili sobie, że sprawa nie jest tak oczywista, że na globalizacji mogą stracić wszyscy, a nie tylko biedni.

Coraz częściej kryzys wywołuję lęk, a ten prowadzi do zamykania granic, protekcjonizmu gospodarczego i wysyłania z powrotem do krajów macierzystych imigrantów. Niektóre rządy ogarnięte paniką przed totalnym załamaniem się krajowej gospodarki próbują reaktywować mit społeczeństwa jednolitego pod względem narodowościowym, zaś niektórzy ekonomiści, którzy do niedawna twierdzili, że jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest wolny rynek teraz są zdania, że należy wprowadzić ścisły nadzór i kontrolę.

Jednak świat się zmienił i nie uda nam się powrócić do mitycznej krajny naszych rodziców – stabilnego świata prostych prawd i wartości.

Możliwość centralnego sterowania i wyznaczania ścisłych granic w świecie skomplikowanych technologii przypomina fantazję dziecka, którego rodzice dawno się rozwiedli, a ono wciąż marzy o tym, że kiedyś znowu będą razem. Rządy, prezesi dużych korporacji, firmy fonograficzne nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że powoli tracą kontrolę na rynkiem. Bo może rynek dzisiaj już nie jest tym, czym był wczoraj, że może mamy do czynienia zupełnie z innymi zasadami gry? I myślenie oparte jedynie na prostej opozycji: wolny rynek, czy centralne sterowanie, traci sens, bo może jedno, jak i drugie w ogóle dzisiaj nie jest już ani czymś realnym ani czymś możliwym.

 

Podziel się! |
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: analiza, trendy


Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Wpisy tego samego autora
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.