Wygląda na to, że Yahoo! uniknie przejęcia przez Microsoft. W środę The Times Of London poinformował, że amerykański portal jest bliski zawarcia porozumienia z należącym do Time Warner serwisem i dostawcą usług internetowych AOL. Gigant z Redmond nie składa jednak broni i szykuje nowy plan.

Microsoft rozmawia z koncernem medialnym News Corp. na temat złożenia wspólnej oferty przejęcia Yahoo!. To dość dziwny manewr, bo właściciel News Corp. – miliarder Rupert Murdoch – dawał wiele razy do zrozumienia, że zakup portalu Davida Filo i Jerry'ego Yanga go nie interesuje. Trzeba jednak pamiętać, że główną przyczyną niechęci News Corp. była obawa przez wykrwawieniem się w wojnie z Microsoftem. Teraz, gdy niedoszły rywal proponuje współpracę, sytuacja może się zmienić.
Gdyby plan Microsoftu się powiódł w jednej stajni znalazłyby się takie usługi jak MySpace (należy do News Corp.), MSN/Live (własność twórcy Windows) oraz Yahoo! (wspólne przedsięwzięcie obu partnerów).
Umowa między AOL a Yahoo! przewidywałaby z kolei sprzedaż części akcji portalu amerykańskiemu dostawcy Internetu po cenie wyższej, niż proponował to Microsoft. Do tego doszłaby umowa reklamowa z Google, nad którą Filo i Yang pracują od pewnego czasu. Dzięki tym dwóm układom spółka zostałaby zabezpieczona przed próbą wrogiego przejęcia przez Microsoft. Na jak długo? Tu eksperci są podzieleni. Niektórzy uważają, że gigant z Remond i tak dostanie to, co chce – tylko w późniejszym terminie.
Źródło: techmeme

Microsoft rozmawia z koncernem medialnym News Corp. na temat złożenia wspólnej oferty przejęcia Yahoo!. To dość dziwny manewr, bo właściciel News Corp. – miliarder Rupert Murdoch – dawał wiele razy do zrozumienia, że zakup portalu Davida Filo i Jerry'ego Yanga go nie interesuje. Trzeba jednak pamiętać, że główną przyczyną niechęci News Corp. była obawa przez wykrwawieniem się w wojnie z Microsoftem. Teraz, gdy niedoszły rywal proponuje współpracę, sytuacja może się zmienić.
Gdyby plan Microsoftu się powiódł w jednej stajni znalazłyby się takie usługi jak MySpace (należy do News Corp.), MSN/Live (własność twórcy Windows) oraz Yahoo! (wspólne przedsięwzięcie obu partnerów).
Umowa między AOL a Yahoo! przewidywałaby z kolei sprzedaż części akcji portalu amerykańskiemu dostawcy Internetu po cenie wyższej, niż proponował to Microsoft. Do tego doszłaby umowa reklamowa z Google, nad którą Filo i Yang pracują od pewnego czasu. Dzięki tym dwóm układom spółka zostałaby zabezpieczona przed próbą wrogiego przejęcia przez Microsoft. Na jak długo? Tu eksperci są podzieleni. Niektórzy uważają, że gigant z Remond i tak dostanie to, co chce – tylko w późniejszym terminie.
Źródło: techmeme
Dodaj komentarz
Podobne tematy