Na pierwszy ogień pójdą informacje profilowe. Obok udostępnianych danych - jak związki, praca czy ulubione filmy - użytkownicy znajdą edycję widoczności. Internauci zdecydują, czy wybraną sekcję zobaczą wszyscy, czy tylko znajomi. Podobny przycisk już teraz znajduje się przy formularzu ze statusem. Do tej pory edycja widoczności była możliwa jedynie przez osobną stronę z zabezpieczeniami prywatności.
Facebook zrezygnował również z automatycznego oznaczania osób na zdjęciach. Dotychczasowe funkcje pozwalały na tagowanie właściwie każdej osoby, a system wysyłał jedynie maila z powiadomieniem. Internauta dopiero wtedy mógł nie zgodzić się na oznaczenie. Planowane zmiany wymuszą aktywację otagowania. Aby znacznik pojawił się na zdjęciu, użytkownik będzie musiał kliknąć w odpowiedni przycisk.
Oprócz tego, serwis zmodyfikuje zasady geolokalizacji. Do tej pory internauta mógł jedynie zameldować się w predefiniowanym miejscu. Już niedługo będzie można wysłać check-ina z dowolnej lokalizacji i to nie tylko ze smartfona. Informacja o miejscu przebywania użytkownika pojawi się przy dowolnej akcji - zmianie statusu, dodaniu posta czy zdjęcia na tablicę. Pod warunkiem, że internauta się na to zgodzi, czytamy na oficjalnym blogu Facebooka.
-
Newsy
- Artykuły
-
Blog ekspercki
- Klauzule UOKiK
- Raporty
- Słownik
- Wydarzenia
Dodaj komentarz
Podobne tematy