Nowy standard badań Internetu
Nowa organizacja skupiająca podmioty internetowe miałaby wypracować własny standard badań popularności witryn w sieci - pisze DGP.
Zdaniem przedstawicieli Naszej Klasy i GG Network o badaniu decydować powinien cały rynek, a nie tylko pięć podmiotów, czyli w przypadku badania Megapanel - Onet, Wirtualna Polska, Interia, Agora (AGORA) czy Presspublika. Dlatego, jak podkreśla poproszony o komentarz w tej sprawie przez Interaktywnie.com Krzysztof Łada, dyrektor Biura Reklamy GG Network S.A, inicjatywa stworzenia nowego badania na rynku internetowym, które mogło by stanowić alternatywę dla MegaPanel, nie jest inicjatywą tylko GG Network i Naszej Klasy, ale znacznie szerszej reprezentacji rynku.
- Wynika to z faktu, że to co obecnie proponuje PBI i co jest mylnie nazywane standardem, nie odpowiada większości graczy na rynku poza pięcioma udziałowcami spółki PBI, która to reprezentuje ich interesy i jako spółka prawa handlowego jest stworzona, aby generować zyski dla swoich udziałowców - dodaje.
Zdaniem Łady standardem rynkowym można nazywać badanie powszechnie akceptowane przez poszczególnych uczestników rynku. To, co w obecnej chwili proponuje PBI, to zaś jedynie środek zastępczy - popularny dlatego, że nie posiada żadnej alternatywy.
- Z ciekawością będę śledził rozwój tej inicjatywy. Rzeczywiście, dotychczas na polskim rynku nie ma realnej alternatywy dla PBI, a wiadomo, że żaden monopol na rynku nie jest dla niego zdrowy - komentuje Grzegorz Berezowski, Strategy Director & Partner 180heartbeats. Jego zdaniem PBI nie jest badaniem bez wad, jednak jego największą zaletą jest szeroki zasięg i jedna metodologia, która sprawia, że możliwe jest przynajmniej porównywanie skali zasięgów poszczególnych witryn.
Zdaniem Berezowskiego alternatywne źródło danych byłoby bardzo cenne, choćby po to, by weryfikować informacje publikowane w PBI. - Te zawsze bowiem różnią się od siebie. Wystarczy na jednej stronie www zainstalować skrypt Gemiusa i Google Analytics, a następnie porównać dane z tych systemów np. z logami serwera - w każdym przypadku wartości bezwzględne będą się różniły - wyjaśnia.
Rośnie konkurencja
- Po kilku latach rozmów prowadzonych przez nas z PBI, kilkudziesięciu spotkaniach i niezliczonych obietnicach ze strony PBI uznaliśmy, że ta formuła "wodzenia nas za nos" wyczerpała się i jesteśmy zobowiązani zrobić wszystko, aby ta sytuacja uległa zmianie. Niestety, PBI z racji na formę prawną, jak i postawę nie może być partnerem do jakichkolwiek dalszych rozmów za to jesteśmy otwarci do rozmów z poszczególnymi udziałowcami PBI - mówi Łada.
Póki co nie wiadomo, czym miałoby dokładnie charakteryzować się nowe badanie. Firmy stawiają na nowoczesność i wierność rynkowej rzeczywistości. Ma ono zatem uwzględniać badanie audio, video, a także prezentować więcej informacji o aktywności w społecznościach. Przede wszystkim jednak badanie to ma się charakteryzować otwartością formuły. - Ma być organizowane na zasadach w pełni otwartych i przejrzystych, co z pewnością będzie w Polsce nowością - komentuje Łada.
Do organizacji przystąpić będą mogli wydawcy, agencje reklamowe i domy mediowe, czyli - jak zaznaczają twórcy inicjatywy - niemal każdy uczestnik tego rynku.
Potrzebę wypracowania nowego standardu badania sieci dostrzegła również spółka Polskie Badania Internetu, która niedawno postanowiła zaprosić reklamodawców, domy mediowe, wydawców internetowych oraz inne zainteresowane firmy do konsultacji branżowych nad jego kształtem (czytaj: Badanie Internetu do remontu?).
Badanie a reklama
Obecnie podział pieniędzy z reklam jest zgodny z miejscem, jaką dana firma zajmuje w badaniu Megapanel. Nowe badanie to szansa dla wydawców na polepszenie pozycji i - co za tym idzie - na większe pieniądze.
Nasza Klasa i GG Network już pracują nad stworzeniem nowego standardu. Czym zatem miałby się on różnić od badania Megapanelu? - Podstawowa różnica to cel w jakim jest tworzone. Megapanel jest przygotowywany przez spółkę PBI, której zadaniem jest generowanie zysków dla swoich udziałowców, a nowe badanie zostanie przygotowane przez otwartą i demokratyczną organizację, a jego celem będzie dostarczanie faktycznych informacji o polskim Internecie - wyjaśnia czytelnikom Interaktywnie.com Krzysztof Łada.
- Niestety, oskarżenia o brak obiektywizmu wysuwane przez te podmioty w kierunku PBI są mieczem obosiecznym, gdyż dokładnie to samo można powiedzieć o ich inicjatywie - N-K spada w rankingach i traci głównie na rzecz Facebooka, GG też jest coraz mocniej podgryzane przez Skype'a. Ich głównym źródłem zarobku są reklamodawcy, więc GG i N-K chcą poprawić swoje notowania. Stworzenie "własnego" badania może być odczytane właśnie jako próba w tym kierunku - komentuje Berezowski i dodaje, że wszystko tak naprawdę zależy od tego, jak w rzeczywistości będzie realizowane to badanie i jak przejrzyste będą zasady. - Oby nie skończyło się na deklaracjach i walce na słowa - mówi.
PBI odmówiło w tej sprawie komentarza. Spółka podkreśla, że zdaje sobie sprawę z innych inicjatyw podejmowanych na rynku, jednak nie zamierza się wypowiadać na ich temat. Plany na przyszłosć? Praca nad doskonaleniem własnego standardu badań.
Co im pozostalo poza twierdzeniem ze ktos ich oszukuje i dlatego tak genialny biznes zaczyna sie chylic ku upadkowi - jakos to trzeba afrykanerom wyjasnic, zeby nie dostac po premii :)
natomiast rozumiem frustrację Megapanelem, bo to przecież "wyrocznia" dla większości polskich media planerów online, a prezentowane tam dane nie dość, że są kompletnie powierzchowne to jeszcze mało aktualne jak na online
ile zajmie przekonanie rynku do nowego badania?
to, że potrzeba świeżości i oddechu na plecach pbi jest wiadome od dawna.
szkoda, że nie ma żadnych konkretów....
Dodaj komentarz
Podobne tematy