W moim ostatnim wpisie, mądrzyłem się na temat zalet tworzenia prototypu serwisu internetowego, w kontekście minimalizacji ryzyka niepowodzenia i maksymalizacji znaczenia pojęcia ROI w naszym przedsięwzięciu on-line.
Na samym początku całej zabawy, musimy wiedzieć co chcemy poprawiać. Dlatego jeśli chcemy poprawić konwersję, musimy zlokalizować tzw. wąskie gardła w naszym serwisie / sklepie. Świetnym do tego celu narzędziem jest Google Analytics, który dostarczy nam tej informacji za darmo (Content – Top Exit Pages).
Ponieważ każdą konwersję poprzedza określony scenariusz użycia, dlatego kluczowymi podstronami do poprawy będą te, które mają swoje miejsce w wybranym scenariuszu.
Na czym polega problem?
Aby dowiedzieć się dlaczego zlokalizowana strona stanowi wąskie gardło dla konwersji, musimy ją przetestować lub poddać ocenie eksperckiej. Do tego celu, możemy także wykorzystać nagrania video z wizyt użytkowników na naszej stronie, choć wyciągnięcie słusznych wniosków w tym przypadku, nie jest łatwe.
Poniżej przykładowy materiał, który pokazuje jak użytkownik wypełniał prosty formularz kontaktu.
Leczenie funkcjonalności
Stosując powyższe, dowiadujemy się gdzie i z czym użytkownicy naszego serwisu mają problem. W tym momencie przechodzimy do zaprojektowania drugiej wersji, tej samej podstrony a wyniki testów i nagrania video stanowią cenną bazę wiedzy dla projektanta.
Wdrożenie
Ponieważ wskaźniki konwersji zależą od wielu czynników (godzina, dzień tygodnia, miesiąc), druga wersja kluczowej podstrony, powinna być testowana równolegle z wersją pierwotną. Technika od dawna stosowana przez Amazon, polega na przekierowaniu tylko części użytkowników do nowej wersji podstrony. Dzięki temu uzyskujemy wyniki dla obu wersji, testowanych w tym samym czasie. Kolejną zaletą tych testów jest wielkość próby, wpływająca na jakość wyników.
Narzędziem wspomagającym tego typu testy jest Google Website Optimizer.
Proces w pigułce

Witaj Czacza :)
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora