Cechą charakterystyczną najskuteczniejszych serwisów internetowych jest szeroko posunięta możliwość personalizacji i kastomizacji poszczególnych rozwiązań. Kształtowanie ostatecznej formy, właściwej dla preferencji unikalnego użytkownika odbywa się w skutek dostępnych modyfikacji treści i funkcjonalności. Skąd jednak wiedzieć, które elementy serwisu należy udostępnić do personalizacji, a których zwyczajnie nie warto? Pozwólmy na wybór, ocenę i komentarz użytkownikom, a następnie kształtujmy postać naszego produktu.
Dziania zmierzające do wyrażenia własnych potrzeb nakierowane są na najbardziej wartościowych – zaangażowanych konsumentów, którzy w myśl trendu „customer made” oraz „DIY – do it yourself”, oczekują możliwości wpływu na formę i funkcje produktu. Użytkownicy podczas personalizacji wchodzą w interakcję z serwisem internetowym, przez co możemy liczyć na informację zwrotną w postaci postrzegania, oceny satysfakcji używania, oraz ostatecznie sugestii dla dalszego rozwoju przy jednoczesnym aktywnym udziale w ewolucji produktu. Unikalność i dopasowanie produktu to cechy charakteryzujące obecnie oczekiwania wymagających i świadomych konsumentów. Zanim jednak będziemy w stanie dostarczyć serwis WWW w idealnie personalizowanej formie, powinniśmy pozwolić konsumentom na jego ocenianie, ulepszanie i współtworzenie. Sens eksperymentalnego współtworzenia i ulepszania dotąd nie istniejących opcji nadają następujące powody:
- Oferta zoptymalizowana do potrzeb – serwisy współtworzone przez konsumentów mają większe szanse odniesienia komercyjnego sukcesu na rynku, niż wynik prac ograniczonego zespołu ekspertów;
- Źródło dodatkowych zysków – wybrani konsumenci mogą traktować działania jako dodatkowe źródło przychodów i nagród, szczególnie jeśli firmy są w stanie w zamian za zaangażowanie i pomysłowość zaoferować im współudział w zyskach;
- Wstęp do rekrutacja – inną formą docenienia uczestnictwa w procesie tworzenia może być otrzymanie lukratywnej oferty zatrudnienia;
- Zabawa i zaangażowanie - czysta rozrywka i satysfakcja, wynikająca ze świadomości ulepszania lub współtworzenia produktów dla marek, które traktujemy z szacunkiem;
- Sława i chwała – użytkownicy lubią być podziwiani, pragną aby ich umiejętności i wiedza zostały docenione.
Mamy już wszechobecny User Generated Content, czas na User Optimized Interface, kto pierwszy?
Ale czy to jest OK, no nie wiem...
jeśli chodzi o odpowiednich użytkowników, najlepiej pozwolić im odnaleźć się samodzielnie, czyli udostępnić narzędzia, które pozwolą na bieżąco zgłaszać swoje sugestie w różnych punktach serwisu. Metoda pozyskiwania w sposób spontaniczny i deklaratywny powinna selekcjonować właśnie zaangażowanych użytkowników.
inne przykłady mżonek zaledwie 10 lat temu ;]
non limit mailbox
you tube
serwisy jak internaktywnie.com
iphone, gps w każdym PDA
PDA inne niż Palm
dominacja bannerów i wizerunkowych flash
itd, itp, i tada
...
ale jak to się ma w praktyce? ilu z nas chociażby wyraża swoje opinie na temat konkretnej strony wysyłając do właściciela?
Z założenia człowiek to przecież leniwa bestia...
Dlatego powstało narzędzie, które ma ułatwiać przekazywanie uwag na temat serwisu:
http://interaktywnie.com/newsy/1737-przelom-w-zarzadzaniu-web-user-experience.html
Właśnie podpinamy je pod interaktywnie.com :)
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora