Każdy sprzedawca offline, który z jakiegoś powodu ignoruje interaktywne kanały promocji - traci naprawdę sporo. Jak wynika z najnowszego raportu eMarketera autorstwa Jefferey'a Grau'a współcześni konsumenci zdobywają informacje na temat produktów w Internecie po to, aby kupić je w normalnym sklepie.
Według szacunków zespołu analitycznego eMarketer.com, rzeczywista sprzedaż posiłkowana internetową promocją osiągnęła w 2007 w USA roku wartość 471 mld USD, podczas gdy wartość sprzedaży online wyniosła zaledwie 136 mld USD.

"Konsumenci online stają się kupującymi precyzyjnymi" mówi Grau. "Poświęcają coraz więcej czasu i uwagi na przeglądanie różnych źródeł informacji, by odnaleźć interesujące ich produkty, porównać je z innymi i dowiedzieć się, gdzie można je kupić".
Inne badanie eMarketera pokazuje, że lwia część zakupów robionych w realu wiąże się z uprzednim poszukiwaniem informacji online.
W dodatku "eHoliday Mood Study", przeprowadzone w ciągu przedświątecznego sezonu zakupowego przez zespół Shop.org, dowodzi, że 63% Amerykanów kupujących online, dokonało swoich świątecznych zakupów korzystając z dwóch, a czasem nawet z trzech kanałów sprzedaży.

Procent respondentów, którzy skorzystali z więcej niż jednego kanału byłby jeszcze wyższy, gdyby konsumenci, którzy raz kupili przedmiot w jednym kanale, a potem, jeszcze raz ten sam przedmiot w innym - zostali uwzględnieni w próbie.
Zgodnie z szacunkami eMarketer, zakupy dokonane w realu pod wpływem promocji internetowej, w połączeniu ze sprzedażą w ramach e-commerce, złożyły się na 15% ogółu sprzedaży detalicznej w 2007 roku w USA. Wszystko wskazuje na to, że do roku 2012, wskaźnik ten podwoi się, osiągając wartość 28%.

Dla kontrastu, Forrester Research, donosi, że zakupy dokonane w realu pod wpływem doświadczeń sieciowych w połączeniu ze sprzedażą w ramach e-commerce, już w 2007 roku osiągnęły 27% udziału w amerykańskiej sprzedaży detalicznej w ogóle.
"O ile zakupy online wiążą się z dużą wygodą, a komfort ich obsługi ulega systematycznemu polepszeniu, o tyle ludzie nigdy nie zrezygnują z tradycyjnych sklepów" kwituje Grau.
Źródło: eMarketer, Marzec 2008
Według szacunków zespołu analitycznego eMarketer.com, rzeczywista sprzedaż posiłkowana internetową promocją osiągnęła w 2007 w USA roku wartość 471 mld USD, podczas gdy wartość sprzedaży online wyniosła zaledwie 136 mld USD.

"Konsumenci online stają się kupującymi precyzyjnymi" mówi Grau. "Poświęcają coraz więcej czasu i uwagi na przeglądanie różnych źródeł informacji, by odnaleźć interesujące ich produkty, porównać je z innymi i dowiedzieć się, gdzie można je kupić".
Inne badanie eMarketera pokazuje, że lwia część zakupów robionych w realu wiąże się z uprzednim poszukiwaniem informacji online.
W dodatku "eHoliday Mood Study", przeprowadzone w ciągu przedświątecznego sezonu zakupowego przez zespół Shop.org, dowodzi, że 63% Amerykanów kupujących online, dokonało swoich świątecznych zakupów korzystając z dwóch, a czasem nawet z trzech kanałów sprzedaży.

Procent respondentów, którzy skorzystali z więcej niż jednego kanału byłby jeszcze wyższy, gdyby konsumenci, którzy raz kupili przedmiot w jednym kanale, a potem, jeszcze raz ten sam przedmiot w innym - zostali uwzględnieni w próbie.
Zgodnie z szacunkami eMarketer, zakupy dokonane w realu pod wpływem promocji internetowej, w połączeniu ze sprzedażą w ramach e-commerce, złożyły się na 15% ogółu sprzedaży detalicznej w 2007 roku w USA. Wszystko wskazuje na to, że do roku 2012, wskaźnik ten podwoi się, osiągając wartość 28%.

Dla kontrastu, Forrester Research, donosi, że zakupy dokonane w realu pod wpływem doświadczeń sieciowych w połączeniu ze sprzedażą w ramach e-commerce, już w 2007 roku osiągnęły 27% udziału w amerykańskiej sprzedaży detalicznej w ogóle.
"O ile zakupy online wiążą się z dużą wygodą, a komfort ich obsługi ulega systematycznemu polepszeniu, o tyle ludzie nigdy nie zrezygnują z tradycyjnych sklepów" kwituje Grau.
Źródło: eMarketer, Marzec 2008



Dodaj komentarz
Podobne tematy