12 maja po raz drugi w klubie Piekarnia odbył się IAB update. Event zgromadził ponad 300 osób w przeważającej większości ludzi z branży. Trochę brakowało marketerów – zdaje się, że wolą formułę IAB ShowCase. A szkoda, bo Update powinien być okazją do wymiany poglądów między branżą a marketerami.
Update tradycyjnie zaczął się od 20 minutowych prelekcji. Mnie najbardziej w pamięci pozostała prezentacja Jacka Chruścianego z Performance Media. Nudna tematyka SEM potraktowana w luźny i zabawny sposób rozbudziła mnie. Rozbrajająca szczerość Jacka spowodowała, że na chwilę zapomniałem o głodzie i z uśmiechem na twarzy słuchałem o szkoleniach w Brazylii, nieudanej kampanii w Szwecji i o tym, jak za jedyny tysiąc dolców zdobyć logo SEMPO, które "fajnie wygląda w prezentacji" :)
Adam Dyba - prezes AdAction miał łatwiejsze od Jacka zadanie, gdyż opowiadał o ciekawych rzeczach, jakimi niewątpliwie są reklamy w grach komputerowych. Prezentacja wprawdzienie obfitowała w zabawne gagi (zapomniałem o losowaniu bardzo oryginalnej nagrody - zwracam honor - zabawnie też było :), ale była naprawdę interesująca.
Maciek Gałęcki postanowił zrobić coś niestandardowego. W czasie swojego wystąpienia zszedł ze sceny i po prostu odpalił prezentację w której porównano firmę Bluerank do faceta potrafiącego dać satysfakcję. Koncepcja fajna, jednak realizacja trochę kulała. PowerPoint to nie najlepsze narzędzie do takich zadań. Moja rada Maćku - złóż to samo w After Effect wykorzystując fragmenty znanych filmów. Będzie o niebo lepiej :)
Prezentacje Marcina Hutnika z Cube Group i Artura Banacha z Netsprint były raczej standardowe.
Najgorzej natomiast moim zdaniem wypadł Jakub Poteraj z Momint - nowego studia filmowego wyspecjalizowanego w produkcji wideo na potrzeby Internetu. Kuba mocno przeciągnął czas swojej prezentacji pokazując wyrwane z kontekstu najróżniejsze serwisy internetowe wykorzystujące wideo.
Niestety wszystkie prezentowane filmy (poza jednym) nie były autorstwa Momint. Nie bardzo widzę jaki jest sens prezentowania cudzych realizacji praktycznie pozbawionych jakiegokolwiek kontekstu i komentarza. Mimo, że początek prezentacji zapowiadał się fajnie, to jako całość wyszło niespójnie i nudnie. Sorry Kuba.
Po prezentacjach zaczęła się część właściwa, czyli bankiecik. Uważałem, aby prawidłowo trzymać kieliszek i networkingowałem się na całego. Pogoda dopisała, towarzystwo również. Było bardzo miło.
Dziękuję całemu teamowi IAB za kolejną fajną imprezę. No i kolejnych sukcesów życzę w pierwszą rocznicę otwarcia biura :D

Więcej zdjęć tu i tu.
Update tradycyjnie zaczął się od 20 minutowych prelekcji. Mnie najbardziej w pamięci pozostała prezentacja Jacka Chruścianego z Performance Media. Nudna tematyka SEM potraktowana w luźny i zabawny sposób rozbudziła mnie. Rozbrajająca szczerość Jacka spowodowała, że na chwilę zapomniałem o głodzie i z uśmiechem na twarzy słuchałem o szkoleniach w Brazylii, nieudanej kampanii w Szwecji i o tym, jak za jedyny tysiąc dolców zdobyć logo SEMPO, które "fajnie wygląda w prezentacji" :)
Adam Dyba - prezes AdAction miał łatwiejsze od Jacka zadanie, gdyż opowiadał o ciekawych rzeczach, jakimi niewątpliwie są reklamy w grach komputerowych. Prezentacja wprawdzie
Maciek Gałęcki postanowił zrobić coś niestandardowego. W czasie swojego wystąpienia zszedł ze sceny i po prostu odpalił prezentację w której porównano firmę Bluerank do faceta potrafiącego dać satysfakcję. Koncepcja fajna, jednak realizacja trochę kulała. PowerPoint to nie najlepsze narzędzie do takich zadań. Moja rada Maćku - złóż to samo w After Effect wykorzystując fragmenty znanych filmów. Będzie o niebo lepiej :)
Prezentacje Marcina Hutnika z Cube Group i Artura Banacha z Netsprint były raczej standardowe.
Najgorzej natomiast moim zdaniem wypadł Jakub Poteraj z Momint - nowego studia filmowego wyspecjalizowanego w produkcji wideo na potrzeby Internetu. Kuba mocno przeciągnął czas swojej prezentacji pokazując wyrwane z kontekstu najróżniejsze serwisy internetowe wykorzystujące wideo.
Niestety wszystkie prezentowane filmy (poza jednym) nie były autorstwa Momint. Nie bardzo widzę jaki jest sens prezentowania cudzych realizacji praktycznie pozbawionych jakiegokolwiek kontekstu i komentarza. Mimo, że początek prezentacji zapowiadał się fajnie, to jako całość wyszło niespójnie i nudnie. Sorry Kuba.
Po prezentacjach zaczęła się część właściwa, czyli bankiecik. Uważałem, aby prawidłowo trzymać kieliszek i networkingowałem się na całego. Pogoda dopisała, towarzystwo również. Było bardzo miło.
Dziękuję całemu teamowi IAB za kolejną fajną imprezę. No i kolejnych sukcesów życzę w pierwszą rocznicę otwarcia biura :D

Więcej zdjęć tu i tu.
A ile/ilu z Was uważa, że był również wcześniej zaplanowany? :>
No ba, oczywiście, że był :) Kilka rzeczy pewno wyszło spontanicznie, ale daję głowę, że Jacek sobie większość tekstów wcześniej przemyslał.
Dodaj komentarz
Wpisy tego samego autora