Zdaję sobie sprawę, że poniższy wpis nie zasługuje na miano solidnego case study, ale wydaje mi się, że wynik, który osiągneliśmy zasługuje na krótki komentarz. Ów komentarz dotyczy konwersji liczonej jako stosunek ilości osób, które odwiedziły stronę www do ilości osób decydujących się na wzięcie udziału w konkursie (pozostawiając dane adresowe wykorzystywane do działań sprzedażowych).
Nie możemy przedstawić danych mediowych, ale nie mają one wpływu na CR, o którym wspomniała (za strategiczne planowanie mediów dla Grupy TP odpowiada [mediaedge:cia]).
Za cele postawiliśmy z naszym Klientem – TP następujące wyznaczniki:
- gromadzenie adresów e-mail, które konwertowane są na leady sprzedażowe,
- CR = 5% (5% osób, które wejdzie na www i zostawi e-mail / lead sprzedażowy),
- kreatywne, przyjazne dla użytkownika Internetu komunikowanie cech oferty.
Kanwą serwisu www stała się zabawna historia, której bohaterem został naukowiec prof. Ignacy Sięmiesza z Instytutu Połączeń Molekularnych.
Profesor, jako autor wyjątkowego pomieszania Neostrady z Telewizją, zachęcał do udziału w nietypowym konkursie „Się miesza się wygrywa”, gdzie internauci łączyli zwykłe słowa w niezwykłe neologizmy (zostawiając adres e-mail – lead sprzedażowy).
Pierwszy etap realizacji celu projektu zaczął się 30.04.2009, a zakończył 25.05.2009. Do tego czasu w konkursie wzięło udział 12 046 osób z grupy celu (kobiety i mężczyźni w wieku od 18-25 lat), zostawiając adresy e-mail do przyszłego kontaktu sprzedażowego. Zatem CR=19,8%!!! (ponad 19,8%, które odwiedziło serwis www zostawiło swój adres e-mail).
O ile sam pomysł sie podoba to serwis już zupełnie nie.
Po zobaczeniu kreacji stwierdziłem, że to głupawka dla dzieci neostrady (które i tak przeciez nie podpiszą abonamentu) i że do kolejnych TP lepiej nie zaglądać bo szkoda oczu i prądu.
pozdro
Żet - Twoje zdanie można by odczytać jako "cokolwiek zrobimy będzie dobrze, bo klient jest na tyle nielubiany, że nie pogorszymy jego wizerunku, a ewentualnie poprawimy" lub "wszystko już było więc powielanie jest bez znaczenia". Witryna została przeze mnie odebrana jako ucieleśnienie takiej postawy. Poprzedni komentarz był niemerytoryczny, bo cóż można powiedzieć gdy ma się takie wrażenia. I pozwalam sobie na kolejny, tak długi, tylko dlatego, że własnymi słowami poparłeś moje przemyślenia. Nie podoba mi się to podejście, bo widać je w późniejszych realizacjach witryn - i zwyczajnie ma prawo.
Bo gdyby trzeba skomentować merytorycznie artykuł - to dla mnie niewiele z niego wynika bez innych informacji. Same 19,8% brzmi bardzo pozytywnie, więc gratuluje jeżeli o to miało chodzić autorowi.
Powodzenia w kolejnych realizacjach trzymam kciuki [;
Żet
zostawienie e-maila było wymogiem udziału w konkursie
2) off-top - po co dopuszcza się komentarze od użytkowników bez rejestracji? na pewno nie służy to budowie wiarygodności/autorytetu serwisu, chyba tylko o pompowanie statów chodzi
IMAO komentarze są mile widziane o ile ktoś ma pojęcie o czym pisze i stara się być ad rem
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora