27.01.2009 / Usability / Raporty i badania
Google Analytics Usability
Nowicki Zbigniew
Managing Director
 

Przed rozpoczęciem prac nad poprawą ergonomii serwisu Internetowego klienta nierzadko dręczy problem, czy nakład prac oraz związane z nimi wydatki faktycznie zwrócą się w postaci wzrostu efektywności. W przypadku zlecenia poprawy ergonomii do zewnętrznego dostawcy [firmy badające użyteczność] minimalizuje się kwestia wewnętrznego zaangażowania, rośnie poziom spostrzeżeń i wprowadzonych usprawnień, ale rosną również koszty całego przedsięwzięcia.

Najczęściej spotykana argumentacja „za” odnosi się do badań użyteczności, np. Norman/Nielsen Research 2008:

  • 36 % zawsze rezygnuje z zakupu, jeśli proces zamawiania jest uciążliwy.
  • Dla 45 % użytkowników bardzo ważne jest, aby idealny sklep był funkcjonalny i estetyczny.
  • 58% użytkowników, którzy mieli problemy, związane z użytecznością, nigdy nie wróciła do serwisu.

W zasadzie wystarczą 2 sekundy, aby opuścić oglądany serwis internetowy. Czy uzasadnienie w postaci ogólnych wyników jest wystarczające do podjęcia decyzji? Niekoniecznie. Jak zatem przedstawić niepodważalne argumenty dla klienta? Wszystko zależy jak bardzo jesteśmy przekonani do naszych zaleceń. Sposób postępowania z projektowaniem nastawionym na poprawę ROI ciekawie przedstawił Grzegorz Rusiecki w swoim ostatnim artykule wskazującym Google Analytics jako narzędzie analizy wąskich gardeł i budowania zaleceń testowanych w GWO.

Metoda, którą opracowaliśmy w bluerank podobnie odnosi się do oceny stanu ergonomii przy pomocy danych gromadzonych w Google Analytics i ewaluacji wąskich gardeł serwisu internetowego. Ponieważ jako agencja SEM na co dzień pracujemy w modelu performance, dlatego bliskie naszym działaniom jest związanie się wynagrodzeniem za ostateczny wynik. Czyli otrzymania wynagrodzenia w momencie, kiedy wprowadzone usprawnienia faktycznie przynoszą rezultaty dla klienta. Ponadto mając świadomość kierowania wartościowego [nieprzypadkowego] ruchu do serwisu, np. w skutek kampanii PPC często dostrzegamy wady funkcjonalne stron, których usprawnienie podniosłoby konwersję. Dlatego, w dużym uproszczeniu, znając wartość konwersji w danym serwisie dla klienta jesteśmy w stanie wyliczyć potencjał stający za poprawą konkretnych parametrów ścieżki zakupowej analizowanej przez ekspertów oceniających interfejs oraz dane w GA, np.:

  • obniżenie współczynnika użytkowników opuszczających formularz
  • zwiększenie współczynnika rejestracji
  • ogólna poprawa skuteczności serwisu lub landingpages

Ostatecznie wystarczy policzyć o ile więcej zyska klient w skutek zmiany wybranych parametrów na plus lub minus o jednostkowy zakres procentowy, np. w skutek wprowadzonych zaleceń, ile warte jest obniżenie współczynnika użytkowników opuszczających formularz o 1% względem pomiaru odniesienia. Otrzymany wynik powinien stanowić punkt wyjścia do zbudowania modelu opartego o wynik. Modelu gdzie bazowe wynagrodzenie pokrywa koszty operacyjne, a rzeczywiste wynagrodzenie jest uzależnione od osiągniętych rezultatów poprawy użyteczności.

Podział ryzyka związanego z kosztami poprawy ergonomii pomiędzy dostawcą badań a klientem stanowi silny argument do działania, szczególnie w obliczu obecnej sytuacji rynkowej.

Podziel się! |
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: Google Analytics, konwersja, użyteczność


Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.