Wczoraj miała odbyć się aukcja domeny sex.com. Jednak na wniosek wierzycieli właściciela domeny - firmy Escom - została ona zawieszona (czytaj: "Sex.com jednak nie pod młotek").
Niemałe zamieszanie medialne wzbudziły także ostatnie doniesienia o zainteresowaniu kupnem domeny sex.com przez dwie, niezwiązane z branżą erotyczną firmy. Potencjalni nabywcy to PETA oraz BullWhip. PETA to międzynarodowa organizacja walcząca o prawa zwierząt - znana z epatujących erotyką reklam. Drugi potencjalny kupiec to zakłady mięsne z Kalifornii.
PETA wytoczyło oficjalny komunikat do właścicieli sex.com z prośbą o podarowanie najdroższej witryny świata organizacji, która - za jej pośrednictwem - mogłoby jeszcze skuteczniej bronić praw zwierząt. Pod adres sex.com miałaby przenieść się seria kontrowersyjnych kampanii PETA z cyklu "wegetarianie są sexy". Internauci mogliby również obejrzeć wszystkie erotyczne reklamy organizacji, oddać głos na najseksowniejszą wegetariankę oraz dowiedzieć się, które warzywa są najmocniejszymi afrodyzjakami.
Zamieszanie związane z domeną sex.com postanowiły wykorzystać również kalifornijskie zakłady mięsne BullWhip. Na przekór organizacji PETA, chcą wykorzystać sex.com do celów przeciwnych - promocji diety mięsnej. W oficjalnym komunikacie prasowym firmy możemy przeczytać m.in., że - w przypadku zakupu domeny - firma będzie prowadziła na stronie kampanię z wykorzystaniem najseksowniejszych gwiazd show-biznesu, w zmysłowy sposób jedzących hot-dogi i okładających swoje nagie ciała surowym mięsem. Główną atrakcja miałaby być walka Britney Spears z Paris Hilton na hamburgery w wannie.
Oczywiście zachowania obu firm budzą co najwyżej uśmiech. Jednak dyskusja, jaka zawiązała się w związku z ich oświadczeniami dowodzi, że w obu przypadkach mamy do czynienia z bardzo skutecznym i sprytnym zagraniem marketingowym, które może nawet zainspirować firmy niezwiązane z branżą erotyczną do licytacji domeny.
Źródło: Mashable.com
Dodaj komentarz
Podobne tematy