20.05.2010 / E-commerce
W sieci wydajemy siedemnaście razy mniej od Brytyjczyków
 
fot. SXC.hu/lusi/CC
fot. SXC.hu/lusi/CC
Pod względem kwot Wielka Brytania, Niemcy i Francja są na nieosiągalnym dla reszty Europy poziomie. Jednak to nie jedyne kryterium dla porównań.
REKLAMA

Poza Wielką Brytanią, największe pieniądze w internecie zostawiają Francuzi i Niemcy. Pod względem kwot są to kraje o nieosiągalnym dla reszty Europy poziomie. W zestawieniu, jakie na temat e-commerce w Europie Zachodniej opublikował amerykański eMarketer znalazła się też Polska.

Wynika z niego, że choć do czołówki jest nam daleko - wydajemy w internecie siedemnastokrotnie mniej od Brtytyjczyków, ponad trzynastokrotnie mniej od Niemców i tylko dziesiątą część tego co Francuzi - to już na tle choćby Skandynawii nie wypadamy już tak skromnie. Raport eMarketera wielkość naszego rynku szacuje na 2,2 miliarda funtów. Krajowe analizy pokazują jeszcze wyższe kwoty. Mówią o 40 milionach zamówień, złożonych w polskich e-sklepach w ubiegłym roku. Obroty przekroczyły 13 miliardów złotych.

Kwotowa wartość rynku e-commerce zależy oczwiście od wielkości kraju i liczby oraz zasobności optencjalnych klientów. Dlatego bardziej miarodajnym wskaźnikiem do porównań może być odsetek całego handlu, jaki w danym kraju przypada na internet. Tutaj wyniki nie są już tak oczywiste.

źródło: eMarketer (za Kelkoo) - rynek w 2009 roku

O ile nadal zdecydowanymi liderami są Brytyjczycy, którzy w internecie wydają niemal co dziesiątego funta, to już w zupełnie innym świetle prezentuje się wynik Danii, będący na podobnym poziomie jak w Niemczech. Nie gorzej od Francuzów wypadają zaś Szwedzi i Szwajcarzy. Polacy z kolei okazują się lepszymi e-klientami od Włochów czy Hiszpanów.

Przyczyną różnic w Europie jest między innymi kryzys gospodarczy. Recesja jeszcze bardziej osłabiła i kraje rozwijające się  niternetowo – twierdzi Karin von Abrams, analityk eMarketera. – We Francji czy w Niemczech, podobnie jak w Wielkiej Brytanii, zakupy online miały się dobrze jeszcze przed osłabieniem. Straciły kraje, które w internet dopiero inwestowały.

Szacunki eMarketera dla europejskiego e-commerce wyglądają optymistycznie. Analitycy spodziewają się, że ubiegłoroczny wzrost wartości rynku o jedyne 4,4 miliardy dolarów to chwilowa zadyszka. W tym roku - ich zdaniem - rynek urośnie o kolejne 12 miliardów dolarów. W kolejnych - po ponad 20, przekraczając w 2012 roku pułap 200 miliardów dolarów.

dane: eMarketer (za Collins Stewart LCC)

Jeszcze szybciej niż w Europie odbijać w górę ma jednak rynek e-commerce za Oceanem. Według publikowanych na przełomie maja i kwietnia prognoz dla USA, tam wzrost rynku w tym roku ma sięgnąć prawie 13 procent.

Podziel się! |
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (5)
Ciekawy
1. Ciekawy, 89.78.97.*, 20.05.2010 / 08:27
A może by tak sprawdzić czy nasze społeczeństwo czasem mniej nie zarabia.
Bartłomiej Dwornik
2. Bartłomiej Dwornik 20.05.2010 / 08:42
To jedno, a drugie to różnice cen.
Dlatego bardziej miarodajnym wskaźnikiem do porównań może być odsetek całego handlu, jaki w danym kraju przypada na internet.
Andrzej
3. Andrzej, 193.195.113.*, 20.05.2010 / 10:21
a moze polskie e-commerce jest do kitu?
z moich doswiadczen wynika ze czesto informacje o produkcie sa nieprawdziwe, czas realizacji zamowienia do 2 tygodni, problemy z platnoscia (czesto sa tylko akceptowane przelewy a nie ma opcji karty czy pay-pala)

co jest przeciwienstwem sytuacji UK - tutaj zamawiajac jest opcja dostawy w nastepny dzien, duzy wybor opcji platnosci, reklamacje zawsze sa uwzgledniane, etc...
Beata Ratuszniak
4. Beata Ratuszniak 20.05.2010 / 15:54
a moze polskie e-commerce jest do kitu?

nieciekawy jest też asortyment w polskich e-sklepach i nie jest tajemnicą, że wiele towarów można kupić w UK, niekiedy taniej. no i tak jak wspominasz: jakoś obsługi na wyspach stoi na wyższym poziomie.

ale nie ma co narzekać, mam wrażenie, że sytuacja się poprawia :)
Michal
5. Michal, 132.188.32.*, 20.05.2010 / 16:07
Jest jeszcze jeden problem z e-zakupami - przesyłka. Kupowałem kilka płyt w sklepach w UK i często przesyłka CD była niższa niż z polskiego sklepu. Oczywiście jeszcze dodatkowo płyta tańsza, wybór większy...
 
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Nie bądź anonimowy. Zarejestruj się! Otrzymasz profil dzięki, któremu Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne. Będziesz miał również dostęp do newslettera, ofert pracy, forum dyskusyjnego oraz kontaktu do innych zarejestrowanych osób.
wymagane
 
 
wymagane,niepublikowane
 
obrazek nieczytelny
 
 
Po dodaniu komentarza, Twój adres IP będzie widoczny obok nicka.
wyślij
Arrow
newsletter
 
Arrow
Loader
ostatnie komentarze
więcej
 

 
 
© 2012 interaktywnie.com. All rights reserved.